Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Chcą pracować w zielonych biurach

Aneta Gawrońska 09-04-2017, ostatnia aktualizacja 09-04-2017 00:00

Większość nowo budowanych biurowców, to obiekty ekologiczne.

Imagine – kompleks biurowy na skrzyżowaniu ul. Piłsudskiego i Śmigłego-Rydza w Łodzi.
źródło: materiały prasowe
Imagine – kompleks biurowy na skrzyżowaniu ul. Piłsudskiego i Śmigłego-Rydza w Łodzi.
Business Garden we Wrocławiu.
źródło: materiały prasowe
Business Garden we Wrocławiu.

Większość nowo budowanych biurowców, jak mówi Martin Lipiński, dyrektor z AXI Immo, to obiekty ekologiczne. – 70 proc. wszystkich zielonych budynków w Polsce to właśnie biurowce – podkreśla. – Ekologiczność jest jednym z podstawowych wymogów najemców. Deweloperzy odpowiadają na te oczekiwania. Nawet jeśli powstające biurowce nie mają tzw. zielonych certyfikatów, to w jakimś stopniu zawsze spełniają wymagania ekologicznego budownictwa – zapewnia. Dodaje, że także właściciele modernizowanych budynków starają się potwierdzać, że są one przyjazne środowisku. – Przykładem jest biurowiec Spektrum, który po modernizacji w 2014 roku uzyskał certyfikat BREEAM – wskazuje.

Materiały i systemy

Łukasz Michalak, ekspert działu zarządzania projektami w firmie Savills, ocenia, że zielone budownictwo staje się standardem. – Niemal wszystkie nowo powstające budynki są budowane w zgodzie z zasadami zrównoważonego rozwoju – mówi. – Deweloperzy potwierdzają to certyfikatami.

O zrównoważonym rozwoju mówi także Martin Lipiński. – W praktyce jest to stosowanie takich materiałów, rozwiązań technologicznych i systemów zarządzania, które pozwalają m.in. na oszczędzanie energii i zwiększenie szczelności akustycznej – wyjaśnia. – Ekologiczne budynki to poszukiwanie równowagi między kosztami a zdrowiem i wygodą użytkowników oraz dążeniem do minimalizacji negatywnego wpływu na środowisko.

– Na to, czy budynek można nazwać ekologicznym, wpływają nie tylko rozwiązania techniczne związane np. z energooszczędnością – zwraca uwagę Łukasz Michalak. – W procesie certyfikacji weryfikuje się wiele cech budynku i jego otoczenia, w tym dostęp do transportu publicznego i terenów zielonych – wyjaśnia.

Według Martina Lipińskiego dla wielu najemców, zwłaszcza korporacyjnych, ekologiczne rozwiązania to podstawowe kryterium wyboru obiektu.

– Mniejsi najemcy pytają najczęściej, ile mogą zaoszczędzić, wynajmując powierzchnię w ekologicznym budynku – podkreśla. – Większe firmy jako powód poszukiwań certyfikowanej powierzchni podają prowadzenie społecznie odpowiedzialnego biznesu, którego założeniem jest przyczynianie się do zrównoważonego rozwoju. To te przesłanki, które stawia na piedestale zielone budownictwo.

Grzegorz Dąbrowski, ekspert działu zarządzania nieruchomościami w Cushman & Wakefield, potwierdza, że najemcy zwracają uwagę na ekologiczne budynki. – Interesuje ich komfort pracy, zaawansowana automatyka, sterowanie klimatyzacją i oświetleniem, dostęp do światła dziennego – wylicza. – Ważne są także parkingi rowerowe, komunikacja, usługi.

Widok z okna

– Na świecie jest kilkadziesiąt systemów certyfikacji, które odnoszą się do ekologii w budownictwie – mówi Martin Lipiński. – W Polsce najbardziej popularne są LEED oraz BREEAM. Certyfikaty te świadczą o wysokiej jakości budynku i potwierdzają jego proekologiczne cechy. Certyfikaty mogą być przyznawane zarówno na etapie projektowania, wykonawstwa, jak i eksploatacji, pod warunkiem że spełniają kryteria i procedury – wyjaśnia.

Dodaje, że sprawdza się m.in. lokalizację, komunikację, materiały i konstrukcję, gospodarowanie wodą i odpadami, energię. – Ważne jest też środowisko wewnątrz budynku – dostęp do światła dziennego, a nawet widok z okna – wskazuje ekspert AXI Immo. – Niespełnienie nawet jednego z tzw. wymogów krytycznych skutkuje nieprzyznaniem certyfikatu. Certyfikacja LEED i BREEAM zakłada, że budynki uzyskujące odznaczenia charakteryzują się wysokim komfortem użytkowania, a przy tym niższym od budynków niecertyfikowanych wpływem na środowisko.

Czy ekobudynki są tańsze w utrzymaniu? – Rachunek ekonomiczny i szukanie oszczędności to najważniejsze czynniki wpływające na rozwój i mocną pozycję zielonego budownictwa – mówi Lipiński. – Najwięcej korzyści daje redukcja energii i zużycia wody, np. dzięki wykorzystaniu deszczówki. W niektórych certyfikowanych budynkach udaje się zaoszczędzić 30 proc. energii. Oznacza to zmniejszenie kosztów eksploatacji nawet o kilkaset tysięcy złotych rocznie – dodaje.

Jak podaje ekspert AXI Immo, czynsze transakcyjne w biurowcach z zielonymi certyfikatami są podobne jak w budynkach bez takich certyfikatów. – Większość biurowców klasy A to zielone obiekty. Na ostateczne warunki transakcji proces certyfikacji nie ma dużego wpływu – wyjaśnia. – Oszczędności pojawiają się na etapie eksploatacji. Dotyczą opłat za media oraz opłat service charge, które obejmują m.in. koszty obsługi powierzchni wspólnych, jak lobby, korytarze, toalety.

Grzegorz Dąbrowski podkreśla, że opłaty eksploatacyjne w zielonych budynkach nie zawsze są (i nie powinny być) niższe. – Topowe obiekty oferują większy komfort pracy, a to może wymagać odpowiednio wysokich nakładów – wyjaśnia. – Parametry topowych zielonych obiektów znacznie przewyższają te wymagane prawem. To lepsza fasada, urządzenia i instalacje o znakomitej efektywności energetycznej, zaawansowana automatyka sterująca. Ekobudynki mogą zużywać tyle samo energii, co inne obiekty, ale pożytkują ją zdecydowanie rozsądniej.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: a.gawronska@rp.pl

"Rzeczpospolita"