Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Najbardziej znany rywal Politechniki

KASZAJ 21-11-2008, ostatnia aktualizacja 23-11-2008 22:43

W ubiegłym sezonie Politechnika grała z Delectą aż dziewięć razy. W sobotę w Warszawie o godz. 17 zagrają po raz pierwszy w obecnym.

Właśnie ataków Radosława Rybaka najbardziej obawia się trener Delecty Waldemar Wspaniały
autor: Piotr Nowak
źródło: Fotorzepa
Właśnie ataków Radosława Rybaka najbardziej obawia się trener Delecty Waldemar Wspaniały

Dwa spotkania w lidze i siedem w barażach o utrzymanie – tak rozkładały się konfrontacje obu zespołów. Bilans? 6:3 dla Inżynierów.

Politechnika zwyciężała w kluczowych meczach. Pokonała rywali z Bydgoszczy dwukrotnie w trakcie rundy zasadniczej, a dzięki zwycięstwu 4:3 w barażu zdegradowała Delectę z ligi. Nie na długo. Płomień Sosnowiec ze powodu problemów finansowych w ostatniej chwili wycofał się z ekstraklasy, ustępując miejsca Delekcie.

Sobotni rywal Politechniki znów ma ogromne problemy. W pięciu kolejkach nie wygrał jeszcze meczu. W środę na ratunek ściągnięto do klubu byłego trenera naszej kadry Waldemara Wspaniałego.

– Delecta może grać już tylko lepiej. W końcu znaleziono winnego ostatnich porażek – uważa trener J.W. Construction OSRAM Politechniki Krzysztof Kowalczyk. – Nie wiem, czemu oni wciąż tak słabo grają. Przecież mają lepszy skład niż w zeszłym sezonie – dodaje.

Dla jego podopiecznych jest to także bardzo ważny mecz. Po raz pierwszy w tym sezonie Politechnika wystąpi bowiem w roli faworyta. Dotychczas była głównie skazywana na pożarcie.

– Musimy w sobotę wygrać, żeby nabrać pewności siebie. Na pewno ciąży na nas presja, ale przyjezdni bardziej powinni się denerwować – kończy Kowalczyk, który nie będzie mógł skorzystać z Karela Kvasnicki (Czechowi odnowiła się kontuzja kręgosłupa).

Waldemar Wspaniały, nowy trener Delecty, były szkoleniowiec polskiej kadry

Miałem tylko trzy dni, aby zdecydować się na pracę w Bydgoszczy. Nie ukrywam, że to duże wyzwanie, jedno z większych w mojej trenerskiej karierze. No, może większe miałem, gdy pracowałem z Mostostalem. Wtedy musieliśmy wygrywać każdy mecz – i w lidze, i w pucharach. Nie obiecuje jednak, że w trzy dni dokonam cudu i pokonamy Politechnikę. Mogę jedynie przeprowadzić kilka poważnych rozmów z zawodnikami, aby odbudowali się psychicznie. Zespół, który nie wygrał jeszcze meczu, ma problem, aby odpowiednio się zmobilizować. Z Delectą związałem się także z sentymentu, jakim darzę to miasto oraz działaczy klubowych. Chcę im pomóc w trudnej sytuacji.

Zespół był budowany z myślą o grze w I lidze. W ostatniej chwile okazało się, że drużyna zagra jednak w ekstraklasie. Nikt się tego nie spodziewał.

Politechnika natomiast ma młody, perspektywiczny zespół. Trzeba zwrócić uwagę na Karola Kłosa i Andrzeja Skórskiego. Jednak największą gwiazdą naszych rywali i tak pozostaje jednak Radosław Rybak. Ten atakujący od lat decyduje o obliczu warszawskiej drużyny. W zespole Delecty dużym plusem jest to, że z kilkoma zawodnikami pracowałem już w przeszłości. Jest nam łatwiej.

Życie Warszawy