r e k l a m a

Gangsterskie porachunki i strzały pod Markami

Janina Blikowska,Marek Kozubal 16-01-2012, ostatnia aktualizacja 16-01-2012 22:29

Pro­ku­ra­tu­ra. We wsi He­le­nów ko­ło Ma­rek ban­dy­ci za­ata­ko­wa­li i ostrzelali kie­row­cę luk­su­so­we­go sa­mo­cho­du. Zostali zatrzymani i... wypuszczeni na wolność

Dwa sa­mo­cho­dy za­je­cha­ły dro­gę kie­row­cy luk­su­so­we­go sa­mo­cho­du in­fi­ni­ty. Je­den po­jazd sta­nął z ty­łu, dru­gi z przo­du. Wy­bie­gło z nich kil­ku na­past­ni­ków z ki­ja­mi bejsbolowymi. Je­den z nich ude­rzył nim w szy­bę po­jaz­du. Prze­stra­szo­ny kie­row­ca Hu­bert S. zaczął uciekać. Wte­dy padł strzał.

Dopiero w wypożyczalni, z której pochodziło auto, okazało się, że w karoserii jest dziura po pocisku. Policję powiadomiła o wszystkim żona Huberta S.

Funk­cjo­na­riu­sze za­trzy­ma­li po­dej­rza­nych o na­pad: 24-let­nie­go Ar­ka­diu­sza W. i 20-let­nie­go Mar­ci­na M. Oby­dwaj zwią­za­ni są z ma­rec­kim pół­świat­kiem. Po­li­cjan­ci podejrzewają ich o kra­dzie­że sa­mo­cho­dów i han­del nar­ko­ty­ka­mi. Zda­niem śled­czych po­szko­do­wa­ny znał na­past­ni­ków. Nie chciał jednak prze­ciw­ko nim ze­zna­wać.

– Tłem te­go zda­rze­nia mogły być roz­li­cze­nia – mó­wi je­den ze śled­czych.

Wo­ło­miń­ska pro­ku­ra­tu­ra po­sta­wi­ła zatrzymanym za­rzut usi­ło­wa­nia za­bój­stwa. Gro­zi im na­wet do­ży­wo­cie. Sąd jed­nak nie przy­chy­lił się do wnio­sku o tymczasowe aresztowanie i wy­pu­ścił obu podejrzanych do do­mu. Dlaczego?

– Zde­cy­do­wa­ła o tym m.in. po­sta­wa po­szko­do­wa­ne­go, któ­ry nie był za­in­te­re­so­wa­ny ści­ga­niem spraw­ców. Po­nad­to sąd miał wąt­pli­wość, czy za­trzy­ma­ne oso­by rze­czy­wi­ście do­pu­ści­ły się za­rzu­co­ne­go im czy­nu – in­for­mu­je Re­na­ta Ma­zur, rzecz­nik Pro­ku­ra­tu­ry Okrę­go­wej War­sza­wa-Pra­ga.

Pro­ku­ra­tu­ra za­po­wia­da, że za­skar­ży de­cy­zję wo­ło­miń­skie­go są­du.

Życie Warszawy