Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Warszawa da się lubić

Tomasz Wacławek 08-07-2017, ostatnia aktualizacja 08-07-2017 10:20

Początek sezonu w Polsce. Legia gra przy Łazienkowskiej z Arką o Superpuchar. Sędziom pomoże system powtórek wideo.

Kibice Legii Warszawa
autor: Nowak Piotr
źródło: Fotorzepa
Kibice Legii Warszawa

To będzie pierwszy oficjalny mecz w naszym kraju, w którym arbiter będzie mógł skorzystać z wideoweryfikacji. Spotkanie w Warszawie poprowadzi Szymon Marciniak. Najlepszy polski sędzia miał już okazję testować technologię VAR podczas mistrzostw świata do lat 20. Rozstrzygać sporne sytuacje pomoże mu Paweł Gil. System będzie stopniowo wdrażany w ekstraklasie (start już za tydzień), trwają szkolenia arbitrów.

Dla piłkarzy Legii dzisiejszy mecz to próba generalna przed ponowną walką o Ligę Mistrzów. Zaczynają już w środę na Wyspach Alandzkich, ich pierwszym przeciwnikiem będzie mistrz Finlandii IFK Mariehamn.

– Superpuchar traktujemy poważnie. Zwłaszcza że ostatnio zdobyliśmy go w 2008 roku – przypomina trener Jacek Magiera. – Dla mnie będzie to sentymentalna podróż.

Superpuchar był moim pierwszym trofeum po trafieniu do Legii. 20 lat temu pokonaliśmy Widzew 2:1. Kilka godzin wcześniej skończyliśmy się bawić na weselu Grześka Szamotulskiego, ale nie pozwoliliśmy rywalom rozwinąć skrzydeł. Liczę, że tak samo będzie w piątek.

Magiera zapewnia, że wystawi najmocniejszy skład, jakim dysponuje. Kapitanem będzie Michał Kopczyński (Jakub Rzeźniczak odszedł do Karabachu Agdam). Wiadomo, że zabraknie Jakuba Czerwińskiego, Tomasza Jodłowca i Daniela Chukwu. Wszyscy są kontuzjowani. Michał Kucharczyk przeszedł niedawno operację kolana, do gry nie jest także gotowy Miroslav Radović, a Vadis Odjidja-Ofoe, który ze względów zdrowotnych nie podpisał kontraktu z FK Krasnodar, po powrocie do Warszawy został skierowany na dodatkowe badania.

Na trybunach usiądzie też Krzysztof Mączyński. Wychowanek Wisły Kraków po długich negocjacjach związał się w czwartek z Legią dwuletnią umową (miał kosztować co najmniej 400–500 tys. euro). To drugi transfer mistrzów Polski, ale pierwsze tak solidne wzmocnienie (wcześniej wykupili z Ruchu Chorzów Łukasza Monetę).

Większy ruch był latem w Gdyni. Kibice Arki będą mogli zobaczyć kilka nowych twarzy: bramkarza Krzysztofa Pilarza, obrońcę Adama Dancha, pomocników Grzegorza Piesio i Patryka Kuna oraz napastników Rubena Jurado i Michała Żebrakowskiego.

Ważna zmiana zaszła także w klubowych gabinetach. Nowym właścicielem Arki został 20-letni Dominik Midak, syn warszawskiego biznesmena Włodzimierza, działającego m.in. w branży recyklingu i gospodarowania odpadami.

– Chcemy sprawić niespodziankę. Co prawda moje drużyny nigdy nie wygrały w Warszawie z Legią, ale kiedyś nie potrafiłem pokonać też długo Lecha, a zwycięstwo przyszło w odpowiednim momencie, czyli w finale Pucharu Polski na Narodowym – zauważa trener Leszek Ojrzyński, a kapitan Krzysztof Sobieraj, który przedłużył kontrakt z Arką, dodaje: – Warszawa nam służy i, jak śpiewają kibice, da się lubić. 

Transmisja meczu o 20.30 w Polsacie Sport

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: t.waclawek@rp.pl

"Rzeczpospolita"