Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Wykupili kawałki Dworca Centralnego

Natalia Bet 06-12-2011, ostatnia aktualizacja 06-12-2011 16:05

Około 100 tys. zł zebrano podczas wyprzedaży na Centralnym. Nowych właścicieli znalazły elementy dworcowego wyposażenia.

Ci, którzy wylicytowali fragmenty dworca, byli bardzo zadowoleni
autor: Kuba Kamiński
źródło: Rzeczpospolita
Ci, którzy wylicytowali fragmenty dworca, byli bardzo zadowoleni

Większość obiektów pochodziła z wyposażenia zainstalowanego w 1975 r., a zdjętego podczas trwającego od roku remontu. Fundacja Centrum Architektury wspólnie z kolejarzami postanowiła część z nich uratować. Wczoraj wystawiono je na aukcję.

Wszystkie spośród 72 elementów znalazły nabywców. Choć cena wywoławcza każdego obiektu wynosiła 75 zł, licytowane kwoty rzadko schodziły poniżej 1200 zł.

Kupowano między innymi podświetlane kasetony informacyjne z napisami „Miasto", „Peron 1" czy „Tor 4", tabliczki z zakazem palenia oraz tarcze zegarowe. Z myślą o nabyciu tej ostatniej na aukcji pojawił się Zbigniew Hołdys. – Dostałem wskazówki od syna, aby nabyć zegar. Powiesilibyśmy go w klubie Chwila – mówił przed  aukcją muzyk. W końcu Hołdys wylicytował podświetlone plafony.

Zacięta walka toczyła się o dwa kasetony „Warszawa Centralna". Uzyskały najwyższą cenę na aukcji: zapłacono za nie 4 900 zł oraz 4600 zł.

– Co pan z tym zrobi? – pytał rozemocjonowany Hubert Urbański, który prowadził licytację. – To mikołajkowy prezent dla mojej żony. Niech ona zadecyduje, gdzie to postawimy – przyznał  lekko oszołomiony zakupem jednego z kasetonów pan Kuba.

W sumie podczas aukcji zebrano około 100 tys. zł.

– Zupełnie nie spodziewaliśmy się tak wysokiego wyniku – mówi zaskoczony Grzegorz Piątek z Centrum Architektury. – Przeczuwaliśmy, że pojawi się  dużo ludzi, ale nie wierzyliśmy, że z tak dużą determinacją podejdą do kupowania. Jesteśmy mile zaskoczeni.

Dochód z licytacji zostanie przeznaczony na upamiętnienie w publikacjach lub instalacji na Centralnym projektantów dworca: architektów Arseniusza Romanowicza i Piotra Szymaniaka.

Dodaj swoją opinię

Życie Warszawy