r e k l a m a

Marihuana – numer 1 w stolicy

blik,koz 18-02-2010, ostatnia aktualizacja 18-02-2010 23:19

Zwiększa się ilość marihuany trafiającej na warszawski rynek. Narkotyk ten jest coraz lepszej jakości, a jego ceny spadają – wynika z raportu Centrum Informacji o Narkotykach i Narkomanii.

– Marihuana jest najczęściej spożywanym narkotykiem w Warszawie, trafia nie tylko do licealistów i gimnazjalistów, wśród których jest najbardziej popularna, ale także do osób znacznie starszych. Rozprowadzana jest w klubach, dyskotekach, pubach. Najgorsze jest przekonanie, że jej palenie jest nieszkodliwe – mówi Adam Nyk, terapeuta z poradni profilaktycznej Monar. – Dla wielu osób pierwszy kontakt z marihuaną powoduje, że sięgają po inne silniejsze narkotyki – dodaje terapeuta.

Z badań przeprowadzonych przez Centrum Informacji o Narkotykach i Narkomanii wynika, że marihuana jest najłatwiej dostępnym narkotykiem na polskim rynku. Niemal połowa osób, które ją zażywały, potwierdziła, że nie miała żadnych problemów z jej zakupem.

Z najnowszych analiz Centralnego Laboratorium Kryminalistyki KGP wynika zaś, że z roku na rok poprawia się jakość marihuany. Zwiększa się procent zawartości substancji psychoaktywnej (THC). Dla porównania na rynek narkotykowy trafiają coraz bardziej zanieczyszczone amfetamina i kokaina.

Spadają też ceny marihuany. W tej chwili na stołecznym rynku za gram tego narkotyku trzeba zapłacić od 15 zł do 30 zł. – Cena kształtowana jest przez rynek. Wiadomo, że przy zakupie większej partii spada, przy mniejszej wzrasta. Zapotrzebowanie jest jednak duże. To przerażające, ale marihuana staje się dostępna niemal jak papieros. Można ją kupić w każdym pubie, dilerzy pojawiają się przed szkołami – dodaje policjant zajmujący się zwalczaniem handlu narkotykami.

Dotychczas produkcją marihuany i jej sprzedażą zajmowały się tylko rodzime, stołeczne gangi.

– Narkotyki były siane w położonych na uboczu, z dala od ludzi, starych szklarniach. Przemycane były także z Holandii – opowiada policjant. Kilka miesięcy temu policjanci rozbili gang, który przemycał narkotyki w specjalnie skonstruowanych skrytkach samochodowych. Marihuanę przewozili do Polski m.in. nowodworscy i wołomińscy złodzieje samochodów.

– Doszli do wniosku, że wchodząc w narkobiznes, mogą więcej zarobić, niż sprzedając kradzione auta – opowiada stołeczny policjant.

Życie Warszawy