Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Obrona Klubokawiarni Powiśle

Janina Blikowska 22-08-2012, ostatnia aktualizacja 22-08-2012 09:44

Będziemy walczyć o to miejsce, zabranie koncesji oznaczałoby powolną śmierć Powiśla - mówią właściciele popularnej klubokawiarni. W jej obronie staje też warszawski poseł Michał Szczerba

źródło: www.strazmiejska.waw.pl

Straż miejska zapowiedziała w poniedziałek, że wystąpi do dzielnicy Śródmieście o cofnięcie zgody na sprzedaż alkoholu w klubokawiarni działającej w dawnych kasach dworca PKP Powiśle. Skontaktowali się z nami właściciele tego lokalu.

Mundurowi byli w klubokawiarni w nocy z piątku na sobotę oraz z soboty na niedzielę. Pierwszej nocy ukarali 70 osób mandatem za spożywanie alkoholu, zaśmiecanie terenu, zakłócanie ładu i porządku publicznego oraz używania słów nieprzyzwoitych.

–Teren naszego ogródka jest wyznaczony, osoby które znajdowały się poza wyznaczoną linią były karane mandatem – opowiada Norbert Redkie, jeden ze współwłaścicieli klubu. Dodaje, że do tej pory nie zdarzyło się, by na miejsce straż przyjechała w takiej sile jak na zabezpieczenie drugoligowego meczu.

-Zdarzało się, że podjeżdżał radiowóz, wyjaśnił sprawę i nic złego się nie działo. Mamy przecież swoją ochronę, która interweniuje, gdy goście kawiarni zachowują się niewłaściwie czy blokują wejście na pobliską stację – tłumaczy współwłaściciel Powiśla.

Nie może uwierzyć, że od początku roku do końca lipca straż otrzymała aż 200 zgłoszeń o naruszeniu porządku.

– Wypada więcej niż jedno dziennie – mówi Norbert Redkie. Podkreśla, że na samym początku działalności klubokawiarni jej właściciele spotkali się z mieszkańcami okolicznych kamienic i ustalili wtedy zasady współpracy. – Od ustalonej godziny nie sprzedajemy piwa w butelkach, tylko w plastikowych kubkach, które potem są sprzątane. Porozumieliśmy się w tej sprawie z firmą sprzątającą okolicę –wylicza Norbert Redkie.

Dodaje, że wieczorami muzyka nie jest grana na zewnątrz, a wewnątrz klubu. – Robiliśmy badania i nie przekraczamy norm hałasu. Gorsze są tramwaje i autobusy jeżdżące pobliskim mostem Poniatowskiego – zauważa współwłaściciel Powiśla. Właściciele klubokawiarni zapowiadają walkę o koncesję, bo jej cofnięcie oznacza powolne umieranie tego modnego miejsca.

Istniejące od trzech lat Powiśle przyciąga wielu młodych ludzi. Zwłaszcza w weekendy. Tu odbywają się koncerty, panele czy dyskusje. Ludzie zaczynają się tu bawić, by potem przejść do innych równie znanych miejsc na Powiślu. – Dzięki takim inicjatywom jak nasza ta część dzielnicy ożyła – zauważa Norbert Redkie.

W obronie klubokawiarni stanął m.in. warszawski poseł PO Michał Szczerba.

"Warszawa Powiśle to jedno z najciekawszych miejsc na rozrywkowej i klubo-kawiarnianej mapie Warszawy. Udana adaptacja obiektu i przestrzeni publicznej wokół, która służy interakcjom społecznym, buduje identyfikację z miastem.

Integrująca atmosfera, pozytywne emocje, miejsce do którego śmiało można zaprosić przyjaciół z zagranicy i pokazać, że Warszawa jest żywym, ciekawym i młodym miastem, nie tylko na czas Euro. Warszawa potrzebuje więcej takich miejsc otwartych i przyjaznych przestrzeni, jak Warszawa Powiśle, Plac Zabaw, Miasto Cypel, Dolina Muminków"  napisał poseł na swoim profilu na Facebooku.

Poseł prosi, by miasto nie przeszkadzało przedsiębiorcom, którzy tworzą takie lokale.  - "Nie krępujmy swobody działalności gospodarczej, obywatelskiej inicjatywy i miastotwórczej pasji. – pisze. "Niech niektórzy panowie z syrenką na mundurze, uszanują, że miasto to nie cmentarz tylko żywa, różnorodna przestrzeń miejska. Niech wspólnoty mieszkaniowe realizują swoją potrzebę błogiego spokoju i ciszy w centrum metropolii, ale nie niszczą tak wartościowych miejsc jak Chłodna 25. Św. Augustyn pisał, że miasto to nie tylko budynki i ulice, ale przede wszystkim ludzie i ich potrzeby. Ten cytat dedykuję mojej pani prezydent, jej urzędnikom, służbom i strażnikom. Przede wszystkim strażnikom z Powiśla".

W środę właściciele klubu mają spotkać się ze strażą miejską oraz urzędnikami ze Śródmieścia. - Wierzę, że dojdziemy do porozumienia – mówi Norbert Redkie.

zyciewarszawy.pl

Najczęściej czytane