Listkiewicz z zarzutami
Były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej jest podejrzany o nielegalny transfer pieniędzy z konta związku.
W czwartek usłyszał zarzuty we wrocławskiej prokuraturze apelacyjnej. Według niej dopuścił się przestępstwa gospodarczego.
– Miał obowiązek przekazać ponad 7 mln zł na konto zadłużonego Widzewa Łódź – mówi prokurator Jerzy Kasiura – a pieniądze trafiłyby do wierzycieli łódzkiego klubu. Grozi mu kara do ośmiu lat pozbawienia wolności. Jednak nie będziemy występować do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie.
Sprawa dotyczy przekazania pieniędzy z praw do transmisji meczów ekstraklasy w 2000 roku. Zamiast do zadłużonego Widzewa, wobec którego były już prowadzone egzekucje komornicze, trafiły do J.A.G. Sportmarketing GmbH, firmy należącej do udziałowca klubu Andrzeja G. (też podejrzanego w tej sprawie). W tym czasie był on dłużnikiem, a zarazem, jako właściciel J.A.G., jednym z wierzycieli Widzewa.
Listkiewicz odmówił składania wyjaśnień. Został zwolniony, ale musi wpłacić 60 tys. zł kaucji.
– Nie przyznaję się do winy, jestem pewien, że sprawa się wyjaśni, bo nie ja bezpośrednio podejmowałem decyzję o przekazaniu tych pieniędzy – mówił Listkiewicz. – Przykro mi, że robi się z tej sprawy sensację.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook