Chłodne pożegnanie gorącej trybuny
Niedzielny mecz z Lechią Gdańsk (godz. 19) będzie najprawdopodobniej ostatnim spotkaniem Legii, które stołeczni kibice obejrzą z trybuny otwartej. A już w piątek (godz. 17.30) liderująca Polonia zmierzy się w Gdyni z fatalnie spisującą się ostatnio Arką.
Zespół „Czarnych koszul” pojechał do Gdyni bez Radosława Majdana, Krzysztofa Bąka, Piotra Świerczewskiego, Piotra Piechniaka i Daniela Mąki. Tylko ten ostatni nie załapał się jednak do kadry meczowej ze względów zdrowotnych. Mąka ma naciągnięty mięsień przywodziciela i sztab szkoleniowy nie chciał ryzykować poważniejszej kontuzji. Pozostała czwórka jest po prostu w słabszej formie.
W przypadku Piechniaka, który razem z Jackiem Kosmalskim dostał szansę we wtorkowym meczu z Kmitą Zabierzów, może to oznaczać pożegnanie się z Polonią. Powód? Stołeczny zespół wygrał 2:0, Kosmalski strzelił obie bramki, a słabo spisujący się Piechniak został zmieniony w przerwie. W grudniu 31-letniemu pomocnikowi kończy się kontrakt z „Czarnymi koszulami” i wszystko wskazuje na to, że klub nie zaoferuje mu nowej umowy.
– Mogę powiedzieć tylko tyle, że Piotrek nie przekonał mnie swoją postawą w pucharowym spotkaniu z Kmitą – przyznaje dyplomatycznie trener Polonii Jacek Zieliński.
Przed meczem z Polonią piłkarze Arki mają nóż na gardle. Powód? Po czterech porażkach z rzędu podopieczni Czesława Michniewicza spadli na dziesiąte miejsce w tabeli. Dlatego w pojedynku z liderem będą chcieli zdobyć choćby punkt.
– Dla nas lepiej byłoby, gdyby Arka ostatnio wygrywała, niż przegrywała. Dlaczego? GKS Bełchatów przed meczem z nami był na fali, a mimo to wygraliśmy. A piłkarze z Gdyni są pod ścianą – twierdzi pomocnik Polonii Marek Sokołowski.
Drugie stołeczno-trójmiejskie starcie odbędzie się w niedzielę. Przy Łazienkowskiej Legia podejmie Lechię Gdańsk. Będzie to szczególny mecz, bo kibice po raz ostatni zasiądą na „Żylecie” – najsłynniejszej w Polsce trybunie. Po meczu z Lechią zacznie się bowiem rozbiórka trybuny, która będzie pierwszym etapem budowy nowego stadionu.
Nie ma się jednak co spodziewać, by protestujący przeciw działaniom zarządu fani choć na chwilę zapomnieli o konflikcie i przypomnieli dlaczego „Żyleta” słynęła przez wiele lat z najlepszego dopingu w Polsce. Szkoda, tym bardziej że stołeczni piłkarze bardzo potrzebują pomocy swoich kibiców.
W meczu z Lechią nie zagra Roger. Brazylijczyk z polskim paszportem będzie pauzował za żółte kartki. – Roger jest ważnym zawodnikiem naszej drużyny, ale mamy szeroką kadrę, w której nie ma ludzi niezastąpionych – mówi pomocnik stołecznego zespołu Maciej Iwański.
Jednak Jan Urban ma także powody do zadowolenia. Do gry wraca bowiem Ariel Borysiuk, który ostatnio przebywał na zgrupowaniu reprezentacji Polski do lat 19.
– Ariel będzie mógł zagrać z Lechią. Do kadry powinien wrócić także Edson, który nabawił się kontuzji podczas meczu z Lechem w Poznaniu. Z kolei Inaki Descarga, mimo że normalnie z nami trenuje, jeszcze nie jest zdolny do gry – twierdzi trener Urban.
W środę stołeczna drużyna pokonała po rzutach karnych Jagiellonię Białystok i awansowała do ćwierćfinału Pucharu Polski. Mecz był słaby, ale piłkarze podkreślają, że liczy się wynik, a nie styl.
– Nie uważam, że ten awans był szczęśliwy. W końcu przez cały mecz mieliśmy przewagę i byliśmy lepsi od Jagiellonii. Wygraliśmy po karnych, a zwycięstwo w takich okolicznościach potrafi pozytywnie wpłynąć na zespół. Tak jest właśnie teraz, dlatego uważam, że wygramy z Lechią – kończy Iwański.
Tak zagrają?Polonia: Przyrowski – Mynar, Jodłowiec, Skrzyński, Lazarevski – Sokołowski, Kozioł, Majewski, Lato – Ivanovski, Kosmalski.
Legia: Mucha – Rzeźniczak, Choto, Inaki Astiz, Wawrzyniak – Radović, Borysiuk, Iwański, Giza, Rybus – Chinyama.
Dodaj swoją opinię
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Licencjonowanie
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook