Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Handlarze z KDT odzyskają porzucony towar

PAP, mgc, mk 22-07-2009, ostatnia aktualizacja 22-07-2009 19:25

Decyzją władz miasta handlarze z Kupieckich Domów Towarowych, którzy we wtorek opuścili halę, odzyskają towar. Jego wydawanie rozpocznie się w środę.

autor: Darek Golik
źródło: Fotorzepa
autor: Darek Golik
źródło: Fotorzepa
autor: Kamiński Jakub
źródło: Fotorzepa

Dzień po bitwie na placu Defilad, przed halą KDT znów zaczęli gromadzić się handlarze. - Przed halą Kupieckich Domów Towarowych zebrało się około 200-300 kupców - podała policja.

Po tym, jak na miejscu zaczęli pojawiać się podejrzani, szukający zaczepki, młodzi ludzie, handlarze postanowili odciąć się od nich i przemieścić w inne miejsce.

Kupcy: Co z towarem wartym "grube miliony"?

- Majątek pozostały wewnątrz hali będzie wydawany właścicielom. Komornik spotka się dziś w tej sprawie z przedstawicielami miasta - zapowiedziała Rzecznika Krajowej Rady Komorniczej Iwona Karpiuk-Suchecka. Rzeczy pozostawionych przez kupców pilnować będzie powołany przez komornika dozorca.

Informację potwierdziła prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Zadeklarowała, że towar pozostawiony przez kupców w hali KDT zostanie im zwrócony i nie będzie zajęty na poczet kosztów działań towarzyszących egzekucji.

W godzinach popołudniowych Biuro Gospodarki Nieruchomościami przedstawiło warunki, na jakich kupcy będą mogli odzyskać porzucony towar. Zastrzega, że czynności związane z jego wydawaniem będą filmowane, a dostęp do boksów handlowych będzie zapewniany tylko za okazaniem umowy najmu 10 osobom dziennie.

Nowa lokalizacja wciąż nieznana

Miasto postąpiło skandalicznie, pani prezydent na obywateli miasta - w tym zapewne na część swoich wyborców - wysłała zastępy siepaczy - tłumaczy Dariusz Połeć

Prezes spółki Kupieckie Domy Towarowe Dariusz Połeć, pytany o przyszłość spółki i ewentualny udział w przetargu na działkę przy ulicy Okopowej, na której kupcy mieliby wybudować swój nowy obiekt handlowy powiedział, że sprawa jest "raczej nieaktualna, bo kupcy stracili pracę, a bezrobotnym nikt nie udzieli kredytu". Odnosząc się do zaproponowanej przez miasto ceny działki, która wynosi obecnie 65 mln zł powiedział, że jest to kwota zaporowa, która ma uniemożliwić kupcom jej nabycie. - Taka cena jest co najmniej dziwna w dobie recesji - ocenił i przypomniał, że w marcu miasto proponowało tę działkę za 45 mln zł.

Połeć stwierdził, że kupcy nadal gotowi są do rozmów z miastem, bo jak się wyraził "są ludźmi kompromisu".

Odnosząc się do zarzutów kupców dotyczących zbyt wysokiej, ich zdaniem, ceny działki przy ul. Okopowej, na której miałby powstać nowy obiekt handlowy KDT prezydent Warszawy powiedziała, że obecna wartość (65 mln zł) wynika z operatu szacunkowego, jaki co pół roku wykonywany jest przez niezależnego rzeczoznawcę.

Jak podkreśliła, spółka była informowana przez miasto na bieżąco o ewentualnych innych możliwych lokalizacjach. Przedstawiła "białą księgę", w której zgromadzone są - jak mówiła - wszystkie dokumenty dotyczące działalności spółki i pisma, jakie były kierowane do jej zarządu.

Kupcy kontra komornik

Prezes spółki Kupieckie Domy Towarowe Dariusz Połeć poinformował, że spółka złoży doniesienie do prokuratury na działania komornika, który przekroczył swoje uprawnienia. Zawiadomienie będzie dotyczyć także agencji ochrony, która miała - jego zdaniem - użyć siły niezgodnie z prawem.

- Miasto postąpiło skandalicznie, pani prezydent na obywateli miasta - w tym zapewne na część swoich wyborców - wysłała zastępy siepaczy - ocenił Połeć.

Prezes KDT Dariusz Połeć zarzucił miastu, że "fabrykuje dokumenty" dotyczące propozycji rzekomo - jego zdaniem - składanych kupcom w sprawie lokalizacji stoisk innej niż plac Defilad. Jak przekonywał, kupcy nigdy nie otrzymali na piśmie oferty przeniesienia się do hali Gwardii. (Dzień wcześniej ratusz przedstawił dziennikarzom kalendarium rozmów i propozycji władz miasta wobec kupców).

Oceniając wkroczenia komornika do hali, prezes wyraził przekonanie, że akcja była brutalna. - Na każdym stoisku w hali czekał na komornika komplet dokumentów. Ten jednak nie zdecydował się wejść i wysłał agresywnych ochroniarzy - powiedział Połeć.

Hanna Gronkiewicz-Waltz zapowiedziała, że przeciwko członkom zarządu spółki skierowane zostaną zawiadomienia do prokuratury. Jej zdaniem, wiedzieli oni o przygotowaniach do siłowej obrony hali.

Przeczytaj relację z wtorkowej egzekucji komorniczej i odbicia hali Kupieckich Domów Towarowych z rąk kupców!

Spokojna noc pod halą

Jak zapewniał jeden ze strażników miejskich patrolujących teren, po wtorkowym szturmie, pod halą Kupieckich Domów Towarowych zarówno w nocy, jak i dziś rano było spokojnie.

Teren wokół hali został otoczony metalowymi barierkami, przy których są strażnicy miejscy. W odwodzie stoi ok. 20 radiowozów policji.

Wczoraj, podczas postępowania komornika, który w imieniu miasta odzyskał teren zajmowanej od początku roku nielegalnie przez kupców hali, doszło do starć towarzyszącej mu ochrony, straży miejskiej i policji z kupcami i przybyłymi w okolice hali chuliganami.

ŻW Online

Najczęściej czytane