WSA podważa planowanie miasta
Sąd administracyjny wykrył naruszające prawo zapisy w najważniejszym miejskim dokumencie planistycznym
Wojewódzki sąd administracyjny przychylił się wczoraj do skargi dwóch firm z Ursusa i orzekł, że studium zagospodarowania Warszawy zostało podjęte z naruszeniem prawa.
Chodzi o zapisy dotyczące terenu dawnej fabryki w Ursusie w rejonie ul. Traktorzystów, Gardziejewskiego i Szamoty.
Dwie firmy, które mają tam własne tereny i siedziby (Asmet i L-Box), zaskarżyły zapisy studium, bo zamiast ich własności na tym terenie urzędnicy wpisali – jak mówią obrazowo – „białe plamy". Nie uwzględniono po prostu prawa własności do tych działek. A na podstawie tego studium powstał też projekt miejscowego planu zagospodarowania, który również uniemożliwia tym firmom dotychczasową działalność na tym terenie.
Sąd administracyjny uznał taki sposób uchwalenia studium za naruszenie przepisów. Na początku marca WSA rozpatrzy jeszcze protest największego przedsiębiorstwa z tej dzielnicy – Energetyki Ursus.
Wczorajsza decyzja WSA nie powoduje jeszcze rewolucji w miejskim planowaniu.
– Poczekamy na uzasadnienie orzeczenia WSA i będziemy decydować, czy się odwołamy do Naczelnego Sądu. Na razie na pewno nie będziemy zmieniać ani studium, ani projektu planu – stwierdza szef miejskiego Biura Architektury Marek Mikos.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook