Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Roszady w branży deweloperskiej

Adam Roguski 13-09-2017, ostatnia aktualizacja 13-09-2017 09:38

LC Corp to kolejna firma, która przejdzie pod kontrolę nowych inwestorów.

Wola Center w Warszawie to jedna z inwestycji komercyjnych  LC Corp
źródło: materiały prasowe
Wola Center w Warszawie to jedna z inwestycji komercyjnych LC Corp

Szykuje się kolejna duża transakcja przejęcia w branży deweloperskiej. Miliarder Leszek Czarnecki wystawił na sprzedaż cały kontrolowany pakiet (ponad 51 proc.) notowanej na giełdzie spółki LC Corp. Zgodnie z komunikatem papiery mają zmienić właściciela po kursie nie niższym niż 2,05 zł. Daje to wycenę pakietu na poziomie przynajmniej 470 mln zł.

Dobre oceny analityków

Informacja wywołała znaczny wzrost kursu akcji LC Corp, chociaż nie było nic wiadomo o kupującym. Nie jest jednak tajemnicą, że główny akcjonariusz jest postrzegany przez rynek w kategorii ryzyka m.in. pod kątem potencjalnego zaangażowania LC Corp we wspieranie finansowe innych, słabiej radzących sobie firm z portfela Czarneckiego.

Zresztą już niemal dwa lata temu zarząd LC Corp zapowiedział przegląd opcji strategicznych dla spółki – jedną z nich miały być zmiany właścicielskie.

– Rynek dobrze przyjął zapowiedź potencjalnego wyjścia Leszka Czarneckiego z akcjonariatu. O tym, kto zajmie jego miejsce, można na ten moment jedynie spekulować. Może to być inwestor strategiczny, ale równie dobrze inwestorzy finansowi. Chociażby Robyg ma rozproszony akcjonariat i nie przeszkadza mu to być w czołówce branży – komentuje Cezary Bernatek, analityk Haitong Banku. – Jeśli chodzi o działalność czysto operacyjną, w naszej ocenie kondycja LC Corp jest dobra, rynek mieszkaniowy jest nadal mocny i spółka radzi sobie na nim bardzo przyzwoicie. Co prawda nie oczekujemy, aby LC Corp zaoferował wzrost sprzedaży mieszkań czy stopy dywidend takie jak czołowi gracze w branży, ale jego obecne dyskonto w stosunku do podmiotów porównywalnych, biorąc pod uwagę wskaźniki wyceny, jest w naszej ocenie zbyt głębokie..

Haitong Bank rekomenduje kupowanie akcji LC Corp z ceną docelową 2,4 zł.

Pozytywne nastawienie do spółki ma także DM Vestor. Analitycy podtrzymują rekomendację „kupuj" z ceną docelową 2,6 zł.

LC Corp działa w segmencie mieszkaniowym i komercyjnym. W gronie notowanych deweloperów mieszkaniowych po I połowie 2017 r. zajmuje piątą lokatę. Spółka sprzedała 952 lokale, o 7 proc. więcej niż rok wcześniej. Większość konkurentów chwaliła się w tym okresie dwucyfrowymi zwyżkami.

W wielu rękach

Z komunikatu giełdowego wynika, że Leszek Czarnecki ma sprzedać akcje w transakcjach pakietowych za pośrednictwem konsorcjum domów maklerskich. Papiery zostaną zaoferowane w ramach budowy księgi popytu.

Na warszawskiej giełdzie działają deweloperzy z rozproszonym akcjonariatem. W 2015 r. z inwestycji w Robygu wycofał się fundusz LBPOL. Spółka co prawda usiłowała znaleźć nowego inwestora strategicznego, jednak ostatecznie w akcjonariacie jest siedem funduszy z pakietami ponad 5 proc. W papiery dewelopera zainwestowali także menedżerowie Robygu. Największym udziałowcem jest przewodniczący rady nadzorczej spółki Oscar Kazanelson – kontroluje 10,2 proc. walorów.

Robyg jest bardzo dobrze postrzegany przez rynek, publikuje prognozy i regularnie wypłaca dywidendę. W I połowie 2017 r. firma sprzedała 1,69 tys. mieszkań, o 23 proc. więcej niż rok wcześniej. Cel na cały rok to znalezienie nabywców na 3,3 tys. lokali.

Strategicznego inwestora nie ma także Polnord, niegdyś spółka z portfela Ryszarda Krauzego. Pod koniec 2015 r. Prokom Investment sprzedał część akcji dewelopera funduszom (teraz cztery instytucje mają ponad 5 proc. akcji), a część przejęły PKO BP i Bank Gospodarstwa Krajowego w ramach egzekucji zabezpieczenia kredytów.

Kłopot z postrzeganiem spółki przez pryzmat głównych akcjonariuszy miał także Ronson. Global City Holdings i Luzon Group długo nosiły się z zamiarem sprzedaży akcji. Ostatecznie to sama firma kupiła – płacąc jednym z projektów deweloperskich – papiery od Global City Holdings w celu umorzenia. Luzon Group zdecydował się pozostać inwestorem dominującym.

Najbardziej spektakularną transakcją w ostatnim czasie było przejęcie Echo Investment z rąk miliardera Michała Sołowowa. W 2015 r. papiery za ponad 1 mld zł kupiły Griffin Real Estate oraz wielkie amerykańskie fundusze PIMCO i Oaktree.

Szybki wzrost

Deweloperzy nie tylko zmieniają właścicieli, ale także sami kupują, by zwiększyć skalę działania na rozgrzanym rynku.

Archicom kilka miesięcy temu przejął od mBanku deweloperską spółkę mLokum. Dzięki temu giełdowa firma, która jest silnym graczem we Wrocławiu i rozpoczęła ekspansję w Krakowie, otworzyła drzwi do kilku kolejnych dużych rynków.

Z kolei warszawski potentat Dom Development przejął Euro Styl, zdobywając w ten sposób 10 proc. rynku trójmiejskiego.

Także Robyg nie wyklucza ekspansji przez przejęcie. Działająca w Warszawie i Gdańsku firma ostrzy sobie zęby na Wrocław lub Kraków. ©℗

"Rzeczpospolita"