Czesi mocni, ale... nie tym razem
Kolejna wpadka w eliminacjach MŚ może okazać się dla nas zabójcza – mówi przed meczem z Czechami Leo Beenhakker.
Wszystko, co najgorsze, reprezentacja ma już chyba za sobą. Afera we Lwowie ucichła, jej negatywni bohaterowie (Boruc, Dudka) wracają do kadry, a FIFA nie grozi już Polsce walkowerami w meczach z Czechami (w najbliższą sobotę w Chorzowie, godz. 20.30) i Słowacją (15 października w Bratysławie). Nawet pochmurny ostatnio Beenhakker odzyskuje wigor.
– Mimo nieudanego występu w Euro 2008 Czesi to wciąż ścisła czołówka Starego Kontynentu, ale to nie gwarantuje im zwycięstwa. Powiem więcej – na dziesięć meczów z nami wygraliby może sześć. W pozostałych czterech, np. w najbliższą sobotę, może zdarzyć się niespodzianka – przyznaje selekcjoner reprezentacji Polski, który od poniedziałku przebywa z kadrą we Wronkach.
– Wiem, że w tych eliminacjach każda strata punktów jest bolesna, ale nie tylko my zaliczyliśmy falstart. Przecież Czesi już w pierwszym meczu zremisowali z Irlandią Północną – przypomina Holender.
Jego optymizmu nie mącą nawet kłopoty kadrowe. Nic dziwnego. Wprawdzie z powodu urazów nie zagrają Radosław Majewski, Piotr Polczak, Łukasz Piszczek, Tomasz Bandrowski i Marcin Kowalczyk, ale do zdrowia wrócił najlepszy w tej chwili piłkarz reprezentacji Jakub Błaszczykowski.
– Przyjechał do nas z kontuzją, ale to na szczęście nic poważnego. Po rozmowie ze sztabem medycznym wiem, że już od środy zawodnik rozpocznie normalne treningi – podkreśla Beenhakker.
Wczoraj Holender powołał dodatkowo Michała Pazdana z Górnika Zabrze. Jeśli nie chce tracić dobrego humoru, niech nie czyta komentarzy kibicóww internecie na ten temat...
O coraz lepszym humorze Beenhakkera świadczy scena z wczorajszej konferencji prasowej we Wronkach. Na pytanie, czy pomoże swojemu ulubionemu Feyenoordowi Rotterdam w rozpracowaniu Lecha (zagrają w Pucharze UEFA), Holender wypalił z uśmiechem: – No pewnie! Przekażę im wszystkie informacje, każdy szczegół na temat poznaniaków.
Dodaj swoją opinię
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook