Na swoich stronach spółka Gremi Media Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Stolica najbardziej hojna

Anita Błaszczak 01-09-2014, ostatnia aktualizacja 02-09-2014 09:06

Płace na stanowiskach specjalistycznych są dziś 
o 3–4 proc. wyższe niż przed rokiem.

Urząd pracy
autor: Sławomir Mielnik
źródło: Fotorzepa
Urząd pracy
W finansach różnice płac są największe
źródło: Rzeczpospolita
W finansach różnice płac są największe

Choć na portalach rekrutacyjnych wyraźnie przybywa ofert pracy dla specjalistów, a łowcy głów mówią o wzroście popytu na takich kandydatów, na razie nie przekłada się to na poprawę zarobków.

– Wynagrodzenia specjalistów są obecnie średnio o 3–4 proc. wyższe niż przed rokiem. Widać, że firmy nie są jeszcze przygotowane na większe podwyżki, choć dużo odważniej rekrutują specjalistów. My mamy o 30 proc. więcej projektów niż rok wcześniej – mówi  Piotr Dziedzic, dyrektor w firmie doradztwa personalnego Page Personnel, komentując jej najnowszy przegląd zarobków na najbardziej popularnych stanowiskach specjalistycznych (w sprzedaży, marketingu, finansach, HR i w centrach usług dla biznesu). Zdaniem Dziedzica na 5–6-proc. podwyżki specjaliści będą mogli liczyć w przyszłym roku – o ile sytuacja międzynarodowa nie zastopuje wzrostu naszej gospodarki.

Podatki na czele

Według danych Page Personnel na najwyższe stawki mogą dziś liczyć finansiści, zwłaszcza specjalizujący się w podatkach. Ich pensja najczęściej wynosi 8,5 tys. zł brutto, ale może sięgnąć 11 tys. zł. Podobne maksymalne wynagrodzenia uzyskują młodsi kontrolerzy finansowi. Tyle tylko, że są to stawki w warszawskich firmach, w których zarobki średnio o kilkanaście procent przewyższają krajową średnią. Jak ocenia Piotr Dziedzic, w Krakowie wynagrodzenia są średnio o 15 proc. niższe niż w stolicy, w Łodzi zaś – o jedną piątą. W Katowicach różnica nie przekracza 10 proc., a pensje w niektórych przypadkach dorównują warszawskim.

Z kolei w sektorze nowoczesnych usług biznesowych, czyli w centrach SSC i BPO, najbliższej do zarobków w stolicy mają zwykle pracownicy we Wrocławiu. Specjaliści ds. obsługi zagranicznych klientów, którzy w Warszawie zarabiają 3,2–4,5 tys. zł, we Wrocławiu dostają ok. 300– 500 zł mniej, podczas gdy w Łodzi mogą liczyć najwyżej na 3,2 tys. zł.

Zdecydowanie więcej od nich zarabiają specjaliści ds. księgowości, którzy w zależności od miasta mogą dostać maksymalnie od 4,2 tys. zł brutto (w Łodzi) do 6,5 tys. zł w Warszawie.

Podobnie jest w przypadku analityków finansowych w centrach usług, którzy zwykle zarabiają 4,5–6,5 tys. zł brutto. Poza Warszawą, gdzie stawki są o ok. tysiąc złotych wyższe, i Łodzią, gdzie pensje zaczynają się od 3,7 tys. zł.  Z kolei 6,5 tys. zł brutto to także maksymalna stawka w przypadku specjalistów ds. księgowości czy też windykacji.

Jeśli marketing, 
to w sieci

W marketingu najbardziej intratne są stanowiska związane z nowymi technologiami. O ile „zwykły" marketingowiec zarobi 5–7 tys. zł brutto miesięcznie, to specjaliści od kampanii w internecie, w tym w mediach społecznościowych, mogą liczyć na 6–8,5 tys. zł brutto. O 500 zł mniej wynoszą maksymalne zarobki specjalisty ds. sprzedaży. Jeszcze niższe są pensje przedstawicieli handlowych w branży FMCG (czyli towarów codziennego użytku), którzy nawet w warszawskich firmach zarabiają 3–5 tys. zł brutto. Handlowcy specjalizujący się w kluczowych klientach (współpracujący z dużymi sieciami handlowymi) mogą dostać ok. 500 zł więcej.

rp.pl