Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Spiritus movens

Bartosz Klimas 04-12-2017, ostatnia aktualizacja 04-12-2017 00:00

Plan rewitalizacji dawnej Wytwórni Wódek Koneser przewiduje mieszkania, biura, hotel, sklepy, restauracje i muzeum. To ma być niemal miasto w mieście.

Ekspozycja prezentująca ponadsześćsetletnią historię gorzelnictwa w Polsce powstanie w hali rektyfikacji
źródło: materiały prasowe
Ekspozycja prezentująca ponadsześćsetletnią historię gorzelnictwa w Polsce powstanie w hali rektyfikacji

Świetność wytwórni wódek w stolicy przypadła na lata międzywojenne, gdy w działającym tu Państwowym Monopolu Spirytusowym – Rektyfikacji Spirytusu i Wytwórni Wódek (zwanym potocznie Monopolem) pracowało ponad 400 osób, a możliwości produkcyjne zakładu sięgały ćwierci miliona butelek alkoholu na dobę. Wówczas oprócz budynków fabrycznych mieściły się tu magazyny, warsztaty, domy mieszkalne, nawet szkoła. Bocznica kolejowa prowadziła bezpośrednio na Dworzec Wileński (dawniej: Petersburski).

Destylacja, rektyfikacja, filtracja

Najstarsze zabudowania Konesera powstały w latach 1895–1897. Z początku działały w nich dwa przedsiębiorstwa – Rektyfikacja Warszawska (prywatny podmiot powołany z inicjatywy polsko-rosyjskiego Warszawskiego Towarzystwa Oczyszczania i Sprzedaży Spirytusu) oraz Warszawski Skarbowy Skład Win (rosyjskie przedsiębiorstwo państwowe). Państwowy Monopol Spirytusowy przejął kompleks w roku 1919, chociaż Rektyfikację Warszawską wykupiono z prywatnych rąk dopiero w roku 1936.

Obecnie w skład zespołu pomiędzy Ząbkowską, Nieporęcką, Białostocką i Markowską wchodzą zarówno zabudowania dawnego Warszawskiego Skarbowego Składu Win, jak i Towarzystwa Oczyszczania i Sprzedaży Spirytusu, m.in. główny budynek produkcyjny, budynek filtracji i rozlewnia, magazyn spirytusu, leżakownia wódek, magazyn wyrobów gotowych i warsztaty mechaniczne. „W większości prezentują typ architektury ceglanej z bogatym detalem charakterystycznym dla budynków przemysłowych końca XIX w." – pisze w „Katalogu warszawskiego dziedzictwa postindustrialnego" Michał Krasucki, dyrektor Biura Stołecznego Konserwatora Zabytków. „Najciekawiej prezentują się budynki od ul. Ząbkowskiej i Markowskiej (brama, portiernia, szkoła, budynki administracyjny i mieszkalny)".

Teoria i praktyka

Blisko 100 lat po przejęciu wytwórni przez Państwowy Monopol Spirytusowy Koneser rozpoczyna nowy rozdział – plan inwestycji prowadzonej przez BBI Development przewiduje nie tylko zabudowę mieszkaniową, ale też ponad 20 tys. mkw. lokali handlowych, hotel na 140 pokoi, centrum konferencyjne i ponad 25 tys. mkw biur.

Siedzibę znalazł tu już Campus Warsaw – inkubator przedsiębiorczości firmowany przez firmę Google. Instytucja mieści się w jednym z dawnych magazynów spirytusu (tzw. Nowym). W drugim (Starym) przewidziano miejsce dla nowego przedsięwzięcia Grupy Warszawa, prowadzącej m.in. klubokawiarnię Warszawa Powiśle czy – dawniej – klub Syreni Śpiew.

W niedalekiej perspektywie widać też otwarcie Muzeum Polskiej Wódki. Ekspozycja prezentująca ponadsześćsetletnią historię gorzelnictwa na polskiej ziemi powstanie w hali rektyfikacji stanowiącej część zabytkowego budynku produkcyjnego (z zachowanym na froncie napisem: Rektyfikacja spirytusu 1897–1940).

„Dzięki zastosowaniu najnowocześniejszych narzędzi multimedialnych odwiedzający będą mogli doświadczyć i zrozumieć, jak przebiegają poszczególne etapy produkcji, z jakich surowców powstaje charakterystyczny polski trunek i jak znaczący udział w tym procesie przypada człowiekowi – gorzelnikowi" – zapowiadają projektanci. Można powiedzieć, że to próba przywrócenia właściwego porządku, bo akurat w tym wypadku teoria pozostaje na polskiej ziemi daleko w tyle za praktyką.

Inicjatywie muzeum patronuje Stowarzyszenie Polska Wódka, którego członkami są w przeważającej części producenci i dystrybutorzy alkoholu. „To organizacja zrzeszająca osoby, firmy i instytucje pragnące chronić tradycję oraz wartości związane z polskim przemysłem spirytusowym. (...) Uważając polską wódkę za element dziedzictwa narodowego, zdecydowaliśmy się wspierać i chronić jej wizerunek" – piszą o sobie. Wydaje się, że to muzeum jest skazane na sukces.

Pamiątki przeszłości

Fragmenty dawnego wyposażenia zakładów będzie można znaleźć i w innych miejscach. – Na terenie Konesera odnaleziono wiele elementów związanych z fabryką, takich jak zbiorniki, wagi kolejowe, stare zawory, telefony, lampy. Większość z nich jest wykorzystywana ponownie. To nasz ukłon w kierunku historii i pierwotnej funkcji Konesera – informuje „Rzeczpospolitą" Michał Skotnicki, prezes zarządu BBI Development. – Podobnie sprawa wygląda w przypadku zabytkowych elementów wewnętrznych, np. posadzek. Tam, gdzie było to możliwe, zostały naprawione lub zrekonstruowane, np. w budynku mieszkalnym Mennica (w 1924 roku na teren Konesera przeniesiono Mennicę Państwową, większość jej budynków została wysadzona we wrześniu 1944 r. – red.). Innymi zachowanymi elementami są metalowe schody, balustrady, rozdzielnie oraz zbiorniki. Historyczne elementy zaakcentowano również na terenie wokół budynków. W projekcie nawierzchni placu Konesera, czyli przestrzeni otwartej dla przechodniów, wyeksponowane zostaną tory dawnej bocznicy kolejowej. Wspomniane już blaszane zbiorniki będą pełniły funkcję stacji obsługi rowerów, umożliwiającej wykonanie drobnych napraw. Z kolei na tarasie przy budynku Google'a znajduje się waga kolejowa, na której kiedyś ważono cysterny ze spirytusem – wylicza Michał Skotnicki.

Oddanie Centrum Praskiego Koneser planowane jest na przyszły rok.

"Rzeczpospolita"