Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Bezpłatna komunikacja nie dla wszystkich

Robert Biskupski 29-08-2017, ostatnia aktualizacja 29-08-2017 08:00

W Krakowie i Warszawie od 1 września uczniowie będą mogli podróżować komunikacją miejską za darmo. Czy inne miejscowości pójdą ich śladem?

autor: Kuba Kamiński
źródło: Fotorzepa

W Warszawie bezpłatne przejazdy będą przysługiwały od 1 września 2017 r. uczniom szkół podstawowych i gimnazjów, publicznych i niepublicznych oraz uczniom mieszkającym w Warszawie i uczącym się w innych, niestołecznych placówkach oświatowych.

Z kolei w Krakowie uprawnienia do bezpłatnych przejazdów przysługują wszystkim dzieciom od urodzenia do rozpoczęcia obowiązku szkolnego oraz uczniom krakowskich szkół podstawowych. Uczniowie szkół zlokalizowanych poza granicami Krakowa, mają uprawnienie do przejazdów na podstawie biletów ulgowych.

W Warszawie koszt wprowadzenia tego rozwiązania szacowany jest na 12 mln zł. – Mamy nadzieję, że część rodziców, którzy teraz wożą dzieci samochodem, zdecyduje się przesiąść do komunikacji miejskiej – mówi rzeczniczka stołecznego ratusza Agnieszka Kłąb.

Nad ulgami dla uczniów zastanawiają się też inne miasta. – Po wakacjach radnym Wrocławia zostaną przedstawione zmiany do obowiązującej uchwały – zapowiada Małgorzata Szafran z Urzędu Miasta Wrocławia. – Stanowią one o bezpłatnych przejazdach dzieci do zakończenia roku kalendarzowego, w którym ukończyły siódmy rok życia, oraz bezpłatnych przejazdach zorganizowanych grup uczniów i wychowanków wrocławskich szkół i placówek oświatowych pod opieką nauczycieli/opiekunów w celu udziału w zajęciach lekcyjnych realizowanych w przestrzeni miejskiej czy zawodach sportowych – mówi urzędniczka.

Bardziej sceptycznie wypowiadają się na ten temat władze Gdańska. – Powinno nam zależeć na dwóch celach – mówi Piotr Grzelak, zastępca prezydenta ds. polityki komunalnej. – Na zwiększeniu atrakcyjności komunikacji publicznej i celu socjalnym. Zgodnie z badaniami, a także praktyką miast, które wprowadziły bezpłatną komunikację, powoduje ona efekt odwrotny. Najważniejsza jest jakość komunikacji, tj. nowoczesny tabor i atrakcyjność połączeń. Z punktu widzenia socjalnego analizujemy problem, ale w naszym przekonaniu pomoc powinna trafiać precyzyjnie do osób najbardziej potrzebujących.

W Białymstoku takie rozwiązanie nie jest brane pod uwagę. – Mamy najtańszą komunikację ze wszystkich miast wojewódzkich – mówi Anna Kowalska z Urzędu Miejskiego. – Wprowadzanie kolejnych ulg byłoby zbyt kosztowne.

"Rzeczpospolita"