Generał*****
Komedia, USA 1926, reż. Buster Keaton, Clyde Bruckman, wyk. Buster Keaton, Marion Mack, Glen Cavender, Jim Farley, kina: Kultura
Dystrybutor Art-House konsekwentnie przywraca na duży ekran klasykę kina. Tym razem przedstawia film, którego premiera odbyła się 85 lat temu.
To jeszcze kino nieme, do którego w latach 60. dołożono ilustrację muzyczną. Tę wersję pierwszy raz prezentowano w polskich kinach w 1964 r. Mimo upływu lat nie jest ona jedynie szacownym zabytkiem czy ciekawostką dla koneserów sztuki filmowej. To dzieło ciągle żywe, zabawne, zachwycające kunsztem realizacyjnym. Z perspektywy czasu wyraźniej można dostrzec, że twórcy, kręcąc komedię, zamierzyli się na coś znacznie poważniejszego: traktat o kondycji ludzkiej.
Współreżyserem, współscenarzystą i odtwórcą roli głównej (nie tytułowej, bo „Generał" to lokomotywa) w tej klasycznej burlesce jest Buster Keaton (1895 – 1966), jeden z najznakomitszych komików w historii kina. Człowiek o kamiennej, zawsze pozbawionej uśmiechu, smutnej twarzy.
Jego kariera praktycznie zakończyła się z chwilą wprowadzenia filmu dźwiękowego (choć na ekranie pojawiał się jeszcze w latach 60.), ale przedtem stworzył takie filmy i role, które zapewniły mu poczesne miejsce wśród największych sław kinematografii.
„Generał" to oparta na autentycznych wydarzeniach z okresu wojny secesyjnej (oddział żołnierzy Unii uprowadza parowóz i parę wagonów, by dokonać dywersji na ważnych dla Południa szlakach kolejowych) historia człowieka, który dokonał bohaterskich czynów dla odzyskania porwanej przez nieprzyjaciela lokomotywy.
Akcja zbudowana jest symetrycznie wokół motywu pościgu po szynach. Bohater pochłonięty jest koncentrowaniem się na pokonywaniu przeciwieństw w pogoni za dwiema miłościami swego życia: dziewczyną i lokomotywą.
Zrealizowany z niezwykłym jak na owe czasy rozmachem film ma interesujące zdjęcia, mnóstwo statystów i wiele niezwykle pomysłowych i nieodparcie śmiesznych gagów. Choć sekwencje wstępne mogą nas dzisiaj nieco nużyć, później bawimy się doskonale.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook