r e k l a m a

Emeryt coraz częściej bierze kredyt – na leki albo na rower dla wnuka

Monika Górecka-Czuryłło 06-09-2010, ostatnia aktualizacja 07-09-2010 14:16

Średnie niespłacone zadłużenie 30-latka wynosi w stolicy 11,3 tys. zł. W ciągu trzech miesięcy wzrosło o prawie 9 proc. Rośnie też zadłużenie emerytów.

Wśród najbardziej zadłużonych dominują mieszkańcy Mazowsza
autor: Michał Walczak
źródło: Fotorzepa
Wśród najbardziej zadłużonych dominują mieszkańcy Mazowsza

InfoMonitor razem ze Związkiem Banków Polskich przedstawił najnowszą informację o długach Polaków. W skali kraju zaległości wynoszą prawie 22 mld zł, czyli o 3 mld więcej niż trzy miesiące temu. W ciągu roku zadłużenie Polaków wzrosło o 82 proc. Zobowiązania wynikają przede wszystkim z niezapłaconych rachunków za gaz, energię elektryczną, czynsz, a także kredyty i alimenty.

Mazowieckie plasuje się na trzecim miejscu w wysokości niespłaconego zadłużenia mieszkańców (prawie 3 mld zł), po województwach śląskim (3,9 mld zł) i świętokrzyskim (3,7 mld zł).

Ale wśród najbardziej zadłużonych dominują mieszkańcy Mazowsza. Listę dziesięciu największych dłużników w Polsce otwiera mieszkaniec naszego województwa, który ma dług w wysokości 84 mln zł. To efekt niespłaconych kredytów mieszkaniowych, zakupu towarów i papierów wartościowych. Na Mazowszu częściej nie spłacają długów mężczyźni – stanowią 58 proc. dłużników regionu.

Nowością, jak wynika z analizy InfoMonitora, jest dynamiczny wzrost dłużników w wieku powyżej 60 lat. Rok temu było ich w całym kraju 193,8 tys. W tym jest ich już 339 tys.

– Ale cała populacja emerytów to 7 mln osób – uspokaja Przemysław Barbrich ze Związku Banków Polskich. – A dodatkowo przeciętne zadłużenie emerytów wynosi tylko ok. 5 tys. zł. To zazwyczaj długi zaciągnięte na leki albo na rower dla wnuczka.

Barbrich przyznaje, że w stosunku do osób powyżej 60. roku życia banki zastępują często opiekę społeczną albo rodzinę. – Emeryci rzadko biorą kredyty na inwestycje – tłumaczy. I dodaje, że w ogólnej populacji dłużników starsze osoby stanowią tylko niecałe 18 proc. Najwięcej osób zalegających z opłatami to 30-latkowie – 9 proc. z nich nie spłaca długów. Dla porównania, zadłużeni 20-latkowie to tylko 5 proc. populacji.

InfoMonitor podał też liczbę dłużników w wielkich miastach. Przoduje Warszawa, gdzie jest ich 77 tys. Na drugim miejscu plasują się Katowice. Tam dłużników jest 35 tys.

Dodaj swoją opinię

Życie Warszawy



-->