Pies znaleziony po latach
Dwa lata temu małżeństwu z Łomianek zginęła biszkoptowa suka labradorka. Właśnie udało się ją odnaleźć dzięki miejscowej policji i wszczepionemu chipowi.
Właścicielka psa rozpoznała swoje zwierzę na spacerze. Była wtedy z innym labradorem.
– Pies, którego prowadził jakiś mężczyzna, podszedł do jej labradora i zaczął się do niego łasić. Kobieta stwierdziła, że musi to być jej zaginiona przed dwoma laty suczka Teresa
– opowiada policjant. – Poprosiła mężczyznę, by razem poszli do weterynarza, żeby się upewnić. Jej zaginiony pies miał wszczepionego chipa. Jednak mężczyzna uciekł wraz ze zwierzęciem.
Właścicielka zaginionej Teresy próbowała go dogonić. Wiedziała, gdzie poszedł, i powiadomiła o wszystkim policję.
– Sprawdziliśmy posesję we wskazanym rejonie Łomianek. Na jednej z nich trafiliśmy na labradorkę. Opiekowała się nią kobieta – opowiada policjant. Mundurowi zawieźli psa do weterynarza. To była zaginiona Teresa. Chip się zgadzał. Pies wrócił do dawnych właścicieli.
Policjanci przesłuchali kobietę, która opiekowała się labradorką. – Kupiłam tego psa na bazarze. Nie wiedziałam, że miał innych opiekunów – wyznała policjantom. Nie usłyszała żadnych zarzutów.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook