r e k l a m a

Nowy pociąg się psuje. WKD: Musi się dotrzeć

Konrad Majszyk 16-01-2012, ostatnia aktualizacja 16-01-2012 22:27

Nowy pociąg WKD EN-97 uległ awarii i nie wyjechał na trasę. Przewoźnik zachęca pasażerów do zgłaszania usterek

14 po­cią­gów byd­go­skiej PESY kosz­to­wa­ło War­szaw­ską Ko­lej Do­jaz­do­wą 282 mln zł. Pierw­szy ze skła­dów miał kurs in­au­gu­ra­cyj­ny w czwa­rtek o godz. 17.35 z Gro­dzi­ska Ma­zo­wiec­kie­go do sta­cji War­sza­wa-Śród­mie­ście WKD. Jak potwierdziliśmy u prze­woź­ni­ka, do pierw­szej awa­rii do­szło już te­go dnia.

Po­tem nie by­ło le­piej. Ode­zwał się do nas czy­tel­nik, któ­ry je­chał no­wym po­cią­giem WKD w so­bo­tę. – Ko­lej­ka od­jeż­dża­ją­ca z Pod­ko­wy Le­śnej do War­sza­wy o godz. 15.20 mia­ła pro­ble­my z za­si­la­niem. Do­je­cha­ła do Śród­mie­ścia z 20-mi­nu­to­wym opóź­nie­niem – opo­wia­da An­drzej Za­wadz­ki.

Prze­woź­nik przy­zna­je, że są pro­ble­my tech­nicz­ne. – Od nie­dzie­li po­ciąg EN-97 nie kur­su­je – mó­wi Krzysz­tof Ku­le­sza z WKD. – To pro­to­ty­po­wy po­jazd skon­stru­owa­ny spe­cjal­nie dla WKD. Po­ciąg mu­si się do­trzeć. Na­pra­wia­my uster­ki – twier­dzi.

An­drzej Za­wadz­ki wy­ty­ka ko­lej­ne nie­do­rób­ki. Na przykład w cza­sie je­go prze­jażdż­ki drzwi nie chcia­ły się otwo­rzyć (na­wet po za­pa­le­niu się sy­gna­łu). – Ma­my ta­kie zgło­sze­nia. Pra­cu­je­my nad wy­re­gu­lo­wa­niem elek­tro­ni­ki – przy­zna­je Krzysz­tof Ku­le­sza z WKD.

We­dług pa­sa­że­ra, sie­dze­nia w po­cią­gu są za cia­sne i bra­ku­je miej­sca na no­gi. Prze­woź­nik od­po­wia­da, że dru­gi po­ciąg do­trze pod ko­niec mar­ca. Po­tem skła­dy bę­dą do­star­cza­ne w tem­pie po dwa mie­sięcz­nie, więc układ sie­dzeń we­wnątrz po­jaz­du nie jest osta­tecz­ny. WKD roz­wa­ża np. po­zby­cie się kil­ku­nastu ze 124 sie­dzeń, że­by roz­luź­nić wnę­trze.

WKD pro­si pa­sa­że­rów o zgła­sza­nie uste­rek i uwag  do­ty­czą­cych no­we­go po­cią­gu na ad­res: wkd@wkd.com.pl.

Życie Warszawy