Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Inwestorzy zalali rynek mieszkań

Aneta Gawrońska 06-04-2017, ostatnia aktualizacja 06-04-2017 00:00

Rosnąca podaż lokali na wynajem w najbliższych dwóch latach będzie miała swoje odbicie w czynszach.

Chętnych do inwestowania w nowe mieszkania nie brakuje. Osiedle Viva Garden V powstaje na warszawskiej Białołęce.
źródło: materiał inwestora
Chętnych do inwestowania w nowe mieszkania nie brakuje. Osiedle Viva Garden V powstaje na warszawskiej Białołęce.

Koniec 2016 roku upłynął pod znakiem rekordowych zakupów lokali w celach inwestycyjnych. – Nabywcy kupowali mieszkania jedno- i dwupokojowe. Lokale są teraz remontowane. Wkrótce powinny trafić na rynek najmu – mówi Dorota Pudełko, dyrektor oddziału Emmerson Realty.

Wiosenne ożywienie

Najemcy mają coraz większy wybór. – Na wysokość czynszu największy wpływ ma lokalizacja nieruchomości. Liczy się też standard mieszkania oraz miejsce parkingowe – mówi Dorota Pudełko. – Stawki najmu utrzymują się na wysokim poziomie, bo chętnych na wynajem mieszkań nie brakuje.

Z analiz Emmersona wynika, że czynsze za kawalerki w Śródmieściu Warszawy wahają się od 1,7 do 2,4 tys. zł miesięcznie. – Czynsze za dwupokojowe lokale to 1,5–3 tys. zł, w zależności od adresu i standardu mieszkania – podaje dyrektor Pudełko. – Najszybciej wynajmują się jedno- i dwupokojowe lokale w centrum oraz przy linii metra – zauważa.

Nowe mieszkania cieszą się zdecydowanie większym zainteresowaniem. – Są estetyczne, bardziej funkcjonalne, przystosowane do rosnących wymagań najemców – opowiada Dorota Pudełko. Coraz trudniej o najemcę zniszczonego lokalu ze starym wyposażeniem.

Inwestorów przybywa także w Krakowie. – Popyt na mieszkania rośnie, czego najlepszym przykładem są kolejne inwestycje deweloperskie – mówi Damian Bednarek, doradca z agencji Północ Nieruchomości. – Wysokie ceny lokali powodują, że coraz więcej osób decyduje się na wynajem, co przekłada się na prężny wzrost rynku. W wynajętych mieszkaniach żyje ok. 2 milionów osób. W tym roku liczba ta może wzrosnąć o 10 proc. Dużą rolę odegra rządowy program Mieszkanie+ – ocenia.

W Krakowie, jak mówi Damian Bednarek, stawki najmu za nowe mieszkania znacznie odbiegają od czynszów za lokale z lat 90. i starszych. – Ma na to wpływ jakość użytych materiałów budowlanych i standard mieszkania – wyjaśnia ekspert agencji Północ Nieruchomości.

Za 35–50-metrowe nowe mieszkanie na krakowskim rynku najmu trzeba płacić ok. 2 tys. zł miesięcznie.

Także na obrzeżach

– Dla porównania, w najdroższej Warszawie stawki sięgają 2,8 tys. zł – podaje Damian Bednarek. W Krakowie, jak mówi, największym zainteresowaniem najemców cieszą się mieszkania blisko centrum, na dobrze skomunikowanych osiedlach.

Ale i peryferia mają swoich zwolenników. – Jest tam taniej, a w dodatku można liczyć na zieleń za oknem i spokój – wyjaśnia Bednarek. – Mniej zamożny klient nie będzie zainteresowany wynajmem mieszkania w nowym budownictwie, gdzie stawki są wyższe o ok. 50– 60 proc. – mówi ekspert.

Dodaje, że mniej chętnych jest na mieszkania w niewyremontowanych kamienicach. – Koszty mediów, fundusz remontowy, stan nieruchomości. To wszystko ma wpływ na wysoką cenę, jaką ponosi najemca – wyjaśnia Damian Bednarek.

Bardzo trudno jest też wynająć bardzo małe (poniżej 20 mkw.) i bardzo duże mieszkanie (powyżej 100 mkw.).

Podaż mieszkań na wynajem wzrosła w Gdańsku. Maciej Bojanowski z oddziału Północ Nieruchomości tłumaczy, że popyt na mieszkania na wynajem stale rośnie. – Wpływ na to ma tworzenie nowych miejsc pracy w Gdańsku i napływ pracowników – wyjaśnia. – Mieszkania i pokoje wynajmują także studenci. Zapowiada się też udany rok w turystyce, co sprzyja wynajmowi lokali na tzw. dobówki – dodaje.

Na kawalerkę w Gdańsku, w zależności od standardu, trzeba mieć 1–1,4 tys. zł, na dwa pokoje – 1,2–1,8 tys. zł, a na trzy – 1,5–2,8 tys. zł.

– Wysokość czynszów wzrosła proporcjonalnie do wzrostu cen zakupu mieszkań – wyjaśnia Maciej Bojanowski. Także w Gdańsku najbardziej pożądane są mieszkania jedno- i dwupokojowe. – W mieszkaniu muszą być obowiązkowo łóżko, podstawowe sprzęty AGD, wyposażenie łazienki – wylicza ekspert z agencji północ Nieruchomości. – Najemcy zwykle oczekują pełnego umeblowania – szafy, stołu i krzeseł, komody, kanapy, półki na telewizor.

O rosnącej liczbie inwestorów kupujących mieszkania na wynajem mówi także Joanna Lebiedź, pośredniczka z agencji Lebiedź Nieruchomości. – Co najmniej od dwóch–trzech lat wynajem staje się coraz bardziej popularny. Ceny nieruchomości w odniesieniu do wartości udzielanych kredytów są bowiem wciąż wysokie – wyjaśnia pośredniczka. – Mieszkania wynajmują przyjeżdżający do pracy oraz studenci. A jeszcze niedawno wybierano zakup na kredyt, bo rata była niższa niż stawka najmu – zauważa.

Budują więcej i więcej

Tendencja się jednak odwróciła, co zauważyli inwestorzy. – Lokowane w bankach pieniądze są przenoszone na rynek nieruchomości – mówi Joanna Lebiedź. – Na lokatach nie zarabiają, a jako mieszkania na wynajem – już tak. Możemy więc stwierdzić, że liczba rentierów rośnie.

Maciej Górka, analityk portalu Domiporta.pl, ocenia, że rosnąca podaż lokali na wynajem w najbliższych dwóch latach będzie miała swoje odbicie w stawkach.

– W ostatnich 12 miesiącach czynsze, po lekkich zwyżkach, utrzymują się na stałym poziomie. Wahają się od 27 do 56 zł za mkw. Najdrożej jest w Warszawie, gdzie rentowność z najmu jest największa – podaje Maciej Górka.

Ekspert Domiporty.pl przypuszcza, że w najbliższym czasie na rynku najmu powinno się pojawić więcej mieszkań o wyższym standardzie. – Deweloperzy podają, że prawie 40 proc. całej sprzedaży to lokale na wynajem, a z roku na rok budują coraz więcej – zauważa Maciej Górka.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: a.gawronska@rp.pl

"Rzeczpospolita"