Na swoich stronach spółka Gremi Business Communication Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

r e k l a m a

Umowa podpisana, czas budować metro

ar, kmaj 28-10-2009, ostatnia aktualizacja 28-10-2009 21:47

Wśród błysków fleszy fotoreporterów prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz podpisała kontrakt na budowę centralnego odcinka drugiej linii metra. Za cztery lata pojedziemy podziemną kolejką z Woli na Pragę.

Tak ma wyglądać stacja metra Dworzec Wileński
źródło: materiały prasowe
Tak ma wyglądać stacja metra Dworzec Wileński
Astaldi-Gulermak buduje równolegle linię metra w Rzymie
autor: Konrad Majszyk
źródło: Życie Warszawy
Astaldi-Gulermak buduje równolegle linię metra w Rzymie
Centralny odcinek drugiej linii
źródło: Życie Warszawy
Centralny odcinek drugiej linii

Zobacz, jak będą wyglądać stacje drugiej linii metra

Jak Astaldi buduje w Rzymie?

- Od 30 lat mieszkam po prawej stronie Wisły. Zawsze była to część miasta, to której jeździło się spać - powiedziała prezydent Gronkiewicz-Waltz, złożywszy podpis pod umową. - Teraz to się zmieni, bo odległość od metra to w dzisiejszych czasach parametr jakości życia.

- Dzięki temu projektowi uda się połączyć oba brzegi Wisły - wtórował jej przedstawiciel wykonawcy, Włoch Cesare Bernardini. - Dzisiaj świętujemy, ale od jutra czeka nas ciężka praca - dodał.

Budowa centralnego odcinka to największa samorządowa inwestycja w Polsce. Warszawa zapłaci wykonawcy - włosko-tureckiemu konsorcjum Astaldi-Gulermak 4,117 miliarda złotych. To równocześnie inwestycja samorządowa o największym unijnym dofinansowaniu. Bruksela da na metro 2,973 miliarda złotych.

Protest gonił protest

Zamieszanie z wyborem wykonawcy trwało od kwietnia 2007 roku. Pierwszy przetarg został unieważniony - oferty były dwukrotnie wyższe od przewidywań ratusza. Drugi konkurs wygrało konsorcjum Astaldi-Gulermak, co spowodowało lawinę protestów i odwołań przegranych na placu boju: Chińczyków z China Overseas Engineering Group i Hiszpanów z Mostostalu Warszawa. Wreszcie w połowie października sąd odrzucił ostatnią ze skarg, dając ratuszowi zielone światło na podpisanie umowy.

Rzymskie tempo

Do końca 2013 roku ma powstać centralny odcinek o długości 6,1 km z siedmioma stacjami: Rondo Daszyńskiego, Rondo ONZ, Świętokrzyska, Nowy Świat, Powiśle, Stadion i Dworzec Wileński. Przez pierwsze dziesięć miesięcy wykonawca będzie prowadził prace projektowe. Budowa ruszy we wrześniu 2010 roku.

- W czasie 90 dni wykonawca przedstawi harmonogram prac. Wtedy dowiemy się, skąd zaczną kopać automatyczne tarcze TBM, które będą się przesuwać po 20 metrów dziennie - zapowiedział prezes Metra Warszawskiego Jerzy Lejk.

Szybkie tempo prac będzie możliwe dzięki właśnie dzięki wykorzystaniu technologii TBM - automatycznych tarcz. Podobne z powodzeniem pracują na peryferiach Rzymu, gdzie drążą tunel w kierunku San Giovanni. Powstaje tam 22-kilometrowy odcinek linii C, warty 1,6 mld euro. Zostanie otwarty jeszcze przed drugą linią warszawską - w 2011 roku.

TBM, który w przyszłym roku przyjedzie do Warszawy, to podziemny potwór: ma 85 metrów długości, 6,7 metra średnicy. Maszynę obsługuje 13 osób. Astaldi-Gulermak planuje sprowadzić do Warszawy trzy takie urządzenia. Na nowej linii powstanie najgłębiej położona stacja metra – Nowy Świat, która będzie zlokalizowana 6 pięter pod ziemią.

Dodaj swoją opinię

zyciewarszawy.pl