Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Warszawa może być wzorem

Katarzyna Kucharczyk 03-07-2017, ostatnia aktualizacja 03-07-2017 07:50

Inne miasta powinny brać przykład ze stolicy, która jest motorem rozwoju innowacji.

Aglomeracja warszawska przyciąga kapitał ludzki  i oferując dostęp  do najlepszych uczelni
autor: Marta Bogacz
źródło: Fotorzepa
Aglomeracja warszawska przyciąga kapitał ludzki i oferując dostęp do najlepszych uczelni

O siedem pozycji awansowała Polska, zajmując 39. miejsce na liście 128 najbardziej innowacyjnych gospodarek – wynika z ostatniego raportu Global Innovation Index.

– W kolejnych latach Polska będzie nadal zwiększała innowacyjność – uważa Natalia Kukulska, ekspertka w zespole analiz branżowych departamentu ratingu Banku Millennium. Zwraca uwagę na napływ kapitału zagranicznego, absorpcje zagranicznych innowacji, środki unijne, wysoki potencjał edukacyjny Polaków, a także na coraz wyższą świadomość uczelni w zakresie komercjalizacji wyników badań.

Poszczególne regiony Polski mocno się od siebie różnią pod względem sytuacji gospodarczej i innowacyjności. W tym roku po raz kolejny liderem rankingu „Indeks millennium – potencjał innowacyjności regionów" zostało mazowieckie. Uzyskało 97 na 100 punktów wobec 96 w poprzedniej edycji. W trzech z sześciu kategorii zdobyło maksymalny wynik. To zasługa dużej koncentracji biznesu oraz aktywności akademickiej. – Dominującą rolę w województwie odgrywa aglomeracja warszawska, która przyciąga kapitał ludzki, oferując dostęp do najlepszych uczelni w Polsce oraz niezbędny kapitał finansowy – potwierdza Kukulska. Jej zdaniem w najbliższych latach województwo powinno utrzymać pierwsze miejsce w rankingu, choć zaznacza, że w ostatnim czasie dystans do lidera mocno zmniejsza Małopolska, która stawia na rozwój innowacyjnego przemysłu oraz nowoczesnych usług wsparcia dla biznesu. Coraz lepiej wypadają też dolnośląskie oraz pomorskie. Natomiast w ogonie są niezmiennie lubuskie, warmińsko-mazurskie i świętokrzyskie. Powody? Relatywnie niewielkie uprzemysłowienie, niski poziom rozwoju sektora usług, kiepska infrastruktura transportowa oraz edukacyjna (słabe zaplecze kadrowe, niedopasowanie kierunków studiów do potrzeb innowacyjnej gospodarki).

Samorząd mazowieckiego, które stawiane jest za wzór, deklaruje, że nie spocznie na laurach. Podejmowane działania nie sprowadzają się do wsparcia finansowego.

– Kompetencje samorządów są w tym zakresie tak naprawdę ograniczone, a środki finansowe pochodzą głównie z funduszy europejskich – podkreśla Marcin Wajda, dyrektor departamentu rozwoju regionalnego i funduszy europejskich Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego. Źródłem innowacji jest współpraca podmiotów. – Dlatego dużo uwagi poświęcamy klastrom oraz budowaniu relacji międzynarodowych przedsiębiorstw i ośrodków badawczych – dodaje Wajda. Mazowsze angażuje również własne środki, niepochodzące z dotacji unijnych, co jest nieczęsto praktykowane w skali kraju. Władze województwa deklarują, że na rozwój regionu patrzą nie tylko przez pryzmat Warszawy.

– Lepsze wykorzystanie ośrodków subregionalnych Mazowsza to jedno z wyzwań. Są miasta, które z powodzeniem mogą stanowić centra dla innowacyjnego przemysłu i być równie istotne dla poziomu innowacyjności województwa co Warszawa – uważa Marcin Wajda.

"Rzeczpospolita"