Weź kundla ze schroniska do swojego salonu
Zwierzęta ze schroniska też mogą być niezwykłe i potrzebują miłości – w ten sposób do adopcji zachęca fundacja Viva!
Finał akcji „Kundla na salony“ odbył się we wtorek w Traffic Clubie. Nagrodzono 18 z ponad 100 rysunków i zdjęć dzieci. Maluchy portretowały swoje niezwykłe zwierzęta przygarnięte ze schroniska.
Największą atrakcją okazały się dwa labradory, które na co dzień pomagają dzieciom niepełnosprawnym – Bim i Luck. – Swoje psy też możecie wyszkolić, żeby robiły różne sztuczki – zachęcała dzieci Magdalena Buszko, opiekunka psów z Fundacji na Rzecz Wspierania Dzieci i Młodzieży.
– Czy widzieliście psa, który je łyżką? Nie? To zaraz zobaczycie –zachęcała dzieci do zabawy. I za chwilę maluchy karmiły labradory karmą z łyżki. Potem była nauka siadania na komendę, kręcenia się w kółko iłapania piłki. Najlepsza zabawa była przy strzelaniu goli. Bramki strzegł Luck. Tylko jednej dziewczynce udało się zmylić czworonoga.
– Pamiętajmy, że nie można psa do niczego zmuszać – przypomina Magdalena Buszko. – To musi być zabawa – dodaje rezolutnie mała Beatka.
Przy zabawie maluchy dowiedziały się, że nie wolno podchodzić do obcych psów i że w czasie nauki sztuczek trzeba nagradzać je smakołykami.
Zwierzaki-znajdy ma w domu też Krzysztof Kowalewski, który w kreskówce"Piorun" podkładał głos gołębiowi.
– Kotkę Fredzię znaleźliśmy koło śmietnika, psa Lepka ktoś zostawił nam w ogrodzie – opowiada Kowalewski. – Lepek nazywa się tak, bo lubi się przytulać, być zabawiany, pieszczony. Fredzia to dama i właścicielka domu. Fuczy i zamierza się łapą na psa, żeby pokazać, kto w domu rządzi, ale go nie bije. Oba to mieszańce, mają szczerość w oczach i dzięki mieszance genów są najbardziej inteligentne.
Adopcja psa ze schroniska to jednak poważna sprawa. – To musi być przemyślana decyzja – tłumaczy Anna Szwapczyńska z fundacji Viva! – Musimy zastanowić się czy stać nas na utrzymanie zwierzaka, na opiekę weterynarza, szczepienia. Trzeba też przygotować dzieci na to, że w domu pojawi się pies czy kot i trzeba będzie się nim zajmować.
– Adoptować zwierzę mogą osoby dorosłe – dodaje Anna Zaborowska z portalu Kocie adopcje. – Pamiętajmy, że to zobowiązanie na długie lata. Przed zabraniem koto do domu chętni wypełniają u nas ankietę. Odpowiadają na pytania czy kot będzie sam w domu, czy mają zabezpieczone okna i balkony, żeby z nich nie wypadł, czy zapewnią opiekę weterynaryjną. Podpisujemy też umowę adopcyjną, żeby każdy wiedział, że to poważna sprawa. Chcemy też zagwarantować sobie prawo do odwiedzin u nowych właścicieli, żeby zobaczyć w jakich warunkach kot mieszka i czy jest mu dobrze.
Zdjęcia zwierząt można obejrzeć na stronie www.kocieadopcje.com iwww.wybierzmiska.pl.
– Ludzie często oglądają zdjęcia i wybierają sobie kotka, a kiedy przychodzą obejrzeć zwierzęta, okazuje się, że wychodzą z zupełnie innym albo dwoma – żartuje Anna Zaborowska. – Dobrze, żeby zwierzę nie było samotne, wtedy lepiej się chowa i mniej broi. Ale to kot wybiera sobie nowego właściciela.
Dzieci mogły się przekonać, że zwierzęta ze schroniska są bardzo ładne i miłe. Przekonywały o tym Gwiazdka – mała, szara kotka i Gaba, wielki, ale uwielbiający dzieci pies.
Nagrodzone rysunki i zdjęcia dzieci można oglądać w Trafficu przy ul.Brackiej (I piętro).
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Licencjonowanie
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook