Poślizg drugiej linii. Tarcze metra uziemione pod plandeką
Najpierw drążenie tuneli, a dopiero potem budowa stacji. Metro Warszawskie zgodziło się na zmianę technologii. Bo inaczej tarcze drążące nie wystartują tej wiosny
Pierwsza z trzech tarcz TBM miała zacząć drążyć tunel pod ul. Prostą i Świętokrzyską w połowie ubiegłego roku – tak obiecywała prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Nowy termin to kwiecień tego roku, ale też jest zagrożony. Sprowadzony z pompą w 2011 r. z Niemiec pierwszy TBM leży pod plandeką za ogrodzeniem budowy przy rondzie Daszyńskiego. Części pozostałych dwóch są składowane na terenie budowy w narożniku pl. Defilad – od strony ul. Świętokrzyskiej.
Tunel, a później stacja
Kiedy trzy 615-tonowe kolosy kupione kosztem 30 mln euro zaczną drążyć tunele?
– Wykonawca przedstawił nam koncepcję zmian kolejności etapów budowy, która ma przyspieszyć inwestycję. Odnieśliśmy się do niej pozytywnie – mówi rzecznik Metra Warszawskiego Krzysztof Malawko.
Zaprezentowana w ubiegłym roku pierwsza koncepcja zakładała, że tarcze drążące TBM będą „przechodziły" przez gotowe betonowe korpusy podziemnych stacji.
Dlaczego to już nieaktualne? Rolę szybu startowego dla dwóch tarcz TBM ma pełnić stacja Rondo Daszyńskiego. Tutaj komora startowa jest wybetonowana. Niestety, zaawansowanie prac na stacjach Rondo ONZ, Świętokrzyska i Nowy Świat jest znacznie poniżej założeń zadeklarowanych inwestorowi. Stacje mają prawie rok opóźnienia. Gdyby tarcza automatyczna wystartowała w kwietniu z ronda Daszyńskiego, utknęłaby przed rondem ONZ.
– Z technologicznego punktu nie powinno być przestojów w pracy tarcz. Stąd nasza propozycja nowego harmonogramu – mówi Mateusz Witczyński z AGP Metro.
Szybciej, ale drożej
Na czym polega nowy pomysł? W pierwszej kolejności miałyby zostać wydrążone tunele, a dopiero potem dokończona budowa stacji. Ta koncepcja winduje koszty. Bo trzeba wybudować dodatkowe odcinki tunelu, a po przejściu TBM rozebrać część tubingów – czyli betonowych pierścieni, z których składa się tunel – żeby zrobić miejsce na stację. Między inwestorem a wykonawcą rysuje się podskórny konflikt o to, kto pokryje dodatkowe wydatki. Na razie Metro Warszawskie stoi na stanowisku, że zmiana technologii odbywa się w ramach obowiązującej umowy z włosko-turecko-polskim wykonawcą. Ratusz zapalił czerwone światło dla ewentualnego aneksu.
Budowa 9 km drugiej linii ze stacjami Rondo Daszyńskiego, Rondo ONZ, Świętokrzyska, Nowy Świat, Powiśle, Stadion i Dworzec Wileński pochłonie 4 mld 117 mln zł. To największa samorządowa inwestycja w Polsce. Budowę drugiej linii i zakup taboru do jej obsługi dofinansowuje UE. Zawarty w umowie z 2009 r. termin zakończenia prac i przekazania linii do odbiorów to koniec października 2013 r. Z powodu opóźnień na budowie jest już nierealny.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook