Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Rap dla spontanicznych

Monika Banach 16-12-2011, ostatnia aktualizacja 16-12-2011 09:25

Ortega Cartel, Palladium, ul. Złota 9, bilety: 50 zł, informacje: tel. 22 827 70 49, piątek (16.11), godz. 20

źródło: Rzeczpospolita

To jeden z najbardziej oczekiwanych koncertów roku i duże wydarzenie na naszej scenie hiphopowej. Ortega Cartel, czyli Patr00 i Piter, mieszkają w Montrealu, gdzie tworzą muzykę i obrazy wideo. Przez kilka lat działalności oddali w ręce fanów pięć płyt, ale w tym czasie nie zagrali ani jednego koncertu. Ich „Lavorama" (2009 Asfalt Records), nagrana wspólnie z takimi postaciami, jak Spinache, Reno, Proceente i Mielzky, przyczyniła się do powstania ruchu skupionego wokół składu Lavoholics – artystów i publiczności połączonych miłością do muzyki. Coraz liczniejsza grupa fanów zaczęła się identyfikować z działaniami Lavoholików oraz wspólnie zachęcać Patr00 i Pitera do wydawania kolejnych produkcji.

Członkowie Lavoholics z czasem połączyli doświadczenia wyniesione z solowej twórczości, powstał „Dobry dzień" nagrany przez Reno i Spinache, a na składance „Aloha 40%" wydanej przez Proceente znalazł się kolejny wspólny utwór „Nie ma emocji nie ma rapu". Udało się również zachęcić Ortega Cartel do zagrania w Polsce. Przy okazji tego wieczoru w Palladium zaprezentuje się również świetny The Jonesz, który Patr00 tworzy z Jesse Maxwellem.

Twórczość Ortega Cartel rozwija się, jak widać, w sposób spontaniczny i za to też jego muzycy cenieni są jako twórcy utworów wyrosłych na bazie improwizacji. Patr00 i Piter zasłynęli dzięki swobodnemu podejściu do materii utworu – tworzą rzeczy pozornie niedopracowane i przez to unikatowe dzięki zawartemu w nich klimatowi nagrań ze złotej ery rapu. Pozytywne brzmienia, bity o wielkim smaku, pozbawione groźnej publicystyki, to hip-hop najwyższej próby, w którym bardzo przebojowe sample bujają się w rytm funku, jazzu, soulu i polskiego popu z lat 80.

 

 

 

 

Życie Warszawy