Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Rezerwa powołana pod broń

Piotr Żelazny 10-11-2017, ostatnia aktualizacja 11-11-2017 08:16

Bez Roberta Lewandowskiego i Michała Pazdana – eksperyment większy, niż planował Adam Nawałka. Początek o 20.45.

Robert Lewandowski: – Zdrowia nie oszukasz. Jeśli będzie jakiekolwiek ryzyko powiększenia urazu, to oczywiście nie zagram.
autor: Bartłomiej Zborowski
źródło: Fotorzepa
Robert Lewandowski: – Zdrowia nie oszukasz. Jeśli będzie jakiekolwiek ryzyko powiększenia urazu, to oczywiście nie zagram.

Od kiedy Polacy w rankingu FIFA zajmują miejsce w czołowej dziesiątce, odwołania do niego zaczęto traktować serio. Wcześniej, gdy byliśmy w okolicach lokaty numer 70, ranking raczej wyśmiewaliśmy.

W najnowszym notowaniu Urugwaj zajmuje 17. miejsce, i to raczej kibice z Montevideo mogą traktować notowanie z pobłażliwością, skoro wyprzedza ich Walia (14.), która nie awansowała na mundial, czy Kolumbia (13.), Peru (10.) i Argentyna (4.), które zajęły gorsze od Urugwajczyków miejsca w kwalifikacjach do MŚ.

Co będzie z tą drużyną bez Lewandowskiego? To pytanie zadają sobie wszyscy kibice. Za kadencji Adama Nawałki Lewandowski zagrał w 33 meczach (najwięcej występów wespół z Kamilem Glikiem) i strzelił 33 gole.

W spotkaniach, w których był na boisku, drużyna zdobyła w sumie 82 bramki, a zatem jego dorobek to 40,2 proc. wszystkich trafień. Wpływu Lewandowskiego nie oddają jednak suche liczby. Właściwie całe Euro 2016 był krytykowany, gdyż nie strzelał. Jednak praca, jaką wykonywał dla drużyny, była nie do przecenienia. To on skupiał na sobie uwagę obrońców, wyciągał ich daleko od pola karnego albo schodził na skrzydła i robił tym samym miejsce innym zawodnikom. Bez Lewandowskiego opcje w ataku reprezentacji drastycznie maleją.

Szczególnie jeśli przypomnimy sobie, że Arkadiusz Milik zerwał więzadła i przechodzi drugą w ostatnim czasie rehabilitację, a na boisko ma wrócić dopiero w styczniu (a i to nie jest do końca pewne). Gdyby mógł grać, Milik zostałby przesunięty z pozycji drugiego napastnika na szpicę i to on zająłby miejsce Lewandowskiego.

Czy Nawałka się odważy

Długo w roli zmiennika piłkarza Bayernu Nawałka widział Łukasza Teodorczyka, ale w tym sezonie napastnik Anderlechtu zdobył zaledwie trzy gole w 13 meczach ligowych i na spotkania z Urugwajem i Meksykiem zaproszenia nie dostał.

Urugwaj będziemy więc szturmować rezerwistami. Na zgrupowaniu oprócz Lewandowskiego trenowało trzech napastników i wszyscy mają podobne szanse, by wyjść na boisko w pierwszym składzie. Kamil Wilczek z Broendby Kopenhaga ma jeszcze gorsze statystyki niż Teodorczyk – dwa gole w 12 meczach ligowych. Ale w Danii występuje jako napastnik cofający się, rozgrywający z głębi pola. Dlatego też wątpliwe, by to on zagrał zamiast Lewandowskiego.

Zostają więc Mariusz Stępiński (pięć meczów we włoskim Chievo, jeden gol) i chyba faworyt w tej sytuacji – Jakub Świerczok. Zawodnik Zagłębia Lubin zdobył dziewięć bramek w lidze, jedną w Pucharze Polski. Problem w tym, że w przeciwieństwie do Stępińskiego, który pojechał nawet na Euro 2016, to jego pierwsze zetknięcie z reprezentacją Nawałki.

Selekcjoner powtarza, że mecz z Urugwajem może być także eksperymentem taktycznym, i chyba faktycznie reprezentacja zagra dziś w ustawieniu z trzema obrońcami. Wobec kontuzji Michała Pazdana trójkę stoperów stanowić będą prawdopodobnie Kamil Glik, Thiago Cionek oraz inny debiutant z Zagłębia Lubin Jarosław Jach. Ciekawe, czy wobec tylu przeciwności losu Nawałka odważy się jeszcze zmienić system. Czy to jednak nie zbyt dużo jak na mecz z bardzo mocnym rywalem?

Urugwaj przyjechał do Warszawy bez swojej największej gwiazdy Luisa Suareza. Napastnik Barcelony poprosił selekcjonera Oscara Tabareza o możliwość opuszczenia spotkań z Polską i Austrią (14.11), ponieważ czuł się zmęczony. Z kolei kontuzje wykluczyły podstawowego bramkarza 31-letniego Fernando Muslerę z Galatasaray Stambuł i weterana, 35-letniego Egidio Arévalo Ríosa.

Gwiazd jednak będzie wystarczająco dużo, by publiczność na Stadionie Narodowym poczuła się usatysfakcjonowana. Edinson Cavani z PSG to czołowy napastnik świata. W tym sezonie zdobył w lidze już 13 bramek (dla porównania Neymar ma ich siedem), a cztery dołożył w Lidze Mistrzów. To maszyna do strzelania goli porównywalna z Lewandowskim – od sezonu 2010/2011 tylko dwa razy zdarzyło mu się zejść poniżej 30 bramek w sezonie.

Największe zmiany w ostatnich latach zaszły w Urugwaju w drugiej linii. Kiedyś w środku pomocy grali zawodnicy silni, dobrze trzymający się na nogach, świetnie radzący sobie w walce w parterze, ale niekreatywni. Trochę tak jak w reprezentacji Polski, zanim na dobre w kadrze zadomowił się Piotr Zieliński.

Dziś kreatywności w pomocy jest znacznie więcej. 19-letni Federico Valverde jest już zawodnikiem Realu Madryt, ale został wypożyczony do Deportivo La Coruna. W Madrycie widzą w nim następcę Toniego Kroosa, chociaż oczywiście jeszcze trochę wody w Rio de la Plata musi upłynąć, nim tak się stanie. Valverde jednak coraz odważniej poczyna sobie w kadrze, w której debiutował (od razu 90 minut i gol) w wrześniu w meczu eliminacji z Paragwajem.

Najmocniejszy rywal

10,5 miliona euro zapłacił Juventus argentyńskim Boca Juniors, by pozyskać 20-letniego Rodrigo Bentancura. Prawo do tego transferu Włosi zapewnili sobie już w 2015 r., gdy Urugwajczyk miał zaledwie 17 lat i stawiał pierwsze kroki w dorosłym futbolu. Pomocnik zagrał już w tym sezonie w ośmiu meczach ligowych i dwóch w Champions League. Innym zawodnikiem Serie A, który prawdopodobnie zagra przeciwko Polsce na Narodowym, będzie Matías Vecino z Interu Mediolan.

Przed nimi jako ofensywny pomocnik powinien wystąpić zawodnik brazylijskiego Cruzeiro Giorgian De Arrascaeta, jeden z wicemistrzów świata do lat 20 z 2013 r.

Urugwaj jest najmocniejszym rywalem, z jakim przyszło się mierzyć drużynie Adama Nawałki od finałów Euro.

Transmisja o 20.45 w TVP 1 i TVP Sport.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: piotr.zelazny@rp.pl

"Rzeczpospolita"