Na swoich stronach spółka Gremi Business Communication Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

r e k l a m a

Jak z księży zrobić dobrych menedżerów

Monika Górecka-Czuryłło 10-03-2011, ostatnia aktualizacja 10-03-2011 22:25

W diecezji praskiej 13 księży zdało egzamin proboszczowski. Byli pytani m.in. z prawa budowlanego i administrowania parafią

Kiedyś proboszcz miał być tylko duszpasterzem, teraz też musi być np. menedżerem
autor: Gardziński Robert
źródło: Fotorzepa
Kiedyś proboszcz miał być tylko duszpasterzem, teraz też musi być np. menedżerem

To pierwszy taki egzamin po wielu latach przerwy. I jak zapowiada kanclerz diecezji ks. Wojciech Lipka, będzie przeprowadzany co roku. – Kiedyś funkcja proboszcza była czysto duszpasterska. Teraz wymagania wobec niego są dużo wyższe. Musi znać prawo, umieć administrować parafią, być właściwie menedżerem – mówi ks. Lipka. – Warto przyszłych proboszczów przygotować do nowych zadań.

Kiedyś proboszcz miał być tylko duszpasterzem, teraz też musi być np. menedżerem, znawcą prawa ks. Wojciech Lipka kanclerz diec. praskiej

Do egzaminu mogli zgłaszać się księża, którzy mają za sobą 15 lat kapłaństwa lub ukończyli 45. rok życia. Na przygotowanie mieli trzy tygodnie.

– Dobrze, że to był czas ferii, bo zagadnień do opracowania było bardzo dużo – żartuje ks. Arkadiusz Świątkiewicz z Otwocka, który jest kapłanem już 19. rok.

 

Diabeł w załącznikach

 

Zestaw dokumentów, które trzeba było poznać przed przystąpieniem do egzaminu, podany był na stronie internetowej praskiej diecezji. Znalazły się tam przede wszystkim rozporządzenia ministerialne, ustawy, akty prawne dotyczące prawa budowlanego, prawa pracy, a nawet wspólna instrukcja GIODO i KEP dotycząca danych osobowych.

– Z wieloma ustaleniami zawartymi w tych dokumentach proboszcz się w swojej parafii spotka – tłumaczy szef katedry św. Floriana ks. Marek Solarczyk. I dodaje, że w przypadku budowy czy remontu kościoła potrzebna będzie znajomość prawa budowlanego, a w pracy duszpasterskiej np. w szkole przyda się wiedza z rozporządzeń Ministerstwa Edukacji.

– Najtrudniejsze były sprawy budowlane i dotyczące cmentarzy. Dokumenty pisane są nieprzejrzystym prawniczym językiem. Po 10 odnośników do jednego punktu – wylicza ks. Świątkiewicz. I dodaje, że o ile przy tematach liturgicznych czy duszpasterskich samodzielna nauka wystarcza, to przy prawnych czy budowlanych przydałoby się spotkanie ze specjalistą lub praktykiem w danej dziedzinie. Księża często na własną rękę prowadzili takie konsultacje.

Egzamin był ustny przed trzema komisjami. Wszyscy, którzy przystąpili, zdali.

 

Ekspert w sutannie

 

Zapotrzebowanie na proboszczów menedżerów dostrzeżono już w ub.r. w archidiecezji warszawskiej. 44 kapłanów ukończyło specjalny kurs dla proboszczów zorganizowany przez Papieski Wydział Teologiczny. Były wykłady o zabytkach, prawie pracy i budowlanym. W sumie 24 godzin spotkań. – Ten pierwszy kurs nie kończył się egzaminem. Ale po następnym, który planujemy zorganizować, trzeba będzie napisać esej na temat zarządzania jednostką administracyjną, jaką jest parafia – zapowiada rektor PWT ks. Krzysztof Pawlina.

A uczestnicy kursu w archidiecezji warszawskiej przyznają, że był ciekawy. – I bardzo potrzebny, bo te wszystkie zagadnienia proboszcz musi znać – mówi absolwent szkolenia ks. Dariusz Bartoszewicz.

 

Dodaj swoją opinię

 

Życie Warszawy