r e k l a m a

Ponad 8 tys. podpisów pod petycją AZS Politechniki

Robert Biskupski 18-01-2012, ostatnia aktualizacja 18-01-2012 02:59

Czy drużyna koszykarska warszawskiego klubu będzie musiała zrezygnować z rozgrywek krajowych? Kibice walczą o jej przetrwanie

Mecze AZS Politechniki to dobry sposób promocji Warszawy
autor: Piotr Nowak
źródło: Fotorzepa
Mecze AZS Politechniki to dobry sposób promocji Warszawy

Sto­wa­rzy­sze­nie Klub Ki­bi­ca AZS Po­li­tech­ni­ki War­szaw­skiej wy­sto­so­wa­ło do pre­zy­dent War­sza­wy Han­ny Gron­kie­wicz­-Waltz list otwar­ty, w któ­rym do­ma­ga się, by mia­sto  finansowo wspar­ło drużyny.

„Obserwujemy sytuację, w której bliska upadłości jest koszykarska sekcja AZS Politechniki Warszawskiej występująca w Tauron Basket Lidze, a podobny los może wkrótce dotknąć siatkarzy startujących w PlusLidze" – czytamy w liście.

Ki­bi­ce tłu­ma­czą, że wy­stę­py dru­żyn AZS pro­mu­ją War­sza­wę i za­pew­nia­ją miesz­kań­com mia­sta eks­cy­tu­ją­ce wi­do­wi­ska. – Po­za tym je­ste­śmy je­dy­nym klu­bem, któ­ry re­pre­zen­tu­je sto­li­cę w dwóch dys­cy­pli­nach w eks­tra­kla­sie – mó­wi pre­zes Klu­bu Uczel­nia­ne­go AZS Po­li­tech­ni­ka War­szaw­ska Mar­cin Bań­ce­row­ski.

Dzia­ła­cze klu­bu chcą, by mia­sto wspar­ło ich fi­nan­so­wo i me­ry­to­rycz­nie. Cho­dzi m.in. o po­moc w zna­le­zie­niu spon­so­rów, któ­rzy w cza­sach kry­zy­su są co­raz mniej chęt­ni do do­to­wa­nia klu­bów spor­to­wych.

Jak tłu­ma­czy rzecz­nicz­ka ra­tu­sza Agniesz­ka Kłąb, mia­sto AZS Po­li­tech­ni­kę wspie­ra, wspie­ra­ło i chce na­dal wspie­rać. – Je­śli cho­dzi o fi­nan­se, to w ze­szłym ro­ku ra­tusz prze­ka­zał  klu­bo­wi 800 tys. zł, a w cią­gu ostat­nich czte­rech lat – 4,5 mln zł – mó­wi. – Ro­zu­miem, że te środ­ki mo­gą być nie­wy­star­cza­ją­ce, ale my też ma­my ogra­ni­czo­ny bu­dżet. A są prze­cież moż­li­wo­ści, by po­zy­skać je z in­nych źró­deł, nie­ko­niecz­nie od mia­sta.

Pe­ty­cję wspar­ło już po­nad 8 tys. osób. Wśród nich zna­leź­li się by­ły rek­tor Aka­de­mii Wy­cho­wa­nia Fi­zycz­ne­go prof. dr hab. Hen­ryk So­zań­ski, siat­karz Pa­weł Za­gum­ny czy ak­tor­ka Da­nu­ta Sten­ka.

Do ak­cji włą­czy­li się też  sto­łecz­ni rad­ni. – Na ostat­niej se­sji zwró­ci­li­śmy się do władz War­sza­wy o in­for­ma­cję na te­mat  po­li­ty­ki mia­sta w spra­wie klu­bów spor­to­wych – mó­wi Pau­li­na Piech­na­-Więc­kie­wicz (SLD). – Chce­my się do­wie­dzieć, jak wy­glą­da­ją kry­te­ria do­fi­nan­so­wań. Prze­cież wy­da­li­śmy po­nad 400 mln zł na Le­gię.

Ki­bi­ce chcie­li­by spo­tkać się z panią prezydent i po­roz­ma­wiać o przy­szło­ści klubu i całego spor­tu w War­sza­wie.

– Do­tych­czas do nas ta­ki wnio­sek nie wpły­nął, ale nie widzę problemu – mó­wi Agniesz­ka Kłąb. – Nie chcie­li­by­śmy roz­ma­wiać o tych spra­wach przez me­dia. Za­pra­sza­my do ra­tu­sza, chęt­nie sią­dzie­my do sto­łu i za­sta­no­wi­my się, jak jesz­cze mo­że­my po­móc AZS.

Życie Warszawy