Na swoich stronach spółka Gremi Business Communication Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

r e k l a m a

Nowa faza wojny o śmieci. Połowa miasta w chaosie?

Janina Blikowska 24-01-2014, ostatnia aktualizacja 24-01-2014 09:07

MPO donosi do prokuratury na Krajową Izbę Odwoławczą, do której konkurenci spółki zaskarżyli wygrany przez nią stołeczny przetarg 
na śmieci.

Za tydzień kończy się tzw. okres przejściowy w stolicy na odbiór i zagospodarowanie odpadów. W połowie miasta nie zostaną w porę wprowadzone nowe zasady, a walka między stronami sporu się zaostrza.

Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania (MPO) poinformowało wczoraj, że złożyło zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Krajową Izbę Odwoławczą (KIO). Spółka zarzuca Izbie upublicznienie informacji poufnych przedsiębiorstwa dotyczących danych finansowych oraz kalkulacji cenowej, które zostały zawarte w opinii biegłego pracującego na zlecenie KIO.

– Dane te zostały bezprawnie upublicznione, mimo że miały klauzule poufności – tłumaczy prezes spółki Krzysztof Bałanda.

Zawiadomienie spółka złożyła w prokuraturze w Śródmieściu. – Od razu przekazaliśmy je do do prowadzenia na Mokotowie – mówi Przemysław Nowak ze stołecznej prokuratury.

Izba nie chce się odnosić do decyzji MPO. – Dyskusja nie służy powadze instytucji. Nie znamy treści zawiadomienia, nie mamy co komentować – mówi Justyna Tomkowska, rzecznik KIO.

Kiedy zakończy się postępowanie przed KIO dotyczące przetargu na odbiór śmieci w Warszawie? Nie wiadomo. Izba nie wyznaczyła terminu kolejnej rozprawy. Tymczasem 1 lutego zbliża się wielkimi krokami. Od przyszłej soboty warszawianie powinni segregować odpady. Ale miasto podpisało dotąd umowy tylko z trzema firmami na odbiór śmieci z ośmiu dzielnic. Firmy, które będą wywozić stamtąd odpady. kończą już przygotowania

O dziesięć pozostałych dzielnic wciąż toczy się bój przed KIO i dopóki nie zapadnie w niej żadna decyzja, miasto nie może podpisać umów z firmami, które wygrały zaskarżony przetarg.

Ratusz powtarza, że gdyby w przyszłym tygodniu KIO zakończyła postępowanie, to nowy system obowiązywałby w całej Warszawie. Ale miasto samo już to nie wierzy. Rozmawia o dalszej współpracy z firmami, które teraz wywożą tam śmieci, a które przegrały przetarg.

We wdrożenie nowego systemu w całym mieście nie wierzą spółki, które przetarg wygrały i czekają na podpisanie umowy. – Procedura przed KIO trwa, a czas na wdrożenie do 1 lutego nie byłby wystarczający – mówi Leszek Zagórski z Lekaro.

Joanna Mroczek z MPO dodaje, że firma nawet nie bierze pod uwagę obsługi innych zadań od lutego, ponieważ dotąd miasto podpisało umowy tylko na odbiór i zagospodarowanie odpadów ze Śródmieścia.

Życie Warszawy