Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Czekamy na bis

Janusz Pindera 22-08-2017, ostatnia aktualizacja 22-08-2017 09:42

W czwartek Polacy rozpoczną mistrzostwa Europy meczem z Serbią na Stadionie Narodowym. Wspomnienia z takiego początku mamy bardzo dobre.

Polacy w ostatnim meczu przed ME pokonali Rosję 3:2 i wygrali Memoriał Huberta Wagnera
autor: Jan Graczyński
źródło: EAST NEWS
Polacy w ostatnim meczu przed ME pokonali Rosję 3:2 i wygrali Memoriał Huberta Wagnera

Trzy lata temu od zwycięstwa nad Serbią na tym samym stadionie Polacy zaczęli marsz po mistrzostwo świata. Teraz na podobny finał liczy nowy trener naszej drużyny Ferdinando De Giorgi. Dla większości jego zawodników mecz na piłkarskim stadionie w Warszawie będzie jednak nowym doświadczeniem. W roku 2014 w spotkaniu z Serbią z obecnej drużyny na boisku był tylko libero Paweł Zatorski.

Na razie De Giorgi ma problem, bo kontuzji doznał środkowy Mateusz Bieniek i mało prawdopodobne, by wykurował się na czas. Włoski trener sięgnął więc po 28-letniego Andrzeja Wronę, środkowego Onico Warszawa, który trzy lata temu był w składzie naszej mistrzowskiej drużyny.

Na tej pozycji De Giorgi stawia przede wszystkim na mierzącego 217 cm, 21-letniego Bartłomieja Lemańskiego, o rok młodszego Jakuba Kochanowskiego (MVP ostatnich MŚ juniorów) oraz rówieśnika Wrony, Łukasza Wiśniewskiego. Ten ostatni znakomicie spisywał się w rozgrywkach ligowych, a nieco gorzej w sprawdzianie naszej drużyny, jakim był niedawny Memoriał Huberta Jerzego Wagnera. Ale De Giorgi pracował z Wiśniewskim dwa lata w Zaksie Kędzierzyn-Koźle i wie, że dwa złote medale mistrzostw Polski to również jego zasługa.

W Memoriale Wagnera Polacy zaczęli od porażki 2:3 z Francuzami, później pokonali 3:0 Kanadę i 3:2 Rosję. Dzięki bardzo dobrej postawie w meczu z Rosjanami do drużyny wskoczył Łukasz Kaczmarek, który zajął miejsce przygotowane dla Macieja Muzaja, mającego być zmiennikiem Dawida Konarskiego.

Wydawało się, że pozycja młodego, mierzącego 208 cm, leworęcznego atakującego Jastrzębskiego Węgla jest pewna, ale po tym, co pokazał niewiele niższy Kaczmarek (204 cm), rówieśnik Muzaja, De Giorgi zmienił zdanie. Bardzo dobrze zagrali też młodzi przyjmujący, Artur Szalpuk i Aleksander Śliwka, nie mówiąc o środkowych (Lemański, Kochanowski).

Dla Śliwki zabrakło już miejsca w ekipie na mistrzostwa Europy.

– Wygrana z Rosją, co dało nam zwycięstwo w całym turnieju, wzmocniła mentalnie zespół. Przegrywaliśmy 0:2 i zdołaliśmy odwrócić losy meczu w dużej mierze dzięki dobrej grze zmienników, którzy pokazali, że potrafią skutecznie wesprzeć liderów – to słowa asystenta De Giorgiego Piotra Gruszki, najlepszego siatkarza mistrzostw Europy w Izmirze (2009) wygranych przez Polskę.

To jedyne złoto mistrzostw Starego Kontynentu wywalczone przez polskich siatkarzy. W historii tej imprezy Polacy zdobyli osiem medali, w tym pięć srebrnych, dwa brązowe i ten jeden złoty. Po raz ostatni stali na podium w 2011 roku w Wiedniu, gdzie wywalczyli brąz po wygranej z Rosją. Trenerem był wtedy Andrea Anastasi, kolega De Giorgiego z reprezentacji Włoch.

Teraz apetyty też są medalowe. Polska jest organizatorem turnieju, więc nie wypada przegrywać. Cztery lata temu, gdy organizowaliśmy mistrzostwa wspólnie z Danią, sukcesu zabrakło. Drużyna Anastasiego przegrała baraż w ERGO Arenie z Bułgarią 2:3, a porażka ta przyczyniła się do dymisji trenera.

De Giorgi raczej może być spokojny, ma kontrakt do igrzysk w Tokio (2020), ale atmosfera klęski nie sprzyja owocnej pracy. Ten zespół stać na awans do strefy medalowej, trzeba tylko dobrze zacząć, najlepiej od wygranej z Serbią, co łatwe nie będzie.

De Giorgi stawia na Konarskiego w ataku, Fabiana Drzyzgę na rozegraniu, Bartosza Kurka i Michała Kubiaka w roli przyjmujących, ale w każdej chwili mogą ich zastąpić Rafał Buszek lub Artur Szalpuk. Solidnych libero też mamy dwóch, Pawła Zatorskiego i Damiana Wojtaszka. Jeśli Drzyzga zacznie się mylić, to wejdzie sprawdzony Grzegorz Łomacz, a Dawida Konarskiego może zastąpić Łukasz Kaczmarek,

Czy to jest drużyna na medal? Trzy lata temu niewielu sądziło, że Polska wygra mistrzostwa świata. I wygrała. Teraz też stać ją na wiele.

Polacy oprócz Serbów mają jeszcze w grupie Finlandię i Estonię. Jeśli zakończą fazę grupową na miejscu drugim lub trzecim, czekają ich baraże w Krakowie. Rywalem będzie wtedy drugi lub trzeci zespół grupy C, w której grają Rosjanie, Bułgarzy, Słoweńcy i Hiszpanie. Aby uniknąć nerwowych sytuacji, trzeba zająć pierwsze miejsce i spokojnie czekać na ćwierćfinały (31 sierpnia). A później byłaby już walka o medale. ©℗

Skład reprezentacji Polski

>Rozgrywający: Fabian Drzyzga (Olympiakos Pireus), Grzegorz Łomacz (PGE Skra Bełchatów)

>Atakujący: Dawid Konarski (Ziraat Bankasi Ankara), Łukasz Kaczmarek (Cuprum Lubin)

>Przyjmujący: Michał Kubiak (Panasonic Panthers, Japonia), Rafał Buszek (ZAKSA Kędzierzyn Koźle), Bartosz Kurek (Ziraat), Artur Szalpuk (Lotos Trefl Gdańsk)

>Środkowi: Łukasz Wiśniewski (ZAKSA), Bartłomiej Lemański (Asseco Resovia), Jakub Kochanowski (Indykpol AZS Olsztyn), Andrzej Wrona (Onico Warszawa)

>Libero: Paweł Zatorski (ZAKSA), Damian Wojtaszek (Onico Warszawa)

Mecze Polaków

>24.08 (czwartek), 20.30, Polska – Serbia, Stadion Narodowy w Warszawie

>26.08 (sobota), 20.30, Polska – Finlandia, ERGO Arena w Gdańsku

>28.08 (poniedziałek), 20.30, Polska – Estonia, ERGO Arena w Gdańsku

Mecze Polaków w Polsacie i Polsacie Sport

"Rzeczpospolita"