Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Najemcy biją się o najlepsze biurowce

Adam Roguski 28-08-2017, ostatnia aktualizacja 28-08-2017 00:00

Rynek powierzchni biurowych będzie dalej rósł, ale wyzwań nie brakuje.

Najwięcej biur powstaje w Warszawie, ale i w pozostałych dużych miastach sektor bardzo dynamicznie rośnie.
źródło: Fotolia
Najwięcej biur powstaje w Warszawie, ale i w pozostałych dużych miastach sektor bardzo dynamicznie rośnie.

Jak wynika z raportów analitycznych, w pierwszej połowie 2017 r. na głównych rynkach w Polsce wynajęto ponad 720 tys. mkw. biur, o 15 proc. więcej niż rok wcześniej. To półroczny rekord. Z tego ponad 330 tys. wynajęto poza stolicą – to również najlepszy rezultat w historii, o 24 proc. lepszy niż przed rokiem. Deweloperzy oddali w tym czasie 320 tys. mkw. powierzchni, co oznacza spadek o 44 proc. – na Warszawę przypadło 190 tys. Jednocześnie 1,8 mln biur było w budowie (wzrost o 29 proc.), z czego 0,8 mln w stolicy.

Szanse i wyzwania

– Krajowy rynek biur od kilku kwartałów konsekwentnie przyzwyczaja nas do tego, że nie ma rekordów nie do pobicia. Zarówno, jeśli idzie o rynek stołeczny, jak i rynki regionalne, które stają się coraz ciekawszą alternatywą dla inwestorów poszukujących nowych lokalizacji. W ciągu najbliższych dwóch–trzech lat w regionach przybędzie ponad 1 mln mkw. powierzchni, aż 70 proc. w Krakowie, Wrocławiu i Trójmieście – mówi Małgorzata Fibakiewicz, dyrektor działu wynajmu powierzchni biurowych BNP Paribas Real Estate Poland.

Nie brakuje transakcji obejmujących całe budynki, a część inwestorów rezerwuje już miejsce w obiektach dopiero budowanych, bo nie ma możliwości najmu tak dużych powierzchni od ręki. – Głównym czynnikiem rozwoju rynku biurowego jest rozbudowywanie struktur centrów usług wspólnych zarówno w branży usług dla biznesu, IT, jak też bankach – mówi Paweł Proński, dyrektor działu powierzchni biurowych Colliers International. – Wiele firm obecnych już w Polsce powiększa swoje oddziały, wynajmując coraz większe powierzchnie, a kolejne przenoszą tu część swoich usług, korzystając z zasobów wykwalifikowanej siły roboczej, wciąż tańszej niż na Zachodzie, oraz atrakcyjnych czynszów. Pierwsza połowa 2017 r. to także powrót zapytań z sektora publicznego, zarówno z instytucji polskich, jak i międzynarodowych, co dodatkowo napędza podaż – dodaje.

Mateusz Polkowski, dyrektor działu badań rynku i doradztwa w JLL, wskazuje, że w najbliższych latach biur będzie przybywać w pobliżu największych dworców kolejowych w miastach. To najlepsze lokalizacje z punktu widzenia dojeżdżających pracowników.

Ale duża podaż to duże wyzwania dla inwestorów.

– Najbliższe kwartały będą stały pod znakiem presji czynszowej. W wielu przypadkach walka o najemcę będzie sprowadzać się do strukturyzowania różnorodnych pakietów zachęt – np. czynszowych wakacji lub sfinansowania projektu i aranżacji biura – wskazuje Fibakiewicz. W pierwszej kolejności ta presja obejmie dojrzałe biurowce. Podobnie jest z ryzykiem wzrostu stopy pustostanów. – Z problemem borykać się będą przede wszystkim starsze biurowce, o gorszym standardzie technicznym i w odizolowanych od udogodnień lokalizacjach. Przed właścicielami tych nieruchomości sporo pracy w zakresie zarządzania i poprawy standardów technicznych. Takie kroki pozwolą utrzymać poziom wynajmu bez spadku wartości projektów – mówi Fibakiewicz.

Polkowski dodaje, że w najbliższych latach będziemy mieć do czynienia z przebudową biurowców, by dostosować je do aktualnych technologicznych i funkcjonalnych wymagań rynkowych. – Niektóre budynki będą wycofywane z rynku w celu modernizacji lub zmiany funkcji – mówi ekspert. Dodaje, że inwestorzy bacznie przyglądają się poczynaniom polityków. – Wiadomo, że każda zmiana w prawie ma odbicie w biznesie – zaznacza Polkowski.

Długie umowy

– Buduje się coraz więcej, bo i popyt na biura rośnie. Trendem, który wyznaczamy, jest realizacja budynków wielofunkcyjnych. Nie wystarczy postawić kolejnego budynku. To muszą być obiekty z charakterem i klimatem, które odpowiedzą na niezwykle szybko rosnące potrzeby najemców. Poza przestrzenią biurową chcą korzystać z oferty sklepów, restauracji i spędzać wolny czas – mówi Marcin Juszczyk, członek zarządu Capital Park. Rosnąca rola obiektów typu mix-use była jednym z wątków poruszanych na kongresie „Rzeczpospolitej" Real Estate Impactor. – Zaobserwowaliśmy też trend ku dłuższym terminom najmu, który zdecydowanie przyczynił się do większej stabilizacji na rynku. Firmy z sektora biznesu i usług świadczonych dla biznesu podpisują umowy najmu nawet na kilkanaście lat. Wcześniej rynek biurowy był pod tym względem zmienny – dodaje.

Zdaniem menedżera rynek nieruchomości kwitnie i nic nie wskazuje, by sytuacja miała się drastycznie zmienić. Co prawda rosną koszty realizacji inwestycji (boom w budownictwie pociąga wzrost cen materiałów i robocizny), ale gros finansowania zapewniają banki.

– Polska jest bardzo dobrze postrzegana jako ośrodek dynamicznego rozwoju sektora nieruchomości przez zagranicznych inwestorów, którzy chętnie realizują tu projekty, napędzając koniunkturę. Dobra passa polskiego rynku biurowego z pewnością utrzyma się jeszcze długo. Warunek – podaż nowoczesnych projektów biurowych musi sprostać rosnącemu zainteresowaniu zagranicznych inwestorów. Dziś jest popyt na polskie biurowce i nie można tej szansy zmarnować – podsumowuje Juszczyk.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: a.roguski@rp.pl

"Rzeczpospolita"