r e k l a m a

Powrót baru Prasowego? Miasto nie mówi nie

Natalia Bet 16-01-2012, ostatnia aktualizacja 16-01-2012 22:19

Śródmieście. Jest szansa, że przy Marszałkowskiej znów zjemy schabowego z kapustą. Trwają rozmowy z miastem

>Pra­so­wy zo­stał za­mknię­ty po 50 la­tach dzia­łal­no­ści. Na­zwa sto­łów­ki wzię­ła się stąd, że naprze­ciw­ko znaj­do­wa­ła się re­dak­cja „Ży­cia War­sza­wy”
autor: Kuba Kamiński
źródło: Fotorzepa
>Pra­so­wy zo­stał za­mknię­ty po 50 la­tach dzia­łal­no­ści. Na­zwa sto­łów­ki wzię­ła się stąd, że naprze­ciw­ko znaj­do­wa­ła się re­dak­cja „Ży­cia War­sza­wy”

– Wo­li­my bar mlecz­ny od ko­lej­nej sie­ciów­ki, ka­wiar­ni czy ban­ku – mó­wi Mi­chał Au­gu­styn, któ­ry z in­ny­mi miesz­kań­ca­mi Śród­mie­ścia wziął udział we wczo­raj­szym spo­tka­niu w Urzę­dzie Dziel­ni­cy Śród­mie­ście w spra­wie przy­wró­ce­nia Pra­so­we­go.

Pie­ro­go­wa re­wo­lu­cja

Na­ra­dę zor­ga­ni­zo­wa­no na wnio­sek miesz­kań­ców i rad­nych Ru­chu Pa­li­ko­ta, któ­rzy po­pro­si­li bur­mi­strza Śród­mie­ścia o to, że­by lo­ka­lu po ba­rze Pra­so­wym nie wy­sta­wiał w ogól­nym prze­tar­gu dla wszyst­kich przed­się­bior­ców, ale dla kon­kret­nego na­jem­cy, któ­ry po­pro­wa­dzi gastronomię. – Ape­lu­je­my, aby urzęd­ni­cy opra­co­wa­li od­po­wied­nie wa­run­ki kon­kur­su. O wy­bo­rze no­we­go na­jem­cy po­win­ni de­cy­do­wać też miesz­kań­cy. Chcie­li­by­śmy mieć w ko­mi­sji kon­kur­so­wej swo­je­go przed­sta­wi­cie­la – mó­wi Mar­ta Bła­si­kie­wicz, miesz­kan­ka Śród­mie­ścia.

Na spo­tka­niu po­ja­wi­li się członkowie sto­wa­rzy­sze­nia Ole­an­drów. – Pra­so­wy to  waż­ne dla miesz­kań­ców dziel­ni­cy miej­sce. Przy­cho­dzi­ło się tu nie tyl­ko po to, aby coś zjeść, ale też że­by spo­tkać się z są­sia­da­mi – mó­wił Jan Ryb­czyń­ski.

– A je­że­li bur­mistrz dziel­ni­cy mar­twi się, że ja­dło­daj­nie są prza­śne, to niech coś zro­bi, aby wy­glą­da­ły po­rząd­niej – wtó­ro­wał mu in­ny męż­czy­zna. I na do­wód po­ka­zał zdję­cia wy­re­mon­to­wa­nych, schlud­nych sto­łó­wek w Po­zna­niu i we Wro­cła­wiu.

Emo­cje pod­grza­ła Mał­go­rza­ta Ma­zur, sze­fo­wa śród­miej­skie­go Za­kła­du Za­rzą­dza­nia Nie­ru­cho­mo­ścia­mi, któ­ra stwier­dzi­ła, że trud­no usta­lić kry­te­ria ta­kie­go prze­tar­gu.

– No bo co mie­li­by­śmy okre­ślić w wa­run­kach? Li­stę me­nu, któ­ra by­ła­by w lo­ka­lu? – za­sta­na­wia­ła się Mał­go­rza­ta Ma­zur. Urzęd­nicz­ka nie jest też prze­ko­na­na, czy zna­la­zł­by się chęt­ny do pro­wa­dze­nia mlecz­ne­go przy Mar­szał­kow­skiej. – Mo­że oka­zać się, że nie bę­dzie za­in­te­re­so­wa­nia ta­ką dzia­łal­no­ścią. Z do­świad­cze­nia wiem, że na ta­kie kon­kur­sy wpły­wa ma­ło ofert – do­da­ła.

– Moż­na prze­cież usta­lić ni­skie wa­dium – od­par­ła Ni­na Jó­ze­fi­na Bąk ze Śród­mie­ścia.

Zie­lo­ne świa­tło

W spo­tka­niu nie wzięli udzia­łu ani bur­mistrz Woj­ciech Bar­tel­ski, ani nikt in­ny z za­rzą­du dziel­ni­cy. Ale jest na­dzie­ja, że bar wró­ci na Mar­szał­kow­ską. – Cze­ka­my na po­my­sły, w ja­ki spo­sób moż­na­ by zor­ga­ni­zo­wać prze­targ. Za­sta­no­wi­my się, jak go zre­ali­zo­wać – ko­men­tu­je Ur­szu­la Ma­jew­ska, rzecz­nicz­ka śród­miej­skie­go urzę­du.

Bi­twa o Pra­so­wy, któ­re­go sze­fo­wa przeszła na eme­ry­tu­rę, trwa od grud­nia. Do za­mknię­te­go ba­ru mlecz­ne­go do­sta­ła się przed syl­we­strem gru­pa war­sza­wia­ków. Przy­nie­śli ze so­bą sto­ły, ob­ru­sy, sztuć­ce, uru­cho­mi­li kuch­nię i za­czę­li wy­da­wać po­sił­ki. Bar za­mknię­to, gdy do ak­cji wkro­czy­ła po­li­cja. Je­go  mi­ło­śni­cy za­ło­ży­li stro­nę, na któ­rej opi­su­ją naj­now­sze wie­ści do­ty­czą­ce lo­ka­lu. Moż­na ­na niej też obej­rzeć re­la­cję z ak­cji prze­ję­cia Pra­so­we­go: www.pra­so­wy.waw.pl.

Życie Warszawy