Adpol przejmie przystanki... Adpolu?
Do ZTM zgłosiły się trzy firmy, które chcą zarządzać 500 przystankami w centrum miasta. W tym stary zarządca i jego właściciel
– Wiaty przystankowe w centrum miasta to przykład urzędniczej nieudolności – oceniają radni. A przedsiębiorcy dodają: – Miasto działa wbrew etyce biznesu. Chodzi o dwa przetargi, które ratusz ogłosił w tej samej sprawie.
Jeden – na ustawienie 1,5 tys. nowych przystanków w partnerstwie publiczno-prywatnym. A drugi – na tymczasowe zarządzanie blisko 500 wiatami, którymi od lat 90. zawiaduje Adpol. 1 lutego tej firmie wygasa umowa z miastem. I do tego czasu, według pierwotnych zamierzeń ratusza, miał być wybrany nowy zarządca w PPP. Ale urzędnicy przez ponad rok „nie zdążyli" z procedurami.
I ZTM ogłosił „mały" przetarg, zgodnie z którym zwycięska firma będzie czerpać korzyści z reklam na wiatach do 2015 r.
Chętne do tego są trzy firmy: CAM Media, Adpol – czyli dotychczasowy zarządca oraz AMS – właściciel Adpolu. To Adpol zaproponował najwyższą cenę (485 zł za utrzymanie jednej wiaty), AMS – drugą z kolei (375 zł).
– Ale to nie koniec przetargu. W tym tygodniu odbędzie się jeszcze aukcja internetowa, w której ceny mogą się zwiększyć – zapowiada rzecznik Zarządu Transportu Miejskiego Igor Krajnow.
– I tak nietrudno przewidzieć, kto wygra. Pewnie Adpol przejmie wiaty od Adpolu – stwierdza szef opozycyjnego klubu w Radzie Warszawy Maciej Wąsik. Zwraca uwagę, że w takim układzie sił przewaga AMS i Adpolu w licytacji jest olbrzymia. – To dziwna i dwuznaczna sytuacja. Będziemy się przyglądać tym przetargom – zapowiada Wąsik.
ZTM nie przejmuje się faktem, że od środy do czasu rozstrzygnięcia przetargu przystanki w centrum miasta nie będą miały właściciela. Czy Adpol nadal wtedy będzie zarabiał na reklamach? Nie wiadomo.
Beztroska urzędników zirytowała też przedsiębiorców z Izby Gospodarczej Reklamy Zewnętrznej. Taki zdublowany przetarg prezes izby Lech Kaczoń nazwał „naruszeniem etyki biznesu".
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook