Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Prezydent może zatrudniać swoich

Izabela Kraj 07-01-2009, ostatnia aktualizacja 07-01-2009 22:35

Koniec fikcyjnych konkursów na dyrektorskie stanowiska w ratuszu. Prezydent ma teraz więcej swobody przy zatrudnianiu.

Stało się możliwe dzięki nowym przepisom samorządowym, obowiązującym od tego roku. Przez to w mieście i dzielnicach nie będzie już p.o. dyrektorów czy p.o. wiceszefów biur, a tylko dyrektorzy i wicedyrektorzy. Biuro kadr w ratuszu przygotowuje właśnie urzędnikom setki nowych umów o pracę.

Do dziś na kierowniczych stanowiskach w 39 biurach samego ratusza jest 61 osób pełniących obowiązki. Dwa lata temu, gdy Hana Gronkiewicz-Waltz objęła władzę i zatrudniła swoich ludzi bez konkursów i bez doświadczenia w samorządzie, takich „peowców” było dwa razy więcej. Część z nich przez ten czas nabrała już doświadczenia i przeszła procedury konkursowe (było ich 152), choć czasem budziły zarzuty o „ustawianie” warunków pod konkretną osobę. Dziś urzędnicy przyznają, że była to fikcja. – Teraz nowe przepisy pozwalają już na normalne, wewnętrzne awanse pracowników. Bez konkursu, zależnie od woli pracodawcy, czyli prezydenta. I nie jest już wymagany aż dwuletni staż w samorządzie – mówi Jarosław Jóźwiak, na razie jeszcze p.o. wicedyrektora gabinetu prezydent Warszawy.

Nowelizacja dopuszcza, by dyrektorem w urzędzie została osoba z doświadczeniem w instytucjach państwowych, jak NIK czy NBP, lub prowadząca przez trzy lata własną działalność gospodarczą. Dzięki temu z p.o. na dyrektora może awansować m.in. prowadząca gabinet prezydent Renata Wiśniewska (pracowała w NBP) czy kierująca biurem promocji Katarzyna Ratajczyk (miała własną firmę).

Nowo zatrudniani pracownicy, zanim awansują, przejdą obowiązkowy, półroczny staż w urzędzie. Hanna Gronkiewicz-Waltz może także zatrudnić na czas kadencji siedmiu doradców lub asystentów. – Prezydent na razie nie przewiduje takich funkcji – twierdzi Jarosław Jóźwiak.

Na mocy nowych przepisów zmienia się też status sekretarza miasta (jest nim Jarosław Maćkowiak). Przestaje być funkcją polityczną, zależną od Rady Warszawy (powoływała i odwoływała sekretarza). Teraz dostanie umowę na czas nieokreślony, jak zwykły urzędnik niezależnie od radnych. Warunek: nie może być członkiem żadnej partii.

Życie Warszawy