Na swoich stronach spółka Gremi Media Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Nie chcemy kreować uczniowskich gwiazd

Paulina Gumowska 23-02-2011, ostatnia aktualizacja 23-02-2011 22:29

Agnieszka Budzyń, Musical „Romeo i Julia” przygotowuje Stołeczne Centrum Edukacji Kulturalnej.

źródło: Archiwum

W piątek w Sali Kongresowej zakończy ferie premiera musicalu „Romeo i Julia“. Na scenie wystąpi aż pięć par wcielających się w główne postaci. Dlaczego nie zdecydowaliście się na jedną Julię i jednego Romea?

Agnieszka Budzyń: Taka jest idea przedstawienia, nie chcemy wyróżniać uczniów, kreować gwiazd. Każdy w musicalu jest ważny. Zaangażowaliśmy do przedstawienia aż 150 młodych aktorów, uczniów ze stolicy i podwarszawskich miejscowości.

W jaki sposób ich wybieraliście? Czy musieli mieć doświadczenie sceniczne?

Zgłoszenia przyjmowaliśmy miesiąc przed początkiem ferii. Później zorganizowaliśmy przesłuchania, ale nie po to, by kogoś wykluczyć. Chodziło o to, by zobaczyć, w czym dany uczeń czuje się najlepiej – czy woli śpiewać, czy tańczyć, a może jest uzdolniony teatralnie. Później młodzież podzieliliśmy na pięć grup, z których każda przygotowuje swoją część przedstawienia. Warunek uczestnictwa w projekcie był jeden: trzeba było mieć 13 – 19 lat. Nie patrzyliśmy na doświadczenie uczniów, choć dla części z nich musical nie jest debiutem.

Jak wyglądają przygotowania do spektaklu?

Próby odbywają się codziennie pod okiem profesjonalistów i trwają po kilka godzin. Uczniowie mają trudne zadanie. Sztuka Szekspira nie jest łatwa, napisana została jedenastozgłoskowcem. Na scenie aktorzy nie będą więc mogli pozwolić sobie na improwizację, gdy zapomną słów. Dlatego, by lepiej zrozumieć sztukę, najpierw obejrzeli dwa filmy o Romeo i Julii, mieli też warsztaty, podczas których słuchali o czasach współczesnych Szekspirowi, poznali kontekst historyczny sztuki.

Życie Warszawy