Marihuana – numer 1 w stolicy
Zwiększa się ilość marihuany trafiającej na warszawski rynek. Narkotyk ten jest coraz lepszej jakości, a jego ceny spadają – wynika z raportu Centrum Informacji o Narkotykach i Narkomanii.
– Marihuana jest najczęściej spożywanym narkotykiem w Warszawie, trafia nie tylko do licealistów i gimnazjalistów, wśród których jest najbardziej popularna, ale także do osób znacznie starszych. Rozprowadzana jest w klubach, dyskotekach, pubach. Najgorsze jest przekonanie, że jej palenie jest nieszkodliwe – mówi Adam Nyk, terapeuta z poradni profilaktycznej Monar. – Dla wielu osób pierwszy kontakt z marihuaną powoduje, że sięgają po inne silniejsze narkotyki – dodaje terapeuta.
Z badań przeprowadzonych przez Centrum Informacji o Narkotykach i Narkomanii wynika, że marihuana jest najłatwiej dostępnym narkotykiem na polskim rynku. Niemal połowa osób, które ją zażywały, potwierdziła, że nie miała żadnych problemów z jej zakupem.
Z najnowszych analiz Centralnego Laboratorium Kryminalistyki KGP wynika zaś, że z roku na rok poprawia się jakość marihuany. Zwiększa się procent zawartości substancji psychoaktywnej (THC). Dla porównania na rynek narkotykowy trafiają coraz bardziej zanieczyszczone amfetamina i kokaina.
Spadają też ceny marihuany. W tej chwili na stołecznym rynku za gram tego narkotyku trzeba zapłacić od 15 zł do 30 zł. – Cena kształtowana jest przez rynek. Wiadomo, że przy zakupie większej partii spada, przy mniejszej wzrasta. Zapotrzebowanie jest jednak duże. To przerażające, ale marihuana staje się dostępna niemal jak papieros. Można ją kupić w każdym pubie, dilerzy pojawiają się przed szkołami – dodaje policjant zajmujący się zwalczaniem handlu narkotykami.
Dotychczas produkcją marihuany i jej sprzedażą zajmowały się tylko rodzime, stołeczne gangi.
– Narkotyki były siane w położonych na uboczu, z dala od ludzi, starych szklarniach. Przemycane były także z Holandii – opowiada policjant. Kilka miesięcy temu policjanci rozbili gang, który przemycał narkotyki w specjalnie skonstruowanych skrytkach samochodowych. Marihuanę przewozili do Polski m.in. nowodworscy i wołomińscy złodzieje samochodów.
– Doszli do wniosku, że wchodząc w narkobiznes, mogą więcej zarobić, niż sprzedając kradzione auta – opowiada stołeczny policjant.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook