Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Odnaleziony rękopis

.Jacek Marczyński 01-03-2017, ostatnia aktualizacja 01-03-2017 10:09

Zbiory Muzeum Fryderyka Chopina wzbogaciły się o rękopis Ballady g-moll op. 23, który udało się nabyć dzięki wygraniu aukcji w Londynie.

źródło: materiały prasowe

Zbiory Muzeum Fryderyka Chopina wzbogaciły się o rękopis Ballady g-moll op. 23, który udało się nabyć dzięki wygraniu aukcji w Londynie i wsparciu finansowemu PKN ORLEN i Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Pamiątki po Chopinie pojawiają się na aukcjach rzadko, częściej można trafić na przykład na autograf Mozarta. Na dodatek nasz kompozytor jest szczególnie ceniony, co przekłada się też na wysokość sum, jakie trzeba wyłożyć na takie zakupy.

Rękopis Ballady g-moll to rzecz doprawdy wyjątkowa. Z czterech ballad, jakie Chopin skomponował, do naszych czasów zachowały się w zbiorach publicznych jedynie autografy Ballady F-dur (Biblioteka Narodowa w Paryżu) i Ballady f-moll (Bodleian Library w Oksfordzie), pozostałe rękopisy znajdują się w rękach prywatnych albo uważane są za zaginione. Jak się kilka dekad temu okazało, ostał się też równie ukryty przez długi czas w prywatnej kolekcji jednostronicowy manuskrypt początku Ballady g-moll.

To ją pozyskaliśmy na londyńskiej aukcji. Zawiera 13 pierwszych taktów utworu i kryje w sobie tajemnicę. Rękopis jest napisany bardzo starannie, być może był szykowany przez Chopina jako rękopis edycyjny służący przygotowaniu publikacji.

Odzyskany obecnie rękopis to swoisty prezent na 207. rocznicę urodzin Fryderyka Chopina. Nie tyle dla niego, ile dla wszystkich, którzy są rozmiłowani w jego muzyce, a 1 marca, będący najbardziej prawdopodobną datą przyjścia na świat Chopina, traktują jako okazję do miłego świętowania. Jak w latach poprzednich, tak i tym razem urodzinowych atrakcji artystycznych nie zabraknie.

"Rzeczpospolita"