Warszawski atak na „janosika”
Stołeczni samorządowcy poskarżą się do Trybunału Konstytucyjnego na tzw. janosikowe, które zabiera stolicy ponad miliard złotych.
Rada Warszawy w czwartek na sesji zamierza przegłosować wniosek do Trybunału o zbadanie, czy przepisy ustawy, na podstawie której bogate miasta płacą od lat podatek na rzecz biedniejszych gmin, są zgodne z konstytucją.
Samorządy burzą się przeciwko takiemu „haraczowi“ od dłuższego czasu. Jednak apele skarbników miast i m.in. Unii Metropolii Polskich do ministra finansów nic dotąd nie dały. Radni postanowili zatem przystąpić do ataku na „janosika“ z innej strony. Zakwestionować przepisy, na podstawie których miasta są zmuszone przekazywać z części wypracowanych dochodów daninę do budżetu państwa.
Dla stolicy podatek ten jest szczególnie dotkliwy, bo jest największy w Polsce. Od kilku lat rocznie to prawie 10 proc. budżetu – czyli ok. miliarda złotych. Inne duże miasta – Kraków, Wrocław czy Gdańsk – oddają już nieproporcjonalnie mniej. Dla nich jest to po kilka proc. dochodów miasta.
– Obrazowo można powiedzieć, że Warszawa za janosikowe utrzymuje Białystok, bo niewiele więcej wynoszą dochody tego miasta – stwierdza skarbnik Warszawy Mirosław Czekaj.
W lutym do Trybunału Konstytucyjnego wystąpił już sejmik Mazowsza, który swoją sytuację z janosikowym przedstawia ekstremalnie. – Żeby zapłacić te 950 mln zł, musimy wziąć kredyt. Bo w tym roku, m.in. z powodu kryzysu, nasz budżet takiego obciążenia nie wytrzyma – ocenia marszałek Mazowsza Adam Struzik.
Od początku funkcjonowania janosikowego sejmik oddał już do budżetu państwa 4,5 mld zł. Warszawa – ponad 5 mld zł.
– Teoretycznie stolica też mogłaby używać takiego marketingowego argumentu. Też co roku bierzemy kolejne pożyczki – przyznają stołeczni samorządowcy. Zadłużenie Warszawy na koniec 2010 r. sięgnie 5 mld zł. – Ale wiadomo, że pieniądze z kredytów idą na inwestycje, nie na płacenie podatków do budżetu, więc to tylko takie uproszczenie – oceniają rajcy.
Prawnicy ratusza – po analizie przepisów – uznali, że Warszawa może dołączyć do skargi sejmiku. Poprosi o zbadanie, czy ustawa o dochodach samorządów jest zgodna z konstytucją i Europejską Kartą Samorządu Terytorialnego. Przepisy mogą bowiem naruszać gwarantowaną przez konstytucję samodzielność finansową samorządu oraz zawartą w karcie zasadę proporcjonalności (nie wszystkie miasta płacą proporcjonalnie do dochodów).
O oddanie sprawy do Trybunału apelował też do Rady Warszawy Związek Stowarzyszeń Praskich, skupiający organizacje działające w prawobrzeżnej części miasta. – Praga jest biedniejsza od wielu beneficjentów janosikowego. Na Pradze też brakuje kanalizacji, ciepłej wody, asfaltowych dróg, a domy się sypią. Miliard złotych to most przez Wisłę, remont dróg lub 250 kamienic na Pradze. To tutaj przede wszystkim powinny trafiać pieniądze wypracowane w stolicy – wylicza Rafał Szczepański z praskiego stowarzyszenia.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook