Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Czeka nas wysyp nowych mieszkań

Aneta Gawrońska 05-01-2017, ostatnia aktualizacja 05-01-2017 00:02

Część firm może mieć problemy ze sprzedażą wybudowanych lokali.

Chętnych na lokale z segmentu premium nie brakuje.
źródło: 123RF
Chętnych na lokale z segmentu premium nie brakuje.

Budowę 86,5 tys. lokali rozpoczęły w 2015 r. firmy deweloperskie – podaje Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl. – Oznacza to, że w tym roku mniej więcej tyle mieszkań powinno być oddanych do użytku, z czego około połowy w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu.

Dla porównania, jak ocenia Marcin Uryga, analityk Emmerson Realty, firmy doradczej i pośredniczącej w obrocie nieruchomościami, 2016 rok zamknie się liczbą nieco ponad 79 tys. oddanych mieszkań. – Będzie to absolutnie rekordowy wynik w historii rynku deweloperskiego. W 2009 roku, który do tej pory był najlepszy pod tym względem, deweloperzy ukończyli ponad 72 tys. mieszkań – przypomina analityk Emmerson Realty.

Wysypu gotowych mieszkań spodziewa się w tym roku także Tomasz Kołodziejczyk, analityk firmy doradczej redNet Property Group. – W Warszawie na rynek może trafić ponad 22 tys. gotowych lokali, w Krakowie – 11 tys., a we Wrocławiu – nieco ponad 8 tys. – szacuje.

Wyścig po dopłaty

Analityk redNet Property Group przewiduje, że deweloperzy rozpoczną w tym roku wiele zupełnie nowych inwestycji. Będą też rozbudowywać istniejące już, wieloetapowe osiedla. – Firmy mają na uwadze dobiegający końca program dopłat do kredytów „Mieszkanie dla młodych" oraz nadal korzystne warunki panujące w gospodarce – mówi Tomasz Kołodziejczyk. – Trend ten potwierdzają dane GUS dotyczące liczby mieszkań, na których budowę wydano pozwolenia – zwraca uwagę analityk.

Od listopada 2015 roku do października 2016 roku firmy deweloperskie dostały zgody na budowę ponad 103,9 tys. lokali. To, jak szacuje Marcin Krasoń, analityk firmy Home Broker, o 9,7 proc. więcej, licząc rok do roku. W tym czasie firmy zaczęły budowę 86,3 tys. lokali (roczny wzrost to 3,2 proc.).

– Duża liczba pozwoleń na budowę dowodzi, że deweloperzy nie tracą optymizmu – komentuje Marcin Krasoń. – Nie da się jednak ukryć, że eldorado nie może trwać wiecznie. Rynek się w końcu nasyci, popyt spadnie. Część firm może mieć problemy ze sprzedażą wybudowanych lokali – przewiduje.

Według analityka Home Brokera w tym roku rosnąć będzie już tylko liczba mieszkań oddawanych do użytkowania. – To efekt budów rozpoczynanych w latach 2015–2016 – wyjaśnia Krasoń. – Wyhamować powinien zaś wzrost liczby wydawanych pozwoleń na budowy i rozpoczynanych inwestycji – przewiduje.

Licznych inwestycji wprowadzanych na rynek spodziewa się Marcin Uryga. – Dziś trudno jednak powiedzieć, ile ich będzie. Nie znamy strategii wszystkich czołowych graczy. Tempo wprowadzania na rynek kolejnych projektów zależy od sytuacji na rynku, którą firmy analizują na bieżąco – wyjaśnia ekspert Emmerson Realty. – Uwzględniając kolejne etapy dużych osiedli, można się spodziewać, że w Warszawie trafi na rynek ok. 150 nowych inwestycji. W Krakowie, Wrocławiu i Gdańsku będzie ich po ok. 100 – szacuje Marcin Uryga.

Ostatni rok prosperity

Pytani o prognozy na pierwszy kwartał 2017 roku analitycy zgodnie mówią o wyścigu po rządowe dopłaty w ramach programu „Mieszkanie dla młodych". – Druga pula pieniędzy na ten rok została odblokowana 2 stycznia – przypomina Marcin Krasoń.

Tomasz Kołodziejczyk ocenia, że w pierwszym kwartale deweloperzy powinni osiągnąć bardzo dobre wyniki sprzedaży właśnie za sprawą odblokowanych dopłat do kredytów. – Patrząc na poprzednie lata, pieniądze z „MdM" wyczerpią się do połowy roku. Klienci nie będą więc zwlekać z zakupem nieruchomości – przewiduje ekspert redNet Property Group.

Z kolei zdaniem Jarosława Jędrzyńskiego deweloperzy nie zdążą już wprowadzić do oferty wielu emdeemowskich inwestycji. Program „MdM" kończy się w 2018 roku. – Jeszcze trudniej będzie na rynku hipotek. Minimalny wkład własny do kredytów mieszkaniowych wzrósł z 15 do 20 proc., a w perspektywie mamy wyższe stopy procentowe – wskazuje ekspert RynkuPierwotnego.pl. – Rusza też program Mieszkanie+. Jeśli w ubiegłym roku deweloperzy rozpoczęli budowy ok. 85 tys. mieszkań, to w tym roku może to być ok. 10 proc. mniej – przewiduje.

Jędrzyński ocenia, że są jednak szanse na kolejne rekordy sprzedaży nowych mieszkań, jeśli tylko nie wyschnie strumień płynącej na rynek gotówki. Niewykluczone jednak, że przed deweloperami ostatni rok prosperity. – Przemawia za tym nie tylko analiza długości cykli koniunkturalnych na rynku nieruchomości, ale także koniec programu „MdM" i początek Mieszkania+. Ten ostatni program prędzej czy później osłabi popyt na mieszkania deweloperskie, przynajmniej te z segmentu popularnego – przypuszcza ekspert RynkuPierwotnego.pl.

– Na razie popyt na nowe mieszkania w największych miastach nadal przewyższa podaż i stąd ambitne plany deweloperów na kolejne kwartały – komentuje Marcin Krasoń. – Biznesu nie zepsuło wprowadzenie i stopniowe podwyższanie obowiązkowego wkładu własnego do kredytów. Sprzyjające rozwojowi rynku pierwotnego warunki mogą się jednak kiedyś skończyć. Przewidywany wzrost stóp procentowych spowoduje prawdopodobnie, że część inwestorów wróci z rynku nieruchomości do banków, które zaproponują wyżej oprocentowane lokaty – mówi ekspert Home Brokera.

Chętni na luksus

Z analiz tej firmy wynika, że najwięcej sprzedaje się mieszkań z tak zwanego segmentu popularnego. – To lokale dwupokojowe o powierzchni 40–50 mkw. i trzypokojowe o powierzchni 50–60 mkw. – wskazuje Marcin Krasoń. – Chętnych na lokale z segmentu premium nie brakuje, ale tylko w największych miastach i w kurortach wypoczynkowych – zastrzega.

Jak jednak zauważa Tomasz Kołodziejczyk, w największych miastach – w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Gdańsku, deweloperzy będą budować więcej mieszkań z wyższej półki. – Polacy bogacą się z roku na rok. Wymagania co do standardu mieszkań rosną – podkreśla analityk redNet Property Group. – Coraz większą grupę nabywców stanowią inwestorzy zarówno indywidualni, jak i instytucjonalni, poszukujący mieszkań na wynajem.

Z analiz portalu RynekPierwotny.pl wynika, że trzy czwarte oddawanych przez deweloperów mieszkań to lokale z segmentu popularnego, jedna piąta – z segmentu średniego i wyższego, a reszta (ok. 5 proc.) to apartamenty.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: a.gawronska@rp.pl

"Rzeczpospolita"