r e k l a m a

Dzieci bez żłobka

Marek Kozubal 23-01-2012, ostatnia aktualizacja 24-01-2012 01:50

Dla ponad 2 tysięcy maluchów zabraknie w tym roku miejsc w stołecznych żłobkach – ustaliła „Rz”. Ratusz szuka dla nich opieki w placówkach niepublicznych. Ale tych jest za mało

autor: Radek Pasterski
źródło: Fotorzepa

Zna­my już pierw­sze wy­ni­ki re­kru­ta­cji do sto­łecz­nych żłob­ków. Ro­dzi­ce zło­ży­li po­nad 4,7 tys. wnio­sków o za­pi­sa­nie dziec­ka. Licz­ba chęt­nych mo­że się jesz­cze zwięk­szyć, bo re­kru­ta­cja cią­gle trwa. Wia­do­mo jed­nak, że dla ma­lu­chów ra­tusz przy­go­to­wał ok. 2,6 – 2,7 tys. miejsc.

Co z dzieć­mi, dla któ­rych we wrze­śniu nie bę­dzie miejsc w żłob­kach?

– W tym ty­go­dniu ogło­si­my kon­kurs na 130 miejsc dla dzie­ci w pla­ców­kach nie­pu­blicz­nych – in­for­mu­je Te­re­sa Sie­raw­ska, za­stęp­ca dy­rek­to­ra miej­skie­go Biu­ra Po­li­ty­ki Spo­łecz­nej. Kon­kurs zo­sta­nie roz­strzy­gnię­ty do koń­ca mar­ca. Bę­dą mo­gły w nim wziąć udział tyl­ko za­re­je­stro­wa­ne żłob­ki (w tej chwi­li w sto­li­cy jest ich je­dy­nie osiem).

– Opła­ty w tych pla­ców­kach bę­dą ta­kie sa­me jak w żłob­kach pu­blicz­nych – za­po­wia­da Te­re­sa Sie­raw­ska. Od wrze­śnia sta­ła opła­ta za żło­bek bę­dzie wy­no­si­ła 374,22 zł, do­dat­ko­wo ro­dzi­ce bę­dą mu­sie­li za­pła­cić 5,95 zł dzien­nie za wy­ży­wie­nie.

Ra­tusz po raz dru­gi ra­tu­je się pla­ców­ka­mi nie­pu­blicz­ny­mi. W po­przed­nim ro­ku wy­ku­pił 81 miejsc w dwóch ta­kich żłob­kach na Bia­ło­łę­ce.

Nie ma opie­kunów, nia­nie są za drogie

– Na róż­ne for­my opie­ki żłob­ko­wej ma­my za­re­zer­wo­wa­ne w tym ro­ku 2 mln zł – do­da­je dy­rek­tor. Nie wia­do­mo jed­nak, czy za te pie­nią­dze bę­dą „wy­ku­py­wa­ne" ko­lej­ne miej­sca, czy np. ra­tusz za­pła­ci za dzien­nych opie­ku­nów dzie­ci. Tych jed­nak w mie­ście nie ma. Po­wód? Chęt­nych od­stra­sza­ją ni­skie pen­sje oraz ko­niecz­ność ukoń­cze­nia spe­cja­li­stycz­ne­go kur­su, za któ­ry mu­szą za­pła­cić.

– Ale w tym ro­ku do­dat­ko­wo o ok. 400 zwięk­szy się pu­la miejsc w na­szych żłob­kach.  M.in. na Bie­la­nach, Ocho­cie, Mo­ko­to­wie i Tar­gów­ku – do­da­je Te­re­sa Sie­raw­ska.

Na przy­kład na ul. Przy­by­szew­skie­go po­wsta­nie pla­ców­ka w miej­scu urzę­du. No­wy żło­bek bę­dzie też w Ur­su­sie, gdzie znaj­dzie się miej­sce dla 100 ma­lu­chów. Bę­dzie to pla­ców­ka in­te­gra­cyj­na, po­dob­nie jak żło­bek przy ul. Cho­dec­kiej na Tar­gów­ku. Miej­sca w nich bę­dą ofe­ro­wa­ne ro­dzi­com dzie­ci, któ­re znaj­dą się na li­stach re­zer­wo­wych.

Ro­dzi­com, któ­rych dzie­ci i tak nie znaj­dą miej­sca w żłob­ku,  po­zo­sta­nie wy­na­ję­cie nia­ni lub po­sła­nie ma­lu­cha do pla­ców­ki pry­wat­nej.  W sto­li­cy dzia­ła w tej chwi­li po­nad 10  nie­pu­blicz­nych żłob­ków i klu­bi­ków dla ma­łych dzie­ci. Część z nich nie jest za­re­je­stro­wa­na.

– Zgod­nie z no­wy­mi prze­pi­sa­mi, któ­re we­szły w ży­cie w mar­cu 2011 r., ma­ją na to trzy la­ta – do­da­je Sie­raw­ska.

W mar­cu nie­pu­blicz­ny żło­bek na Ur­sy­no­wie chce za­re­je­stro­wać An­na Choj­nac­ka, współ­wła­ści­ciel­ka pla­ców­ki Plu­sza­ko­wo.pl. – Mu­szę mieć zgo­dę stra­ża­ków, a po­tem sa­ne­pi­du. Pla­nu­ję przy­jąć ok. 15 dzie­ci, w tej chwi­li mie­sięcz­na opła­ta zo­sta­ła usta­lo­na na 1250 zł, ale w mo­jej oko­li­cy kon­ku­ren­cja jest du­ża, dla­te­go cze­sne mo­że być ob­ni­żo­ne o 100 zł – mó­wi An­na Choj­nac­ka.

Ce­ny w żłob­kach pry­wat­nych kształ­tu­ją się od 900 do 1400 zł. Do­dat­ko­wo ro­dzi­ce mu­szą wy­dać kil­ka­set zło­tych jed­no­ra­zo­we­go wpi­so­we­go oraz po­kryć koszty za­ję­ć do­dat­ko­wych. Wy­na­ję­cie opie­kun­ki do dziec­ka w sto­li­cy to wy­da­tek od 1400 na­wet do 4 tys. zł (15 – 25 zł za go­dzi­nę).

Re­kord padł na Bia­ło­łę­ce

W trwa­ją­cej wła­śnie re­kru­ta­cji naj­bar­dziej ob­le­ga­ne są miej­skie żłob­ki na Mo­ko­to­wie, Pra­dze-Po­łu­dnie i Ur­sy­no­wie. Z ko­lei naj­więk­sze szan­se na przy­ję­cie dziec­ka ma­ją ci ro­dzi­ce, któ­rzy wy­bra­li żło­bek w Śród­mie­ściu.

Re­kord po­pu­lar­no­ści po­bił na ra­zie Żło­bek nr 36 przy ul. Stru­my­ko­wej 18 na Bia­ło­łę­ce. Po­da­nia zło­ży­ło tam po­nad 310 ro­dzi­ców, a wszyst­kich miejsc jest 125. Już dzi­siaj wia­do­mo, że więk­szość z nich bę­dzie za­ję­ta przez dzie­ci tam cho­dzą­ce.

Ra­tusz na ra­zie nie po­da­je in­for­ma­cji, ile wol­nych miejsc bę­dzie w po­szcze­gól­nych żłob­kach. Dla­cze­go? – Ro­dzi­ce dzie­ci, któ­re już są do nich za­pi­sa­ne, mo­gą prze­no­sić swoje pociechy do in­nych pla­có­wek. Da­ne ta­kie bę­dą zna­ne pod ko­niec re­kru­ta­cji – w ma­ju – przy­po­mi­na­ją urzęd­ni­cy.

W sto­łecz­nych żłob­kach jest łącz­nie 4496 miejsc. W re­kru­ta­cji pre­mio­wa­ne są dzie­ci ro­dzi­ców, któ­rzy miesz­ka­ją w sto­li­cy, pra­cu­ją tu i pła­cą po­dat­ki. Przy rów­nej licz­bie punk­tów zde­cy­du­je czas, kie­dy ro­dzi­ce za­lo­go­wa­li się w kom­pu­te­ro­wym sys­te­mie re­je­stra­cji kan­dy­da­tów.

Re­kru­ta­cja elek­tro­nicz­na po­trwa do ma­ja. 15 czerw­ca o godz. 9 opu­bli­ko­wa­ne zo­sta­ną li­sty dzie­ci za­kwa­li­fi­ko­wa­nych do żłob­ka (bę­dą do­stęp­ne w sys­te­mie oraz wy­wie­szo­ne w żłob­ku).

Najbardziej oblegane placówki

Naj­wię­cej ro­dzi­ców zło­ży­ło wnio­ski o przy­ję­cie dziecka do Żłob­ka nr 36 przy ul. Stru­my­ko­wej na Bia­ło­łę­ce. Wpły­nę­ło 310 po­dań, choć wszyst­kich miejsc jest 125. Ko­lej­ne to: Żło­bek nr 3 przy ul. War­cha­łow­skie­go na Ur­sy­no­wie (199 po­dań, 95 miejsc); Żło­bek nr 42 przy ul. Cho­dec­kiej na Tar­gów­ku (190 po­dań); Żło­bek nr 26 przy ul. Wa­pow­skie­go w Ur­su­sie (181 po­dań, 100 miejsc); Żło­bek  nr 6 przy ul. św. Bo­ni­fa­ce­go na Mo­ko­to­wie (176 po­dań, 108 miejsc); Żło­bek nr 7 przy ul. Kmi­ci­ca na Mo­ko­to­wie (170 po­dań, 151 miejsc); Żło­bek nr 40 przy ul. Kle­men­sie­wi­cza na Be­mo­wie (170 po­dań, 95 miejsc).

Życie Warszawy