Nauczyciele protestują, ratusz zdziwiony
Młodzi nauczyciele ze stołecznych szkół tworzą oddolny ruch i piszą listy protestacyjne przeciwko obniżaniu dodatków motywacyjnych. Najniższy ma wynosić 1 zł
Na Facebooku powstała właśnie strona „Młodzi nauczyciele". To nowa inicjatywa wokół sprzeciwu w sprawie zmian, które forsują władze miasta. Ratusz chce zmienić zasady przyznawania dodatków motywacyjnych dla nauczycieli. Po przegłosowaniu projektu na sesji Rady Warszawy na początku lutego nauczyciele mogliby otrzymywać dodatek motywacyjny w wysokości od 1 zł do 1200 zł. Urzędnicy chcą też ograniczyć środki przeznaczone na ten cel i obciąć je o 100 mln zł. Związkowcy alarmują, że każdy nauczyciel może stracić na tej zmianie miesięcznie po 400 zł, i zapowiadają protest.
– Na razie nie ustaliliśmy, jaką przyjmie on formę, ale na pewno związkowcy będą obecni na sesji rady – mówi Andrzej Kropiwnicki, przewodniczący Regionu Mazowsze NSZZ „Solidarność", radny Warszawy (PiS). Pedagodzy chcą przynieść na sesję złotówki, aby obsypać nimi prezydent miasta.
Nie chcą wyjeżdżać
Pani Anita jest nauczycielką nauczania początkowego w jednej z mokotowskich szkół podstawowych. W liście do redakcji (tych od pedagogów dostajemy coraz więcej) pisze o swojej sytuacji. „Jestem nauczycielem kontraktowym, z wyższym wykształceniem, czterema kierunkami studiów podyplomowych i licznymi kursami oraz szkoleniami. Zarabiam 1,8 tys. zł netto. Jeżeli zostaną obcięte dodatki motywacyjne, to otrzymam na rękę 1,3 tys. zł" – alarmuje.
To właśnie pani Anita wraz ze znajomymi założyła konto na Facebooku, na którym dyskutuje się o proponowanych przez miasto zmianach.
Pani Anita założyła też blog (Anitben.blog.onet.pl), a oburzeni nauczyciele w szkołach rozwieszają plakaty informujące o tym, ile mogą stracić na zmianach. – Skrzykujemy się, aby rozpocząć akcję wysyłania e-maili do prezydent miasta, do radnych, premiera, w których sprzeciwiamy się proponowanym zmianom – dodaje nauczycielka.
– Nie możemy siedzieć spokojnie, bo niebawem nie będziemy mieli z czego żyć. Jeżeli zarobki spadną, będziemy musieli zrezygnować z pracy w szkole publicznej, przekwalifikować się albo wyjechać za granicę, a tego nie chcemy – dodają pedagodzy.
Nic nie stracą?
Nauczycieli wspierają rodzice. Wczoraj do naszej redakcji przysłali list Agnieszka i Jarosław Królakowie, których syn chodzi do Szkoły Podstawowej nr 98. „Doprowadzenie do tego, że nauczyciele będą szukali pracy poza szkołą – jako sekretarki, opiekunki prywatne do dzieci czy szatniarki w kawiarniach, przysłuży się również rozwojowi dzieci tych osób, które podejmują bezduszne, urzędnicze decyzje" – napisali.
Tymczasem Bartosz Milczarczyk, rzecznik prezydent miasta, akcją nauczycieli jest zaskoczony. – Dziwi nas ten protest, bo młodzi nauczyciele nic nie stracą na tych zmianach. Będziemy wspierać tych najmłodszych, aby nie odchodzili z zawodu – zapewnia. Dodaje, że nauczyciele stażyści i kontraktowi, którzy rozpoczynają karierę zawodową w szkołach, będą otrzymywali po 100 lub 65 zł dodatku.
Urzędnicy przypominają też, że w Warszawie nauczyciele dostają jedne z najwyższych dodatków motywacyjnych w Polsce. Z wyliczeń urzędników miejskiego Biura Edukacji wynika, że średnio nauczyciel w stolicy dostaje miesięcznie 577 zł.
Z danych biura, do których dotarliśmy, wynika, że 2,1 proc. nauczycieli w ogóle nie otrzymuje dodatku motywacyjnego, najwięcej – 43,7 proc. otrzymuje 401 – 600 zł, a 3,6 proc. pedagogów (głównie dyrektorów) powyżej 1000 zł. Zdaniem ratusza, średnie wynagrodzenie nauczyciela w stolicy wynosi teraz 4394 zł brutto.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook