Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Ruszył festiwal obietnic

Marek Kozubal 31-05-2017, ostatnia aktualizacja 31-05-2017 09:27

Zaczyna padać deszcz. Deszcz obietnic, a to znak, że wielkimi krokami zbliża się czas samorządowej kampanii wyborczej.

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz zarobiła w ubiegłym roku blisko 285 tys. zł.
autor: Robert Gardziński
źródło: Rzeczpospolita
Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz zarobiła w ubiegłym roku blisko 285 tys. zł.

Jedni tylko obiecują, bo na nic więcej ich nie stać, inni – będący u władzy samorządowcy, starają się sypać pieniędzmi na projekty prospołeczne.

I tak jest właśnie w Warszawie. Od września w stolicy 46 tys. dzieci będzie korzystało z zajęć w przedszkolach za darmo. „Władze Warszawy wprowadzają kolejne rozwiązanie wspierające rodzinę" – chwalą się urzędnicy miasta stołecznego.

„To kolejne działanie na rzecz warszawskich rodzin. Po wprowadzeniu bezpłatnej komunikacji dla uczniów i po warszawskim bonie żłobkowym tym razem wsparcie dotyczy rodzin, których dzieci chodzą do naszych przedszkoli" – zapowiada w wydanym oświadczeniu prasowym Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy.

Od 2013 roku opłata za przedszkole wynosi 1 zł za każdą godzinę pobytu dziecka w placówce powyżej sześciu godzin opieki. „Dzięki likwidacji opłat rodzice w domowym budżecie mogą zaoszczędzić nawet 1000 zł rocznie. Rodzice będą płacić jedynie za posiłki" – dodają miejscy urzędnicy.

Decyzją władz Warszawy od 1 września uczniowie wybranych szkół będą także podróżowali komunikacją miejską bezpłatnie, na podstawie Karty Ucznia. Bezpłatne przejazdy będą przysługiwały uczniom warszawskich szkół podstawowych i gimnazjów, publicznych i niepublicznych, oraz tym mieszkającym w Warszawie, ale uczącym się w szkołach poza stolicą. Jak szacują władze miasta, z takiej możliwości będzie mogło skorzystać ok. 150 tysięcy uczniów.

Władze miasta wprowadzają też warszawski bon żłobkowy. Aby go otrzymać, trzeba zrezygnować z miejsca w żłobku lub z oczekiwania na to miejsce. Warszawski bon żłobkowy będzie wynosił 400 zł miesięcznie na dziecko w wieku od ukończenia pierwszego roku życia do dnia objęcia wychowaniem przedszkolnym, ale nie później niż do roku, w którym dziecko kończy trzy lata. Na ten cel ratusz przeznaczy w 2017 r. ponad 7 mln zł.

Cieszę się, że władze miasta stołecznego wprowadzają takie udogodnienia dla rodzin. Nie mam jednak wątpliwości, że jest to gra nastawiona na zebranie głosów wyborczych.

Przypominam, że jeszcze kilka lat temu te same władze wyrzuciły do kosza przygotowany przez opozycyjny w Warszawie PiS projekt wprowadzenia w mieście Karty Dużej Rodziny.

Chociaż tłumaczono się wtedy m.in. koniecznością oszczędzania, w rzeczywistości odrzucono go tylko dlatego, że projekt ten przygotowała opozycja. Jakiś czas potem podobny program, już na szczeblu rządowym, przeforsowała ekipa PO–PSL. Warszawa jednak niewzruszenie preferowała rozwiązania skierowane tylko do swoich płatników podatków i wprowadziła Kartę Warszawiaka i Kartę Młodego Warszawiaka.

Podobnie reagowali włodarze miasta na propozycje opozycji związane ze zmniejszaniem opłat za żłobki i przedszkola oraz za komunikację. Do czasu, aż nowych rozwiązań nie podjął rząd. Miasto w tej materii zachowywało się wyjątkowo pasywnie.

Dzisiejsze decyzje to próba utrzymania Warszawy w rękach rządzącej dzisiaj w mieście Platformy Obywatelskiej. Nikt nie ma chyba wątpliwości, że notowania Hanny Gronkiewicz-Waltz w stolicy nie są zbyt wysokie, a afera związana z patologicznym przejmowaniem domów i gruntów znajdujących się w atrakcyjnych punktach miasta politycznie ją obciąża.

Rządzący miastem, przekazując pieniądze na projekty społeczne, starają się zniwelować potencjalne straty w kolejnych wyborach samorządowych.

Festiwal rozdawania pieniędzy już się rozpoczął. Czy wyborcy dadzą się kupić?

"Rzeczpospolita"