Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

42 195 m dla każdego

Olgierd Kwiatkowski 20-03-2018, ostatnia aktualizacja 20-03-2018 00:00

Sezon biegowy trwa w Polsce już cały rok, ale wiosną rozkwita. Niemal każde miasto ma swój maraton lub przynajmniej półmaraton.

W maratonach biegną coraz większe tłumy nie tylko w Warszawie.
autor: Robert Gardziński
źródło: Rzeczpospolita
W maratonach biegną coraz większe tłumy nie tylko w Warszawie.

W pierwszym półroczu w Polsce rozegranych zostanie blisko 100 biegów na dystansie 42,195 m i o połowę krótszym. Więcej będzie jednak półmaratonów, bo 70. To nie wszystko, bo są jeszcze biegi krótsze – na 5 i 10 km. Gdyby ktoś miał dużo czasu, pieniędzy i jeszcze więcej sił, mógłby od marca do czerwca wystartować w atrakcyjnej imprezie biegowej w każdym województwie.

W miniony weekend odbyło się aż sześć półmaratonów i jeden maraton – w Wojtalu (województwo pomorskie), Świebodzinie, Ostrowie Wielkopolskim, Lesznie, Żywcu, Krakowie i Gdyni.

Najbardziej prestiżowy był ten ostatni – ONICO Gdynia Półmaraton. W ubiegłym roku wystartowało w nim 6 tys. osób. O randze imprezy świadczy nie tylko liczba uczestników, ale też „jakość". Co roku organizatorzy zapraszają do udziału zawodników, którzy są w stanie osiągnąć przyzwoite w skali światowej rezultaty, głównie pochodzących z Afryki.

Gdyni bardzo zależy na tym, by jej półmaraton został dobrze oceniony. To jedna z ostatnich prób generalnych przed znacznie ważniejszą imprezą w tej konkurencji. Kilka miesięcy temu Międzynarodowa Federacja Lekkoatletyczna na posiedzeniu w Monako przyznała Gdyni organizację mistrzostw świata w półmaratonie, odrzucając aplikacje Kijowa i Bogoty. Najlepsi specjaliści na tym dystansie pobiegną ulicami Gdyni w 2020 roku. – To nasz wielki sukces. Nasz, czyli biegaczy, którzy regularnie spotykają się na gdyńskich czasach – powiedział po wyborze prezydent miasta Wojciech Szczurek.

Wcześniej Gdynia wygrała polską rywalizację o prawo do ubiegania się o organizację mistrzostw. Polski Związek Lekkiej Atletyki uznał jej kandydaturę za lepszą niż ta, którą przedstawiły Sopot i Warszawa. Walory, jakie docenili działacze – najpierw PZLA, a potem IAAF – to nie tylko atrakcyjność miasta, ale też dobre recenzje uczestników organizowanych wcześniej w Gdyni półmaratonów i innych imprez biegowych. A jest ich sporo. Był Onico Półmaraton, a już w kwietniu w Gdyni odbędzie się Festiwal Leśny; w jego programie – półmaraton, maraton, biegi na 5 i 10 km. Dla bardziej wytrzymałych i wszechstronnych przeznaczony jest triathlon Iron Man Gdynia. Cieszy się coraz większą popularnością. W tym roku rozegrany zostanie 5 sierpnia.

W Trójmieście rośnie konkurencja dla Gdyni. Już po raz czwarty w Gdańsku odbędzie się maraton. Start i meta przed stadionem Energa, a trasa poprowadzi przez najbardziej atrakcyjne rejony miasta – Starówkę z ulicą Długą, Długi Targ, przy pomniku Poległych Stoczniowców i Europejskim Centrum Solidarności.

Rekord w Warszawie

Gdyby spojrzeć na polskie imprezy biegowe historycznie, to największe znaczenie miałby najstarszy – Maraton Dębno, i największy – Maraton Warszawski. Odbywają się do dziś i mają się całkiem nieźle.

W Dębnie w 1969 r. odbył się pierwszy w Polsce oficjalny bieg na dystansie 42,195 m. Wystartowało kilkanaście osób. Były to też pierwsze mistrzostwa Polski na tym dystansie. Maraton poprzedził rozegrany trzy lata wcześniej bieg „O Błękitną Wstęgę Granicy Pokoju" odbywający się na trasie Cedynia–Siekierki. Był wtedy jedną ze sportowych imprez organizowanych z okazji 1000-lecia Państwa Polskiego.

Tradycja to obecnie ważny element promocyjny maratonu w Dębnie. Organizatorzy chwalą się nią, podkreślają, że tutaj karierę zaczynali wybitni polscy maratończycy – mistrzyni świata na tym dystansie z 1991 r. Wanda Panfil i były rekordzista kraju Antoni Niemczak, że bieg od wielu lat otrzymuje prestiżowy certyfikat „Złoty Bieg". W ubiegłym roku kultowy maraton w tej zachodniopomorskiej miejscowości ukończyło sporo jak na tak odległe miejsce osób – 2104. 45. Maraton Dębno odbędzie się 8 kwietnia i będzie jednocześnie oficjalnymi mistrzostwami Polski kobiet oraz nauczycieli, policjantów i strażaków.

Dziesięć lat po pierwszej w Polsce tego typu imprezie biegowej rozegranej na rubieżach jeden z najbardziej znanych ówczesnych dziennikarzy sportowych Tomasz Hopfer wraz z Jerzym Węgrzynem i Zbigniewem Zarembą zorganizował maraton w Warszawie. Dla ugłaskania władz nazywał się Maraton Pokoju, ale głównym celem było propagowanie biegania i zdrowego trybu życia. Trasę pokonało 1861 osób. Hopfer marzył o tysiącach, ale był to naprawdę dobry wynik. W 1979 r. był to największy maraton w Europie.

Jego spadkobiercą jest dzisiejszy PZU Maraton Warszawski. W tym roku przeprowadzony zostanie po raz 40., tradycyjnie we wrześniu. Od kilkunastu lat jego dyrektorem jest Marek Tronina, prezes Fundacji Maraton Warszawski. Wziął się do organizacji w czasach, kiedy bieganie nie było tak popularne jak dziś, a maraton w stolicy dogorywał.

Bieganie w stolicy jest na tyle popularne, że dziś fundacja zarządzana przez Troninę przygotowuje półmaraton. Najbliższy odbędzie się 24 marca. – Wydaliśmy już 13 tys. numerów startowych. Do dnia startu przekażemy ich pewnie ponad 14,5 tys. Nigdy nie mieliśmy takiej frekwencji na półmaratonie. To rekord – mówi „Życiu Regionów" Tronina. W zeszłym roku PZU Półmaraton Warszawski ukończyło 12 186 uczestników. Temu wydarzeniu i Maratonowi Warszawskiemu nie przeszkadza konkurencja. Od trzech lat w kwietniu w Warszawie biegacze mają także w ofercie Orlen Warsaw Maraton. – Jedyny problem jest taki: zawodnicy z zagranicy dzwonią i dopytują szczegółowo, o który maraton chodzi – tłumaczy Tronina.

Pytany, skąd wzięła się popularność biegowych zawodów organizowanych w każdym mieście i o każdej porze roku, nie okazuje zdziwienia. – Przez lata mieliśmy zmasowane akcje promocyjne. Z czasem pojawili się sponsorzy, chętni do pokazania się na coraz bardziej popularnych imprezach masowych. Te zawody odpowiadają na rzeczywiste zapotrzebowanie ludzi, którzy zaczęli dbać o zdrowie – mówi prezes Fundacji Maraton Warszawski.

Kraków z historią w tle

W Krakowie maratony, półmaratony i inne zawody biegowe są integralną częścią strategii promocyjnej miasta. – Od kilku lat promujemy Kraków przez sport. W naszym mieście organizujemy coraz więcej atrakcyjnych imprez o zasięgu międzynarodowym – siatkarskich, kolarskich. Jednak Kraków stał się w ostatnich latach miastem biegaczy. Rośnie liczba startujących, coraz wyższe są standardy organizacyjne. Mieszkańcy Krakowa i nasi goście mają znakomitą okazję do sprawdzenia się w sportowej rywalizacji w różnych porach roku i na różnych dystansach, poczynając od sztandarowego Cracovia Maraton, poprzez wyjątkowy, przebiegający przez centrum metropolii, bieg górski – Bieg Trzech Kopców, na radosnym Krakowskim Biegu Sylwestrowym kończąc. Jako Kraków mamy także coś, co nas odróżnia od innych miast – organizatorów biegów. To trasa biegu „z historią w tle", poprowadzona przez zabytkowe centrum Krakowa zapewnia niezapomnianą scenerię ze wspaniałą architekturą – mówi „Życiu Regionów" prezydent Krakowa Jacek Majchrowski.

Start Cracovia Maratonu już 22 kwietnia. Trasa poprowadzi z Rynku Głównego przez Błonia, przebiegać będzie u stóp Wawelu, przez Bulwary Wiślane. Meta także na Rynku Głównym. Bieg Trzech Kopców (w tym roku 30 września) to sprawdzian dla tych, co lubią podbiegać. Trasa prowadzi między trzema kopcami – Krakusa, Kościuszki i Piłsudskiego. Przewyższenia wynoszą 160 m. Wszystko odbywa się pod oficjalną nazwą Międzynarodowe Otwarte Mistrzostwa Krakowa w Biegu Górskim. Na półmaraton Kraków zaprasza 14 października.

Organizatorzy Cracovia Maraton, aby dodać prestiżu własnej imprezie, ale też największym maratonom, na wzór Korony Gór Polskich stworzyli Koronę Maratonów Polskich. Zaliczają się do niej maratony w Dębnie, Krakowie, Wrocławiu, Warszawie (Maraton Warszawski) i Poznaniu. Aby otrzymać to wyróżnienie, przez dwa lata trzeba ukończyć te pięć największych imprez biegowych w kraju.

Medal z Bachusem

Podobnie jak Kraków historię do promocji długich biegów wykorzystują Poznań i Wrocław. Ale są i inne sposoby, by przyciągnąć do startu. We Wrocławiu półmaraton odbywa się nocą, podobnie jak w Bydgoszczy. Meta we Wrocławiu umieszczona została na Stadionie Olimpijskim. Uczestnicy zaplanowanego na październik w Katowicach PKO Silesia Maraton będą finiszować na odnowionym Stadionie Śląskim.

Na czystość regionu, choć nie tylko, stawia Białystok. W poprzedniej edycji półmaratonu miasto reklamowało się hasłem „Białystok – zielone płuca Polski". Ale rywalizacja przy pozbawionej smogu atmosferze to niejedyny walor podlaskiego biegu. Jest nim także regionalizm i trasa łącząca zalety przyrodnicze z historycznym dziedzictwem.

Półmaraton rozpoczyna się pod pałacem Branickich, najsłynniejszym zabytkiem miasta. Później biegacze mijają Operę i Filharmonię Podlasia, ratusz. Będą także biec wzdłuż położonego w granicach Białegostoku Rezerwatu Las Zwierzyniecki. W poprzednich latach silnym lokalnym akcentem był punkt gastronomiczny na mecie. Kończący bieg otrzymywali miejscowe potrawy gastronomiczne – babkę ziemniaczaną i kiszkę ziemniaczaną.

Co roku wyjątkowy jest medal zawieszany na szyjach wyczerpanych pokonaniem 21-kilometrowego dystansu zawodników. Wyryta jest na nim imitacja jednej z rzeźb stojących w ogrodach pałacu Branickich. W 2017 r. na odznace przedstawiona była Kalipso, w tym roku będzie Bachus. Nic nie wiadomo jednak o tym, czy po biegu zamiast napoju izotonicznego albo wody organizatorzy podadzą wino. W każdym razie nawet bez tego dodatku białostocki półmaraton w dotychczasowej formule oceniany jest przez uczestników jako jeden z najbardziej przyjaznych w Polsce. W 2017 r. zajął drugie miejsce w klasyfikacji portalu maratonypolskie.pl.

Szybko i głośno

Na niedawnej konferencji prasowej zapowiadającej DOZ Maraton Łódź 2018 (15 kwietnia) wiceprezydent miasta Tomasz Trela powiedział, że w programie biegowych imprez stale trzeba wprowadzać zmiany i podążać z duchem czasu. W Łodzi zaproponowano więc unikalną formułę: w czasie biegu zawodnik może wybrać, czy startuje w półmaratonie czy w maratonie. Dopiero po 18 km stawka uczestników się rozdzieli i półmaratończycy wbiegną na metę w Atlas Arenie, a maratończycy ruszą na dodatkową pętlę przez Retkinię. Finiszować będą również w Atlas Arenie. DOZ Maraton promowany jest jako najgłośniejszy bieg w Polsce. Wzdłuż trasy pojawi się kilka stref muzycznych. Dyrektorem artystycznym projektu został Wojciech Łuszczykiewicz z zespołu Video.

Ale w Łodzi stawiają nie tylko na głośność, ale i na szybkość. Organizatorzy zaproponowali najbardziej wytrenowanym biegaczom projekt „3Łamacze". Skierowany jest do osób, które w tym maratonie chcą pokonać barierę trzech godzin. Zapewniają start ze specjalnego sektora najszybszych zawodników, prowadzić ich będzie samochód z pokazywanym na bieżąco czasem oraz tzw. pacemakerzy czyli biegacze dyktujący tempo. Każdy z 3Łamaczy otrzyma imienny numer startowy, a jeśli uda mu się osiągnąć zakładany cel, dostąpi zaszczytu oddzielnej dekoracji na scenie wraz z uroczystym wręczeniem certyfikatu.

Masowe biegi stały się w polskich miastach obowiązkowym punktem programu promocyjnego i sportowego. Samorządowcy szybko przekonali się o korzyściach płynących z tego biegowego boomu. Każdy z nich chce mieć u siebie maraton bądź co najmniej półmaraton, podobnie jak nowoczesny stadion piłkarski i atrakcyjną halę widowiskową.

Biegowe kalendarium

- 25 marca – 13. PZU Półmaraton Warszawski

- 8 kwietnia – H20 Półmaraton (Wrocław)

- 8 kwietnia – Bieg Bitwy pod Legnicą 1241 (Legnica)

- 8 kwietnia – 11. PKO Półmaraton Rzeszowski

- 8 kwietnia – 45. Maraton Dębno

- 15 kwietnia – DOZ Maraton Łódź 2018

- 15 kwietnia – 4. Gdańsk Maraton

- 22 kwietnia – 17. PZU Cracovia Maraton

- 22 kwietnia – Orlen Warsaw Maraton

- 21–22 kwietnia – Festiwal Leśny 2018 (Gdynia)

- 1 maja – V Krakowski Ultramaraton Trzy Korony

- 6 maja – 8. Maraton Opolski

- 13 maja – 6. Półmaraton Białystok

- 13 maja – 17. PZU Cracovia Maraton

"Rzeczpospolita"