Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Szary koniec parku przy Szarej

rbi 26-10-2011, ostatnia aktualizacja 26-10-2011 13:52

Śródmieście Mimo starań urzędników i protestów radnych miasto przegrało batalię o park przy ul. Szarej. Właściciel już demontuje plac zabaw i grodzi cały teren.

Właściciel musi oddać zabawki, ławki, latarnie, a nawet kostkę brukową
autor: Magda Starowieyska
źródło: Fotorzepa
Właściciel musi oddać zabawki, ławki, latarnie, a nawet kostkę brukową

Zabierają nam nasz park – alarmują od wczoraj czytelnicy „ŻW". – W asyście straży miejskiej wjechały maszyny,  demontują plac zabaw i stawiają ogrodzenie. Ratujcie!

Teren, na którym znajduje się park na Powiślu, odzyskał Maciej Marcinkowski, właściciel spółki Szara Invest, który odkupił roszczenia do terenu od spadkobierców jego dawnych właścicieli. Przeciwko planom wybudowania tam apartamentowca protestowali zarówno mieszkańcy pobliskich bloków, jak i radni dzielnicy oraz miasta. Sprawę przejęcia gruntu zgłoszono do Centralnego Biura Antykorupcyjnego, przeprowadzono też kilka śledztw prokuratorskich i kontrolę w urzędzie miasta. Nieprawidłowości nie wykryto.

– Zarząd Terenów Publicznych podpisał więc z właścicielem działki porozumienie –mówi rzeczniczka Śródmieścia Urszula Majewska. – Plac został wydany, lecz właściciel musi zwrócić wszystkie elementy małej architektury należące do dzielnicy.

Pełnomocnik właściciela mecenas Andrzej Muszyński tłumaczy, że w związku z tym trzeba zdemontować m.in. cały plac zabaw.

– Ustaliliśmy z ZTP, że część urządzeń przeniesiemy do parku po drugiej stronie ul. Rozbrat – mówi. – Dzieci będą więc mogły bawić się kilkaset metrów dalej.

Dodaje, że prywatny teren  będzie od teraz ogrodzony.

– W tej chwili sporządzany jest plan zagospodarowania tej części Powiśla – tłumaczy. – To on pokaże, czy w tym miejscu będzie można coś wybudować. Do czasu jego uchwalenia nic się w środku nie zmieni oprócz wycięcia czterech chorych drzew.

Plan prawdopodobnie w przyszłym roku uchwali  Rada Warszawy.

– Nie może być tam żadnego budynku, bo studium uwarunkowań przestrzennych przewiduje tu teren zielony, a plan musi być zgodny ze studium – mówi szef klubu PO w Radzie Warszawy Jarosław Szostakowski.

Dodaj swoją opinię

 

 

Życie Warszawy

Najczęściej czytane