Mama Selita w Cudzie nad Wisłą
Kwartet coraz lepiej znany warszawskiej publiczności. I coraz bardziej odchodzący od klimatów funkowych w kierunku krwistego rocka.
To, jak słuchacze określają Mama Selitę, świetnie wylicza wokalista Igor Seider w utworze „Rocky”: „trochę Rage Against The Machine, och jak wczesny Prince, hip-hop, r’n’b, wokalista brzmi jak Fisz...”, by później spointować „My? Gramy jak my!”.
Zespół nagrywa materiał na debiutancką płytę, choć najlepszym wyjściem byłaby rejestracja koncertu – potrafią być one naprawdę gorące.
Wybrzeże Kościuszkowskie (na wysokości BUW), godz. 21, wstęp wolny.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook