r e k l a m a

Nie zmarnujcie tej szansy

Maciej Białek 16-12-2008, ostatnia aktualizacja 17-12-2008 21:26

Feyenoord to jeden z największych katów polskich drużyn. Dziś o 20.45 w Rotterdamie Lech może pomścić wszystkie krzywdy.

autor: Grzegorz Hawałej
źródło: Fotorzepa

W ostatniej kolejce grupy H Pucharu UEFA mający trzy punkty poznaniacy zagrają na wyjeździe z Feyenoordem, który stracił szansę awansu do 1/16 finału. Co innego Lech – w przypadku dwubramkowego zwycięstwa dokona tego, co nie udało się żadnej polskiej drużynie (w fazie grupowej Pucharu UEFA przepadały Amica i Wisła). Jeśli drużyna Franciszka Smudy wygra różnicą jednego gola, będzie musiała czekać na wieści z La Coruni, gdzie Deportivo podejmie Nancy. Polaków zadowoli każdy wynik, z wyjątkiem wysokiego remisu.

Starsi nie lubią trenera

Postawa Feyenoordu będzie wielką zagadką. Zespół trapi plaga kontuzji (m.in. Danny Landzaat, Jon Dahl Tomasson, Kevin Hofland, Tim de Cler, Diego Biseswar, prawdopodobnie Giovanni van Bronckhorst), a na dodatek przegrywa mecz za meczem. Skłócona wewnętrznie drużyna nie zdobyła do tej pory nawet punktu w grupie H. W lidze też spisuje się fatalnie (dopiero 12. miejsce), a posada trenera Gertjana Verbeeka, krytykowanego przez wszystkich starszych piłkarzy, wisi na włosku.

Fatalne statystyki

Teoretycznie lechici mają rozbitych rywali na widelcu, ale... są jeszcze statystyki, wyjątkowo niekorzystne dla polskich zespołów. W przeszłości pięć drużyn, w tym Legia i Gwardia, walczyło z Feyenoordem. Każdaz nich przegrała w Rotterdamie (patrz ramka). Dwa lata temu do największego portu świata zawitała Wisła, której na zakończenie fazy grupowej wystarczał remis. Uległa 1:3, a pechowy mecz sędziował Włoch Paolo Dondarini.

Ten sam arbiter poprowadzi dzisiejsze starcie, a jeśli dodamy, że był również rozjemcą w spotkaniu FK Moskwa – Legia (2:0 dla Rosjan, czerwona kartka dla Rogera), to na jego przychylność raczej nie możemy liczyć. W minionych dniach piłkarze Lecha odcinali kupony od najlepszego dla wielu z nich roku w karierze. Były gale, zaszczyty i nagrody w plebiscytach. – W drużynie nie ma rozprężenia. Tych kilka dni wolnego bardzo nam pomogło. W środę damy z siebie wszystko – zapewnia jednak napastnik Lecha Robert Lewandowski.

Życie Warszawy