Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Andrzej Bart "Rewers"

Maciej Robert 12-11-2009, ostatnia aktualizacja 12-11-2009 17:11

Od obyczajowej komedii do groteski, od utworu utrzymanego w stylu noir do czegoś, co można by nazwać moralnym thrillerem – dotychczas o latach stalinizmu w ten sposób się nie pisało. Andrzej Bart spróbował i opłaciło się – „Rewers” to powieść wyjątkowa.

źródło: materiały prasowe

Po długim okresie rozbratu polskie kino znów zaczęło iść pod rękę ze współczesną rodzimą literaturą. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Na tegorocznym festiwalu filmowym w Gdyni przebojami okazały się adaptacje utworów literackich – „Wojna polsko-ruska” na podstawie powieści Doroty Masłowskiej i „Mniejsze zło” według powieści „Cały czas” Janusza Andermana. Główną nagrodą festiwalu, Złotymi Lwami, jury uhonorowało „Rewers” według scenariusza Andrzeja Barta. Po sukcesie filmu Bart przerobił własny scenariusz na powieść (to też nie nowość – ostatnio taką strategię zaproponował Wojciech Kuczok w przypadku „Senności”), która tym samym może liczyć na sporą popularność.

Akcja „Rewersu” rozgrywa się w dwóch planach czasowych – w latach pięćdziesiątych XX wieku i współcześnie, choć akurat ten wątek wygląda na sztucznie doklejony i nieco osłabia dynamikę narracji. Za to przedstawienie lat stalinizmu jest w ujęciu Barta majstersztykiem – autor zrywa bowiem z powszechnym postrzeganiem tamtego okresu w czarnych barwach. Oczywiście ówczesna codzienna groza z aresztowaniami, nieustannym życiem w strachu, wymuszonym poddawaniem się wymogom partyjnym oraz smutkiem i nędzą egzystencji jest w powieści należycie akcentowana, jednak na plan pierwszy wybija się ton luźny i komediowy. Dominuje on zwłaszcza w pierwszej części powieści, gdy przez mieszkanie głównej bohaterki Sabiny, zahukanej pracownicy wydawnictwa, przewijają się kolejni kandydaci do jej ręki. W nieustających poszukiwaniach sekundują jej matka i babka, których podejście do życia różni się diametralnie od panujących wówczas standardów. Mieszkanie Jankowskich wydaje się zresztą być azylem dawnej, przedwojennej normalności wśród przygnębiającej rzeczywistości, swoistym „rewersem” stalinowskich czasów.

Bart jest jednak na tyle doświadczonym autorem, by zdawać sobie sprawę z faktu, że umiejętne złamanie konwencji działa na czytelnika wstrząsająco. Kiedy więc sielanka Sabiny sięgnie zenitu i pozna ona swojego księcia z bajki (tajemniczy Bronisław z nienagannymi manierami i bogartowskim, nonszalanckim szykiem), cała opowieść nabiera nagle zupełnie innego wymiaru. Wymarzony mężczyzna okazuje się śmiertelnym wrogiem, który w mieszkanie Jankowskich i życie Sabiny wnosi obecną przecież wokół, alby jakby przez bohaterkę niedostrzeganą, grozę legitymizowaną przez ówczesną historię. To kluczowe dla powieści dramatyczne wydarzenie jest dodatkowo spotęgowane emocjonalnie przez następujące po nim wypadki, które zbliżają fabułę ku rejonom makabreski. Choć działania bohaterów wydają się nagle pasować do horroru bądź powieści fantastycznej, nie powinno nas to dziwić – pamiętajmy, że mieszanie gatunków oraz rzeczywistego z nierzeczywistym jest specjalnością Barta, co pokazał choćby w „Fabryce muchołapek” lub swoich wcześniejszych powieściach.

„Rewers” jest powieścią nieoczywistą, poważną i niepoważną, grającą z przyzwyczajeniami czytelnika. Następujące po sobie wątki całkowicie zmieniają wymowę utworu – po akcie komediowym mamy sytuację pełną grozy, po melodramacie – czarny humor. Bart zręcznie żongluje gatunkami (dużo bardziej jest to widoczne w wersji kinowej, gdzie siermiężny socrealizm przemieszany jest z filmem noir) – dzięki temu obraz lat pięćdziesiątych wymyka się jednoznacznej ocenie, a nawet uwypukla dramatyczne wybory bohaterów. Wypada się tylko cieszyć, że ktoś wreszcie odważył się w tak niekonwencjonalny sposób ukazać tamtą rzeczywistość.

Andrzej Bart „Rewers” Wydawnictwo WAB, Warszawa 2009

Życie Warszawy