Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Między tragedią a zamachem w muzeum

Monika Kuc 13-09-2017, ostatnia aktualizacja 13-09-2017 09:42

Zachęta przedstawia finalistów konkursu Spojrzenia 2017. Ta prezentacja młodej sztuki otwiera drzwi do kariery i budzi wiele emocji.

Honorata Martin, Wikiup, instalacja
źródło: zachęta/mat.pras.
Honorata Martin, Wikiup, instalacja

W tegorocznej, ósmej edycji konkursu piątka wybrańców zaskakuje wysokim, wyrównanym poziomem. Laureatów poznamy 26 października; głosuje jury i publiczność.

Projekt wspiera rozwój młodej sztuki polskiej, promując najlepszych twórców młodego pokolenia. Konkurs organizuje – co dwa lata – od 2003 roku Zachęta i Deutsche Bank, przyznający nagrodę. – Nagroda przyznawana jest za dorobek ostatnich dwóch lat, ale na wystawie w większości mamy prace specjalnie na nią wykonane – mówi kuratorka Dorota Monkiewicz.

Honorata Martin, o której było głośno z okazji akcji „Wyjście w Polskę", tym razem pokazuje namiot sklecony z przedmiotów z mieszkania jej babci. Artystka mówi o trudnych doświadczeniach po śmierci bliskich i braku bezpieczeństwa i zadomowienia we współczesnym świecie.

Agata Kus jest malarką, absolwentką ASP w Krakowie. Jej obrazy wychodzą od fotorealizmu, ale ostatecznie okazują się niejednoznaczne. Pokazują marzenia i aspiracje jej generacji, ale także psychologiczne powikłania.

Łukasz Surowiec – absolwent rzeźby ASP w Krakowie – uprawia sztukę interdyscyplinarną. W Zachęcie prezentuje instalację przypominającą odzieżowy butik z dość zaskakującą ofertą: kolekcją ubrań i akcesoriów dla uczestników manifestacji. Z jednej strony to odwołanie do realnych napięć społecznych, z drugiej do snobizującej mody.

W galeryjnym butiku Surowca na półkach leżą więc kominiarki i kamienie wyrwane z bruku, ale opakowane niczym unikatowe gadżety. A na stojakach wiszą kolorowe kije baseballowe i czarne stroje, skrojone raczej z myślą o znudzonych hipsterach niż anarchistach.

Jeszcze bardziej brutalny jest performans „Shoot", zarejestrowany na wideo. Przemek Branas odwołuje się do dramatycznych wydarzeń, m.in. do zabójstwa prezydenta Gabriela Narutowicza w Zachęcie i do zamachu w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Ankarze w 2016 roku, w którym zginął ambasador Rosji.

Ewa Axelrad przedstawia pracę zatytułowaną „Sztama". Składa się na nią rzeźbiarski obiekt i wideo. Gdyby poprzestać na pierwszym, można by sądzić, że to abstrakcyjne dzieło. Film ujawnia, że inspiracją był podziurawiony model ludzkiego korpusu, służący do badania kierunku strzału.

"Rzeczpospolita"