Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Bezlitośni Amerykanie, trudny test dla Argentyny

PSZ 19-08-2008, ostatnia aktualizacja 19-08-2008 21:44

Przed dzisiejszymi ćwierćfinałowymi meczami pekińskiego turnieju jedno jest pewne: tylko katastrofa mogłaby odebrać złoty medal Amerykanom.

W ostatnim meczu fazy grupowej drużyny, które wcześniej zapewniły sobie awans do ćwierćfinałów, grały na pół gwizdka. Litwini przegrali z Australią aż 75:106, a u Hiszpanów w meczu z Angolą grali głównie rezerwowi. Tylko Amerykanie potraktowali swój mecz serio. Efekt? Zespół Mike’a Krzyzewskiego rozbił Niemców 106:57.

– Mamy do wykonania misję i nie zamierzamy zwalniać ani na chwilę – przyznawał po meczu skrzydłowy USA LeBron James.

Amerykanie w ćwierćfinale trafiają na Australię, która poza zwycięstwem nad litewskimi rezerwami nic w Pekinie nie pokazała. Problemów nie powinni mieć też Litwini, choć trenerem Chińczyków jest były opiekun litewskiej kadry Jonas Kazlauskas. Sporo kłopotów mogą mieć za to mistrzowie świata Hiszpanie, którzy grają z nieobliczalną Chorwacją. Najciekawiej zapowiada się starcie Greków z Argentyńczykami. Broniący złotego medalu z Aten koszykarze z Ameryki Południowej mogą liczyć na Manu Ginobiliego i Luisa Scolę, ale słabo gra rozgrywający Pablo Prigioni. Tymczasem największym atutem greckiej drużyny są właśnie dwaj playmakerzy – wyśmienity w obronie Dimitris Diamantidis i kreatywny Theo Papaloukas.

Życie Warszawy