Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Portret namalowany przez Kościuszkę

Janusz Miliszkiewicz 20-04-2017, ostatnia aktualizacja 20-04-2017 08:42

Na aukcjach znajdziemy unikalne grafiki i rękopisy, ale też nietuzinkowe pojazdy.

Kolekcjonerów zainteresuje portret prezydenta Jeffersona namalowany przez Tadeusza Kościuszkę.
źródło: Lamus Antykwariaty Warszawskie
Kolekcjonerów zainteresuje portret prezydenta Jeffersona namalowany przez Tadeusza Kościuszkę.
Od 45 tys. zł rozpocznie się licytacja Volvo z 1960 r.
źródło: Ardor Auctions
Od 45 tys. zł rozpocznie się licytacja Volvo z 1960 r.
Nieznany plakat patriotyczny z XIX wieku licytowany będzie w Lamusie.
źródło: Lamus Antykwariaty Warszawskie
Nieznany plakat patriotyczny z XIX wieku licytowany będzie w Lamusie.

Tadeusz Kościuszko namalował portret Thomasa Jeffersona, trzeciego prezydenta Stanów Zjednoczonych. 27 maja portret (jest to grafika) wystawi na aukcji antykwariat Lamus (www.lamus.pl). Jako pierwsi o tym informujemy.

Mało kto wie, że Kościuszko z pasją malował i rzeźbił. Nawet w podróżach nie rozstawał się z podręczną tokarką, na której pracował w każdej wolnej chwili. Sam wykonywał tabakierki, kubki, ozdobne kasetki na biżuterię. Swoje dzieła dawał w prezencie.

Od 1769 r. studiował na uczeni artystycznej w Paryżu. Największe polskie muzea szczycą się dziś dziełami Naczelnika. Ciekawy zestaw ma na przykład Zamek Królewski w Warszawie. Jest to wytoczona w drewnie puszka z przykrywką. Mieści drewniany kielich, w którym są kubeczki. Wszystko wyrzeźbione przez Kościuszkę.

Jefferson i Kościuszko poznali się w Ameryce w 1797 r. Zaprzyjaźnili się. Kościuszko akwarelą i tuszem namalował portret z natury. Wiele osób chciało mieć ten obraz. Dlatego popularny w owym czasie grafik, Michał Sokolnicki (1760–1816), skopiował obraz jako grafikę w technice akwatinty (35 na 24 cm). Licytacja grafiki rozpocznie się od 5 tys. zł.

Rękopis „Potopu"

Na aukcji w Lamusie pojawią się też cztery różne fragmenty autorskiego rękopisu „Potopu", w cenach od 15 tys. do 25 tys. zł. W 2016 r. Lamus rekordowo sprzedał dwa inne fragmenty „Potopu".

Skąd rękopis wziął się na rynku? Sienkiewicz dawał przyjaciołom w prezencie po kilka kart swoich rękopisów. Kolejne pokolenia obdarowanych traktowały te pamiątki jak relikwie. Wysokie ceny na rynku bibliofilskim przekonały jednak właścicieli do sprzedaży.

Dużym zainteresowaniem powinno się również cieszyć 18 oryginalnych ilustracji do pierwszego polskiego wydania „Hobbita". Wykonał je Jan Młodożeniec (cena wywoławcza 10 tys. zł). Może najmłodsi zbieracze wybiorą „Hobbita" zamiast „Potopu"?

Muzea i biblioteki z pewnością zwrócą uwagę na pierwsze wydanie „Kroniki Polski" Miechowity z 1521 r. (cena wyw. 90 tys. zł). Egzemplarz pochodzi z biblioteki słynnego targowiczanina, Stanisława Szczęsnego Potockiego.

W tym roku odbyły się już cztery aukcje zabytkowych książek, rękopisów i grafik. Rynek bibliofilski jest stabilny. Gdy ostatnio spadł z licytacji w krakowskim Antykwariacie Wójtowiczów (www.antykwariatwojtowicz.krakow.pl) bardzo rzadki list Kościuszki do francuskiego rewolucjonisty Marc-Antoine Jullien'a (cena wyw. 36 tys. zł), uznano to za sensację. Proponowana cena wydawała się realistyczna. W tym roku przypada dwusetna rocznica śmierci Naczelnika, dlatego mamy „Rok Kościuszki". Kolekcjoner dał list na aukcję, bo zapewne liczył na zwiększone zainteresowanie bibliofilów.

W kwietniu 2012 r. Antykwariat Wójtowiczów rekordowo sprzedał odręczny list Kościuszki do Thomasa Jeffersona, wysłany z Paryża 15 maja 1814 r. Kościuszko prosił Jeffersona o pieniądze. List osiągnął cenę 54 tys. zł przy cenie wywoławczej 40 tys. zł.

W tym półroczu atrakcją bibliofilską będzie rozpoczynające się 2 czerwca XXVI Biennale Ekslibrisu Współczesnego w Malborku. Będą mu towarzyszyć: międzynarodowy zjazd kolekcjonerów ekslibrisu oraz Ogólnopolski Konwent Bibliofilów (www.bibliofile.org.pl). Wybitny kolekcjoner, Mieczysław Bieleń, wygłosi pogadankę podsumowującą ubiegłoroczne obchody 500-lecia polskiego ekslibrisu.

Porsche za 250 tys. zł

22 kwietnia Desa Unicum i Ardor Auctions (www.ardorauctions.pl) wystawią na aukcji 20 pojazdów. Wyróżnia się Fiat 500, symbol włoskiej motoryzacji. Pochodzi z 1967 r. Został przywieziony z Holandii, gdzie przeszedł generalny remont. Jest niezarejestrowany. Z uwagi na skromne gabaryty w ograniczonym stopniu nadaje się do podróży rekreacyjnych (cena wyw. 40 tys. zł).

Zdecydowanie bardziej nadaje się do tego Volvo PV544 z 1960 r. (też nie jest zarejestrowane). Auto w tym roku przeszło generalny remont (w katalogu użyto sformułowania: „odbudowa"), zmieniono nawet kolor karoserii. Ważne, żeby pojazd po kapitalnym remoncie miał pełną dokumentację fotograficzną z kolejnych etapów renowacji. Sprzedawca sugeruje, że dziś Volvo wygląda lepiej niż pierwotnie (cena wyw. 45 tys. zł).

Większość pojazdów sprowadzono do Polski w ostatnim czasie. Wyjątkowo wysokie ceny wywoławcze mają np. Jaguar E-type z 1968 r. (360 tys. zł) czy Porsche 911 993 Cabrio z 1996 r. (250 tys. zł).

Na aukcji nie ma pojazdów przedwojennych, z bogatym rodowodem. Oferta jest więc raczej dla debiutantów. Żeby mieć skalę porównawczą, warto odwiedzić np. Prywatne Muzeum Motoryzacji i Techniki w Otrębusach (www.muzeum-motoryzacji.com.pl). Można tam obejrzeć wiele kolekcjonerskich unikatów.

Rasowi kolekcjonerzy, jakich można spotkać np. na giełdzie zabytkowych pojazdów Moto Weteran Bazar (www.motoweteranbazar.com) w Łodzi, szukają pojazdów przed remontem. Ważna jest okazyjna cena. 6 – 7 maja w Łodzi odbędzie się giełda z okazji 25-lecia imprezy. Planowana jest m.in. wystawa przedwojennych motocykli. Będzie np. Indian, Sokół 1000 oraz muzealnej klasy modele BMW.

Opinia

Paweł Podniesiński, ekspert rynku bibliofilskiego

W porównywalnym okresie ubiegłego roku na czterech aukcjach było mniej pozycji. Suma ich cen wywoławczych także była niższa niż na tegorocznych aukcjach. Ale w tym roku, choć wystawiono więcej obiektów, obroty były niższe o ok. 80 tys. zł. Nie zmienia to faktu, że rynek jest stabilny. Tegoroczne obroty byłyby zdecydowanie inne, gdyby sprzedano list Tadeusza Kościuszki. Trudno wyjaśnić, dlaczego nikt nie kupił tego unikatu na aukcji Antykwariatu Wójtowiczów. To atrakcja w skali światowej. Obroty w tym półroczu mogą być wyższe niż rok temu. Przed nami cztery aukcje. W maju odbędzie duża stacjonarna aukcja antykwariatu Lamus. Wiadomo już, że w Krakowskim Antykwariacie Naukowym będą dwa pierwodruki Brunona Schulza, zawsze poszukiwane przez kolekcjonerów – nie tylko polskich. Jedna z tych książek ma dedykację autorską, co powinno wzbudzić wyjątkowe zainteresowanie.

"Rzeczpospolita"